Mała prywatna uczelnia na czele listy rankingowej

Najlepsza uczelnia świata jest w Kalifornii. Polska na końcu listy

tvn24,

Mała prywatna uczelnia z Pasadeny – California Institute of Technology, która ma zaledwie 2,2 tys. studentów, ale za to jej absolwenci zdobyli 32 nagrody Nobla – wygrała w rankingu najlepszych uczelni na świecie. Drugi raz z rzędu pokonała takie legendy, jak Oxford, Harvard i Cambridge. Dwie polskie uczelnie, które znalazły się w rankingu, zamykają listę w ostatniej 400.

Pełną listę rankingu i ilość punktów można zobaczyć na stronie „Times Higher Education”.

Reklamy

Miejsce polskich uczelni

Przoduje MIT, a najlepsza polska uczelnia jest na miejscu 398

GW

Pierwsze miejsce w tegorocznym rankingu „QS World University Rankings” zajął Massachusetts Institute of Technology (MIT) z USA. Najlepsza polska uczelnia, Uniwersytet Warszawski, znalazła się w końcu czwartej setki….Na liście 700 najlepszych ośrodków znalazło się tylko kilka szkół wyższych z Polski. Wśród nich najlepiej wypadł Uniwersytet Warszawski, który zajął 398. miejsce. Uczelnia ta awansowała, bo w zeszłym roku była sklasyfikowana w przedziale miejsc od 400 do 450. Do tego przedziału trafił teraz Uniwersytet Jagielloński po spadku z ubiegłorocznego 393. miejsca.W rankingu zmieściły się jeszcze PolitechnikaWarszawska i Uniwersytet Łódzki, plasując się w ostatniej, siódmej setce….

http://www.topuniversities.com/

Można porównywać mocne i słabe strony uczelni

Mocne strony polskich szkół wyższych

Rz

– Dzięki rankingowi można porównywać mocne i słabe strony uczelni – mówił prof. Witold Jurek, wiceminister nauki, podczas wczorajszego ogłoszenia wyników 12. edycji Rankingu Szkół Wyższych.

Pełen ranking nawww.rp.pl/uczelnie2011

Uniwersytety z Warszawy i Krakowa wciąż okupują pierwsze i drugie miejsce.

Uniwersytet Warszawski – uznanie na świecie

Rz

Uniwersytety z Warszawy i Krakowa wciąż okupują pierwsze i drugie miejsce.

Nie odważyłbym się powiedzieć, która uczelnia jest lepsza – twierdzi prof. Michał Kleiber, przewodniczący kapituły rankingu szkół wyższych, prezes Polskiej Akademii Nauk. – Uniwersytet Warszawski i Uniwersytet Jagielloński to dwie najbardziej reprezentacyjne uczelnie. Różnica między nimi jest niewielka. To zresztą wskazuje ranking, w którym od lat raz jedna jest pierwsza, a raz druga.

Uczelnie z Warszawy i z Krakowa są bezkonkurencyjne..

Zobacz tabele z wynikami rankingu szkół wyższych 2011

Ranking wydziałów prawa

IV Ranking wydziałów prawa: Warszawa kształci najlepiej

  • Komentarz redakcji do IV Rankingu Wydziałów prawa
  • Metodologia i punktacja – czyli jak powstał Ranking
  •  Dziennik Gazeta Prawna

    Polskie uczelnie to światowa prowincja

    Polskie uczelnie to światowa prowincja

    Dziennik

    Wykładowcy nie znający języka angielskiego i nie publikujący w nim, nagradzanie uczelni nie za wyniki naukowe tylko za liczbę profesorów i liczbę chętnych na jedno miejsce studentów, brak liczących się na świecie badań naukowych. Efekt: czołowe polskie uczelnie o wielowiekowych tradycjach w rankingu sąsiadują z takimi szkołami jak Uniwersytet w Kansas, Politechnika w Montanie czy Uniwersytet z Witwaterstand w Republice Południowej Afryki. „To ogromny wstyd, szczególnie, że to właśnie na podstawie tej listy wyrabiana jest powszechna opinia o stanie szkolnictwa wyższego poszczególnych państw” – mówi były wiceprezes Narodowego Banku Polskiego, prof. Krzysztof Rybiński.

    Polskie środowisko akademickie nie lubi jednak ani nie ceni szangchajskiego rankingu: „To sztuczny twór, stwarzający niepotrzebny i płytki szum” – uważa były rektor UJ Franciszek Ziejka. „Nie mamy szans, by zająć w nim wysokie pozycje, bo uczelnie są oceniane według takich kryteriów jak liczba wykładowców i absolwentów z tytułami noblisty, czy liczba publikacji pracowników naukowych w najbardziej prestiżowych periodykach, czyli w ‚Science’ i ‚Nature’. Takich osiągnięć mamy mało, bo u nas badania opisywane są po polsku czyli w języku mało popularnym w środowiskach naukowych świata” – dodaje prof. Ziejka.

    Podobnego zdania jest profesor Tadeusz Luty, honorowy prezes Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich. „To komercyjna ocena niebiorąca pod uwagę wielu dokonań naukowych ważnych lokalnie” – mówi. Przytakuje mu prof. Ziejka: „Mamy np. świetne badania dotyczące zmian mentalności polskiej w XIX wieku. Choć są wybitne to nie mają szans przebić się na świecie” – przekonuje.

    Polskie uczelnie daleko

    Polskie uczelnie nie są na topie

    GW

    Uniwersytet Jagielloński na 302. pozycji. Za nim – 349. miejsce – Uniwersytet Warszawski. Ranking uczelni według brytyjskiego pisma Times Higher Education Magazine.

    Rektorzy innych krakowskich szkół wyższych twierdzą, że ranking odzwierciedla zaniedbania polskiej edukacji. – Mamy umysły, mamy umiejętności, ale brak nam aparatury do pracy naukowej – mówi prof. Zbigniew Kąkol, prorektor Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Podkreśla też, że 20 lat temu polityka polska zaczęła dążyć do zwiększenia „stopnia scholaryzacji”, co zaowocowało dwa razy większą liczbą studentów na uczelniach. – Kadra dydaktyczna nie zwiększyła się jednak dwukrotnie, trudno się więc dziwić, że w rankingu, który bierze pod uwagę liczbę studentów przypadających na jednego nauczyciela, nie jesteśmy w czołówce – mówi. Zauważa też, że 40 procent punktów, które mogła zdobyć uczelnia, to jej znajomość wśród naukowców świata. – Pomijając, że to kryterium bardziej pasuje do konkursu piękności, niż rankingu szkół wyższych, w Polsce obowiązuje ruch jednokierunkowy. To my jeździmy na zagraniczne uniwersytety. Znamy je i możemy chwalić. Do nas przyjeżdżają rzadziej, więc mniej nas znają i chwalą. Studentów zagranicznych też trzeba mieć czym przyciągnąć, a my jesteśmy biednym krajem – mówi Kąkol.


    Rektor Akademii Rolniczej, a jednocześnie wiceprzewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich prof. Janusz Żmija, szanse na wejście polskich uczelni do ogólnoświatowych zestawień widzi w jednoczeniu się w federacje. – Mamy rozproszone ośrodki akademickie, które bardzo dbają o swoją autonomię. Tymczasem powinny nawzajem sobie pomagać. Dzięki temu ich baza naukowa stanie się bogatsza – podkreśla.

    Uważa, że zalecenie, by uczelnie wspierały się nawzajem, tworząc federacje, powinno znaleźć się w przygotowywanej przez rząd strategii rozwoju szkolnictwa wyższego.

    Rządowy projekt zakłada promowanie i wspieranie najlepszych ośrodków, w tym finansowe.

    Mają one otrzymywać więcej pieniędzy na badania naukowe, wynagrodzenia członków zespołów badawczych i stypendia dla doktorantów. Będą też miały pierwszeństwo w staraniu o rządowe środki, np. na zatrudnianie uczonych z zagranicy czy zakup aparatury. – Podobne rozwiązania stosują liderzy wszystkich rankingów. Dlatego elitarne jednostki naukowe i uczelniane od wieków mają Brytyjczycy, a ostatnio również Chińczycy, Niemcy oraz Francuzi – mówi Barbara Kudrycka, minister nauki.

    Chce też by – tak jak na Zachodzie – wszystkie uczelnie mogły prowadzić otwarte konkursy na wszystkie stanowiska. Dzięki tym wszystkim zmianom za kolejnych kilka lat nasze uczelnie mają zyskać szansę walki o wyższe pozycje w rankingach światowych.

    Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków