Barbara Kudrycka tłumaczy istotę i cel reformy szkolnictwa wyższego w Polsce.

Zmiany w szkolnictwie wyższym. „Unikalny zapis w skali całej Unii Europejskiej”

onet.pl

W zeszłym tygodniu Użytkownicy Onet.pl mieli okazję zadać pytania minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbarze Kudryckiej w związku z wprowadzaną przez ministerstwo reformą. Akcja Onet.pl spotkała się z dużym zainteresowaniem Użytkowników. Barbara Kudrycka w swoich odpowiedziach tłumaczy istotę i cel reformy szkolnictwa wyższego w Polsce.

Minister podkreśliła, że 4 marca rozpocznie działalność Narodowe Centrum Nauki w Krakowie, które przeznaczy 20 proc. swojego budżetudla młodych naukowców, realizujących projekty nowatorskie i na wysokim merytorycznym poziomie. Jak podkreśla Barbara Kudrycka, to „zapis unikalny w skali całej Unii Europejskiej”.

 

Nadszedł najwyższy czas na internacjonalizację szkolnictwa wyższego i

Prof. Musioł: powinna powstać Polska Agencja Wymiany Akademickiej

PAP-Nauka w Polsce, 2011-02-24

 

Nadszedł najwyższy czas na internacjonalizację szkolnictwa wyższego i powołanie Polskiej Agencji Wymiany Akademickiej, która będzie dbać o promocję polskiego szkolnictwa wyższego na świecie – uważa rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Karol Musioł.

O umiędzynarodowieniu polskiego szkolnictwa wyższego, pozyskiwaniu studentów zagranicznych i promocji polskich uczelni za granicą rozmawiają w Łodzi przedstawiciele uczelni z całego kraju na konferencji „Studenci zagraniczni w Polsce”. W dwudniowym spotkaniu, które organizowane jest w ramach programu „Study in Poland”, prowadzonego przez Konferencję Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP) i Fundację Edukacyjną „Perspektywy”, biorą udział przedstawiciele ok. 80 uczelni.

„Po zmianie ustawy prawo o szkolnictwie wyższym, po opracowaniu strategii rozwoju szkolnictwa wyższego w Polsce czas najwyższy na internacjonalizację. To jest naturalny krok niezbędny, żeby Polska mogła uczestniczyć w budowie europejskiej przestrzeni edukacyjnej i badawczej” – powiedział w czwartek dziennikarzom prof. Musioł, który jest przewodniczącym Komisji ds. Współpracy Międzynarodowej KRASP.

Wyniki badań naukowych mają być dostępne za darmo w sieci

Wyniki badań naukowych mają być dostępne za darmo w sieci

PAP

Wyniki badań, zrealizowanych za państwowe pieniądze, mają być publikowane w internecie. Rząd pracuje nad odpowiednią ustawą. Projekt założeń do niej może powstać już w połowie marca – poinformował PAP rzecznik resortu nauki Bartosz Loba.

Ustawa o dostępności materiałów naukowych w sieci ma być częścią tzw. ofensywy legislacyjnej rządu. Jak poinformowała kancelaria premiera na swojej stronie internetowej, dzięki nowym przepisom „małe i średnie przedsiębiorstwa będą miały dostęp do wiedzy i innowacji”.

„Ustawa nałoży obowiązek wprowadzania do umów grantowych zapisu o publikowaniu wyników badawczych w systemie otwartego dostępu (Open Access). Na podstawie nowych regulacji utworzone zostaną repozytoria do deponowania otwartych treści. Model Open Access zostanie również wdrożony dla czasopism naukowych finansowanych ze środków publicznych” – czytamy w komunikacie na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Open Access oznacza darmowy dostęp do publikacji internetowych zainteresowanym podmiotom. Według wstępnych założeń publiczne instytucje, realizujące badania lub przygotowujące analizy za państwowe pieniądze, będą miały obowiązek udostępniać je w sieci za darmo pod warunkiem, że będą posiadały do nich wyłączne prawa….

Przeciw degradacji nauki

Przeciw degradacji nauki i zagrożeniu wolności debaty

Nasz Dziennik


Grupa profesorów Uniwersytetu Warszawskiego wystąpiła na forum publicznym „W obronie prawdy” („Rzeczypospolita” z 8 II 2011). Wyrażamy pełną solidarność z tą oceną sytuacji oraz z troską o przestrzeganie standardów uczciwej i otwartej (na racjonalne argumenty) debaty o najważniejszych sprawach Polski.

Jednym z jaskrawych przejawów lekceważenia tych standardów jest ostatnio sposób forsowania rządowego pakietu ustaw o szkolnictwie wyższym, o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o Polskiej Akademii Nauk. Koalicja rządząca, korzystając z arytmetycznej przewagi głosów w parlamencie, pozwala sobie na całkowite zlekceważenie merytorycznych zastrzeżeń wyrażanych przez środowisko akademickie wobec niezwykle ryzykownych rozwiązań tego projektu.
Nauka i szkolnictwo wyższe poddane są, zgodnie z literą tego projektu, dyktatowi biurokratycznie sterowanej komercjalizacji. Zagrożona jest nie tylko ich autonomia, ale także zasadnicza rola w społeczeństwie….

Gdyby uniwersytet kiedykolwiek zrezygnował z poszukiwania Prawdy, to stalibyśmy się tylko zbiorowiskiem przebierańców w togach

Misja uniwersytetu – aspekt dzisiejszy

Niedziela

W obronie prawdy

A jednak Uniwersytet jest społecznością wyjątkową. Przysięga doktorska, którą składaliśmy, wspólna dla całego Uniwersytetu, w zasadzie mówi tylko o Prawdzie: „nie dla czczej chwały, ale by jaśniej błyszczało światło Prawdy, od którego dobro rodzaju ludzkiego zależy”. Każdy więc z doktorów uniwersytetu wyrażał przekonanie, że Prawda istnieje i że jego celem będzie dążenie do niej. Możemy mieć kłopoty z jej znalezieniem, ale jest do czego dążyć i trzeba to robić, a uniwersytet jest tutaj szczególnym miejscem. Gdyby uniwersytet kiedykolwiek zrezygnował z poszukiwania Prawdy, to stalibyśmy się tylko zbiorowiskiem przebierańców w togach. Pokusa zapytania za Piłatem „Cóż to jest prawda?”, choć pozornie atrakcyjna, jest niezwykle niebezpieczna, prowadząc w prostej drodze do nihilizmu i poddając w wątpliwość nie tylko sens prowadzenia badań naukowych, ale też wszelkiej ludzkiej aktywności.

Jak uczelnie mogą przetrwać niż

Jak uczelnie mogą przetrwać niż

Rz

– Szkoły wyższe już teraz powinny się przygotowywać do spadku liczby studentów – mówi „Rz” minister nauki Barbara Kudrycka..

W jaki sposób przygotowywana reforma uczelni pomoże szkołom przetrwać niż?

Z pewnością pomoże uczelniom przetrwać niż demograficzny – szczególnie tym najlepszym i dobrym. Kierunki studiów, które otrzymają wyróżniającą ocenę Polskiej Komisji Akredytacyjnej, uzyskają dodatkowe finansowanie. Najlepsze uczelnie niepubliczne, które zbudowały silną naukowo własną kadrę akademicką, uzyskają dotację na prowadzenie studiów doktoranckich……

…Co jednak zrobić, żeby niż przetrwały najlepsze uczelnie, a nie te, które będą oferowały łatwe zdobycie dyplomu?

Zapisane w reformie mechanizmy, które mają doprowadzić do projakościowej zmiany finansowania szkół wyższych, zostały skonstruowane tak, by zapewniły dodatkowe wsparcie państwa najlepszym uczelniom i wydziałom – bo dzięki temu będą jeszcze lepsze i stworzą dobre wzorce, wypracują dobre praktyki dla słabszych ośrodków. Skorzysta cały system szkolnictwa wyższego. A jeśli nadal są uczelnie, które nie inwestowały w rozwój, w kadrę akademicką, nie dbały o studentów i jakość dydaktyki, lecz były nastawione jedynie na zysk, to cóż – takie szkoły mogą powoli zanikać…

Studenci znikają z uczelni

Studenci znikają z uczelni

Rz

Za dziewięć lat będzie o jedną trzecią słuchaczy mniej. Szansą dla szkół wyższych będą młodzi Ukraińcy i Białorusini?..

– O ile niż w nieznacznym stopniu prawdopodobnie dotknie kierunków humanistycznych i społecznych, bo na nich raczej nie zabraknie studentów, o tyle już teraz widzimy, że kierunki matematyczno-przyrodnicze mogą mieć kłopoty. Co robimy? Przede wszystkim przygotowujemy wszystkich naszych uczonych, a zwłaszcza tych z dyscyplin matematyczno-przyrodniczych, do pozyskiwania na jeszcze większą skalę pieniędzy z różnego typu grantów na badania naukowe. Wyobrażamy sobie bowiem sytuację, że profesor, który nie będzie miał studentów, będzie musiał część lub nawet całość swojego wynagrodzenia finansować ze środków grantowych – mówi rektor.

Prywatne szkoły upadną bez pieniędzy z budżetu

„Prywatne szkoły upadną bez pieniędzy z budżetu”

Dziennik -Gazeta Prawna

Prof. Tadeusz Pomianek: Projekt reformy szkolnictwa wyższego nie sprzyja uczciwej konkurencji między uczelniami publicznymi i niepublicznymi. Nie wprowadza zmian w systemie finansowania kształcenia, a to wpływa na niski poziom studiów….

W sektorze uczelni niepublicznych brak jakiejkolwiek dotacji powoduje, że lepiej mają się ci, którzy oferują łatwy dyplom i drastycznie obniżają koszty dydaktyki, nie bacząc na jakość kształcenia. W najgorszej sytuacji przy takim systemie są dobre uczelnie niepubliczne. Muszą zadbać o poziom kształcenia, a to kosztuje. Pogłębiający się niż demograficzny zaostrzy walkę o studenta i w efekcie będziemy mieli za własne podatki coraz słabszych absolwentów. Najwyższa pora, żeby dotacja silnie zależała od poziomu studiów. Obowiązujący system finansowania kształcenia jest wyniszczający. Szkoły robią wszystko, żeby zwiększać liczbę studentów, zamiast aktywnie działać w zakresie badań naukowych i współpracy z gospodarką. Według resortu nauki na budowę nowych obiektów uczelnianych, przede wszystkim laboratoriów, przeznaczonych jest 16 mld zł. Pytanie, kto w nich będzie pracował, jeśli prawie wszyscy zajmują się dydaktyką?

Gmach nauki jest zbyt złożony żeby ustawa – choćby najlepsza – mogła oczyścić go ze ślepych zaułków

Docenci październikowi

Tygodnik Powszechny

Zgodnie z przyjętymi właśnie wymogami dotyczącymi stopni i tytułów naukowych, humanista może zostać profesorem nie opublikowawszy ani jednej książki…..

…Obawiam się bowiem, że w razie zmiany na arenie politycznej i na stanowisku ministra nauki, za kilka lat stare procedury wrócą. Czy grupa profesorów habilitowanych po 2011 roku nie podzieli wówczas – mutatis mutandis – losu docentów marcowych?

Tego nie wiem. Wiem jednak, że nieco wbrew sobie i wbrew zdrowemu rozsądkowi, nie wypełnię wniosku do Centralnej Komisji i wrócę do rozpoczętej monografii.

Likwidacja najważniejszej części procedury habilitacyjnej (przy zachowaniu stopnia doktora habilitowanego jako swego rodzaju tytułu honorowego) wydaje się najpoważniejszą słabością przyjętej właśnie nowelizacji. Tym bardziej że – wbrew oczekiwaniom – nie pociąga za sobą zaostrzenia kryteriów uzyskiwania stopnia doktora. Przeciwnie, tu także ministerstwo zaproponowało uproszczenie: dotychczasowy, dość trywialny wymóg opublikowania co najmniej dwóch artykułów w ogólnopolskim czasopiśmie punktowanym (ambitniejsi magistranci nie mają z tym większego kłopotu) został zredukowany do jednego artykułu lub sprawozdania z międzynarodowej konferencji. Jeśli wpiszemy w ten łańcuch uproszczeń nową maturę pozbawioną wymogu przedstawienia samodzielnej pracy pisemnej, otrzymamy obraz, który niewiele ma wspólnego z podnoszeniem poziomu wykształcenia….

Gmach nauki jest zbyt złożony, zbyt wiele zależy w nim od dobrej woli i rozsądku samych naukowców, żeby ustawa – choćby najlepsza – mogła oczyścić go ze ślepych zaułków. Jedyne, co może zrobić, to zaostrzyć kryteria dostępu do zawodu naukowca przy równoczesnym ich zobiektywizowaniu. Temu służy przewidziana w nowelizacji ustawy stała kontrola jakości pracy nauczycieli akademickich i nałożony na rektorów obowiązek zwalniania pracowników negatywnie ocenionych. To ważny krok do przodu. Szkoda, że wprowadzając wspomniane uproszczenia w wymogach związanych z uzyskaniem stopni doktora i doktora habilitowanego, ustawodawca wykonał zarazem równie istotny krok wstecz.

Wielu ludzi z tytułami profesorskimi nie myśli samodzielnie

Wykształciuch katolicki. „Przeraża zideologizowanie i stadność myślenia ludzi, którzy chcą uchodzić za intelektualną elitę”

wPolityce

Kołakowska cytuje pewnego naukowca, pracującego w centrum badań o światowej renomie, który zapytany, czy za koncepcją globalnego ocieplenia nie kryją się cele polityczne, stwierdził, że to niemożliwe, bo „panuje na ten temat konsensus. A poza tym Al Gore dostał Nobla, a zatem nie ulega wątpliwości, że ma rację”. Autorka konkluduje:

„Tak więc chyba po raz pierwszy (nie licząc naukowych ustaleń Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Związku Sowieckiego) naukowiec zdaje się uważać, że to, czy coś jest, czy nie jest prawdą naukową, ustala komitet”.

Rzeczywiście przeraża zideologizowanie i stadność myślenia ludzi, którzy chcą uchodzić za intelektualną elitę. Wygląda na to, że wielu ludzi z tytułami profesorskimi nie myśli samodzielnie, ale stara się znaleźć w centrum tego, co jest trendy i co taki czy inny salon (albo przodującą partia) ogłosił za obowiązującą na danym etapie prawdę.