Przeciętne wynagrodzenie osób z tytułem doktora wyniosło w 2013 roku 4800 zł brutto miesięcznie

Czy doktorat się opłaca?

INTERIA.PL

Przeciętne wynagrodzenie osób z tytułem doktora wyniosło w 2013 roku 4800 zł brutto miesięcznie – wynika z danych Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń 2013 firmy Sedlak & Sedlak. Oznacza to, że przeciętne zarobki doktorów były o ponad 18 proc. wyższe niż przeciętne zarobki ogółu badanych.

Czytaj więcej na http://praca.interia.pl/news-czy-doktorat-sie-oplaca,nId,1543766#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

Co roku na najlepszych uczelniach świata na koszt polskiego rządu będzie studiować co najmniej stu studentów z Polski

Rząd opłaci studia na Harvardzie. Trzeba je będzie odpracować

Dziennik Gazeta Prawna

Co roku na najlepszych uczelniach świata na koszt polskiego rządu będzie studiować co najmniej stu studentów z Polski. Ale potem tę naukę będą musieli odpracować.

System ma ruszyć od roku akademickiego 2015/1016. Projekt rozwiązania przygotowały ministerstwa nauki i szkolnictwa wyższego oraz finansów. To realizacja jednej za zapowiedzi z exposé premier Ewy Kopacz. Jak przyznaje minister nauki prof. Lena Kolarska-Bobińska, wstępna propozycja jest taka, by rocznie było wysyłanych na studia za granicą 100 osób. W przyszłym roku wyjechałaby pierwsza setka, w 2016/2017 za granicą studiowałby już 200 młodych ludzi, itd.

Nie przyszłoby mi do głowy domagać się usunięcia jakiegokolwiek profesora z UJ -Prof. Andrzej Nowak

Prof. Nowak nie ma nic wspólnego ze staraniami o odwołanie prof. Hartmana

GW

Prof. Andrzej Nowak, historyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego, nie ma nic wspólnego z petycją wnioskującą o usunięcie z uczelni prof. Jana Hartmana w związku z jego aktywnością publicystyczną. „Nie przyszłoby mi do głowy domagać się usunięcia jakiegokolwiek profesora z UJ” – zapewnia Nowak w liście do prof. Hartmana.

Rektorzy polskich uczelni winni bacznie się przyglądnąć, kto u nich studiuje.

Jaki cudem banderowcy studiują w Polsce na Karcie Polaka?

ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

W aferze jaka wybuchła w tych dniach ze studentami ukraińskimi w Przemyślu jest podwójne dno. Po pierwsze,  jest to ogromne zaniedbanie ze strony władz Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, które były o tym wcześniej informowane, a które zareagowały dopiero wtedy, gdy sprawę nagłośniły media.  Czytaj:

http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20141017/PRZEMYSL/141019677
Skandalu nie łagodzi  ani oświadczenie rektora uczelni, które ukazało się dziś pod linkiem:

http://www.pwsw.pl/aktualnosci/id6627,Oswiadczenie-Rektora-Panstwowej-Wyzszej-Szkoly-Wschodnioeuropejskiej-w-Przemyslu.html

ani (wymuszone pod presją) przeprosiny politycznych chuliganów

http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/ukrainscy-studenci-z-przemysla-przepraszaja-caly-narod-polski-za-swoje-zachowanie-#

…., rektorzy polskich uczelni winni bacznie się przyglądnąć, kto u nich studiuje. Uczciwi i pracowici studenci, niezależnie od swej narodowości, jak najbardziej tak. Banderowcy i faszyści nie powinni być w żaden sposób utrzymywani z pieniędzy polskiego podatnika.

Hartman przekroczył granicę akademickiej debaty

M. Piłka: Fritzl realizował to, co proponuje Hartman

onet.pl

Konserwatyści oburzeni apelem prof. Jana Hartmana o rozpoczęcie dyskusji nt. legalizacji kazirodztwa zasypali Uniwersytet Jagielloński 15 tys. żądań o „wyciągnięcie surowych konsekwencji” wobec niego. Z kolei bliski PiS-owi polityk Marian Piłka promuje w sieci grafikę zestawiającą Hartmana z Josefem Fritzlem, na której filozof z UJ jest „teoretykiem”, a austriacki pedofil „praktykiem”. Hartman zapewnia jednak: – Związki kazirodcze mnie odstręczają……

Obok bardzo licznych krytyków prof. Hartman ma też i obrońców. Ponad 600 osób wsparło stronę na FB „Nie dla nagonki na prof. Jana Hartmana”. – Kolejny atak niszczycielskiej siły? Ignorancji? Pruderii? Katolicka wyrozumiałość i otwartość? – tak tam oceniane są protesty wysyłane do rektora UJ i żądania usunięcia wykładowcy z tej uczelni.

Marian Piłka mówi jednak twardo: – Hartman przekroczył granicę akademickiej debaty. I to nie po raz pierwszy.

Na takie zarzuty prof. Hartman odpowiadał w rozmowie z Onetem: – Ja po prostu mam życiową misję: jestem filozofem. I z tego tytułu mam wiele nieprzyjemności. Przy zachowaniu wszystkich proporcji wszyscy wielcy filozofowie, którzy nadstawiali karku – Arystoteles, Platon, Sokrates – doświadczali rozmaitych przykrości. Ja też muszę zapłacić cenę za bycie filozofem w życiu publicznym.

W 2017 r. liczba maturzystów zrówna się z liczbą miejsc na pierwszym roku kierunków dziennych

Bezpłatne studia dla każdego

Dziennik Gazeta Prawna

Demografia zachwieje szkolnictwem: najpóźniej w 2017 r. liczba maturzystów zrówna się z liczbą miejsc na pierwszym roku kierunków dziennych

Jak wynika z wyliczeń DGP, za trzy lata do egzaminu dojrzałości przystąpi 268 tys. uczniów. W tym czasie uczelnie publiczne mają dysponować dokładnie taką samą liczbą wolnych miejsc na pierwszym roku studiów dziennych. Czyli studentem będzie mógł zostać każdy, kto tylko o tym zamarzy…..

Piotr Obarek z medalem 15-lecia UWM – kompromitacja władz Uczelni sięgnęła zenitu

Piotr Obarek z medalem 15-lecia UWM

Debata

Dr hab. Piotr Obarek, profesor UWM został uhonorowany medalem z okazji 15-lecia UWM, podczas uroczystej inauguracji roku akademickiego na Wydziale Sztuki UWM w Olsztynie. Medal prof. Obarkowi wręczył prodziekan, prof. Grzegorz Białuński……

Medal prof. Obarkowi wręczył prorektor Grzegorz Białuński, o którym Piotr Obarek na swoim blogu napisał tak:
” Prorektor Białuński, komentując treść orzeczenia, robi ludziom „wodę z mózgu”.” (…).”Panowie rektorzy, Górecki i Białuński, „kończcie waści i wstydu oszczędźcie! (sobie)” Jeżeli nadal nie rozumiecie lub, co gorsze, cynicznie „rżniecie głupa”, to wyjaśniam, co oznacza treść orzeczenia, z którego próbujecie wyciągnąć dla siebie pozytywne skutki prawne.”
I dalej:
„Reasumując stwierdzam, że kompromitacja władz Uczelni sięgnęła zenitu.
Przy ujawnieniu takiej kompromitacji w czasach minionych ludzie honoru wiedzieli jak postąpić.”

 

Środowisko naukowe nawet nie śmie mieć własnego zdania

Wykształcona bieda

Dziennik Pollski

Wszystko jest polityką. W nowym rządzie nikt nie zauważył, że 1 października nie tylko w Warszawie odbywają się inauguracje nowego roku akademickiego (np. na Uniwersytecie Jagiellońskim, Uniwersytecie Wrocławskim czy Politechnice Śląskiej), na których władze państwowe reprezento wać będą zaledwie drugorzędni urzędnicy, bo tego dnia Sejm zajmie się głosowaniem nad powołaniem ekipy premier Kopacz…….

Ani obecna, ani poprzednia minister nauki i szkolnictwa wyższego (poprzednia pojechała na zasłużoną emeryturę do Brukseli) nie wyróżniły się niczym szczególnym. Poprzednia, minister Kudrycka, wprowadzała źle przygotowaną i szkodliwą reformę szkolnictwa wyższego, a obecna, Kolarska-Bobińska, „poprawia” ją na jeszcze gorszą. Wszystko to dzieje się przy postępującym ubożeniu kadr akademickich, wyjąwszy oczywiście pracowników „frontu nauki”, którzy za ofiarną służbę ministerstwu obficie czerpią rozmaite, często dyskretne, korzyści. Pieniędzy na naukę jak nie ma, tak nie będzie, nauczycielom akademickim odebrano część wynagrodzeń, które otrzymywali z tytułu praw autorskich, a także ograniczono możliwość pracy na drugim etacie. Całe szkolnictwo wyższe poddano urzędniczej dyktaturze, nie tylko uciążliwej i pracochłonnej, ale w dodatku wymyślonej przez jakiegoś osła……

Uczelnie walczą o przeżycie, do władz akademickich trafiają więc oportuniści, którzy na baczność wysłuchują urzędniczych połajanek. Wszyscy zabiegają o okruszki z ministerialnego stołu, tylko najbardziej usłużni i uniżeni mogą liczyć na większe kąski. Środowisko naukowe, w większości zastraszone i zależne od widzimisię ministerialnych prominentów, nie tylko nie protestuje, ale nawet nie śmie mieć własnego zdania…….

 

 

 

Kopacz: Bezpłatne studia dla Polaków na uczelniach zagranicznych i bezpłatne podręczniki

Kopacz: Bezpłatne studia dla Polaków na uczelniach zagranicznych i bezpłatne podręczniki

Dziennik Gazeta Prawna

Status materialny nie może być barierą dla szans edukacyjnych – powiedziała Ewa Kopacz w trakcie expose. Zapowiedziała, że do 2017 roku wszystkie klasy szkół podstawowych i gimnazjów zostaną zaopatrzone w bezpłatne podręczniki i zeszyty ćwiczeń. Wspomniała też o programie staży dla studentów w administracji publicznej. Jak podkreśliła, dzięki temu programowi studenci zdobędą nie tylko wiedzę, ale również praktykę.
Premier mówiła także od 2016 roku najzdolniejsi studenci będą mogli za państwowe pieniądze studiować na uczelniach wyższych za granicą. Jest jednak warunek – co najmniej pięć lat od zakończenia studiów będą musieli pracować w Polsce.