Jak uzdrowić uczelnie

Jak uzdrowić uczelnie

Rz

 Zapowiadane reformy nie poprawią sytuacji w szkolnictwie wyższym, jeśli nie będzie im towarzyszyć radykalna poprawa materialnego bytu pracowników nauki i likwidacja zjawiska pracy na kilku etatach – pisze emerytowany profesor.

 Skuteczna terapia powinna wychodzić z gruntownego i prawdziwego rozpoznania przyczyn tego stanu rzeczy. Już Arystoteles powiedział: gdy nie znasz przyczyn – nie znasz prawdy.

Moim zdaniem są dwie najważniejsze przyczyny niesatysfakcjonującego nas, Polaków, poziomu akademickiego szkolnictwa wyższego. Za pierwszą i najważniejszą uważam marne, wręcz nędzne wynagradzanie nauczycieli akademickich przez cały okres po II wojnie światowej, tak w Polsce Ludowej, jak i po zmianie ustroju w roku 1989…

Drugą ze wspomnianych na początku przyczyn niekorzystnie oddziałujących na akademickie szkoły wyższe jest administracyjne ograniczanie ich samodzielności…

Studenci beneficjentami reform

Studenci beneficjentami reform

Serwis MNiSW

Minister Barbara Kudrycka uczestniczyła wczoraj w debacie pt. „Problemy, reforma oraz przyszłość szkolnictwa wyższego” zorganizowanej przez Niezależne Zrzeszenie Studentów na Uniwersytecie Warszawskim.

– Będącą już na ukończeniu nowelizację ustawy o szkolnictwie wyższych konstruowaliśmy tak, by miała charakter motywacyjny dla uczelni, a nie nakazowy. Stworzyliśmy mechanizmy, które skłonią uczelnie do większego wysiłku i troski o wyższą jakość studiów i badań…

Trwają prace nad reformami w nauce i szkolnictwie wyższym

Trwają prace nad reformami w nauce i szkolnictwie wyższym

PAP – Nauka w Polsce

Ukończenie prac parlamentarnych nad projektami pięciu ustaw reformujących polską naukę, ogłoszenie strategii rozwoju szkolnictwa wyższego do 2020 r. oraz uruchomienie Wirtualnej Biblioteki Nauki umożliwiającej dostęp do najbardziej prestiżowych baz danych światowej nauki – zapowiadają na najbliższe tygodnie parlamentarzyści oraz kierownictwo Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Ukończenie prac parlamentarnych nad projektami pięciu ustaw reformujących polską naukę, ogłoszenie strategii rozwoju szkolnictwa wyższego do 2020 r. oraz uruchomienie Wirtualnej Biblioteki Nauki umożliwiającej dostęp do najbardziej prestiżowych baz danych światowej nauki – zapowiadają na najbliższe tygodnie parlamentarzyści oraz kierownictwo Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

To przecież student musi być beneficjentem wszelkich reform

Wykształcenie na wagę złota

serwis MNiSW – „Fakt“ z dn.26.01.10

To przecież student musi być beneficjentem wszelkich reform – pisze dziś prof. Barbara Kudrycka w dzienniku „Fakt“.

W 2009 r. przeprowadziliśmy pierwszą – po pilotażu w 2008 roku – edycję rządowego programu kierunków zamawianych. Ruszyliśmy z intensywną kampanią społeczną promującą studia inżynierskie. (…) Na wysokości zadania stanęły same uczelnie, uatrakcyjniły programy studiów, uruchomiły zajęcia wyrównawcze z matematyki i fizyki, otwierały nowoczesne laboratoria. I szeroko włączyły się w promowanie wykształcenia technicznego. Wystarczyły niecałe dwa lata – i już wiemy, że było warto. Niemal podwoiła się liczba kandydatów walczących o indeksy na politechnikach, a na liście dwudziestu najpopularniejszych kierunków studiów zaroiło się od inżynierskich, które eksperci uznali za strategiczne dla rozwoju gospodarki. Budownictwo znalazło się na wysokim 4. miejscu – dwa lata temu było na 11!..

Każda uczelnia zobowiązana będzie do monitorowania losów swoich absolwentów. Będzie analizować, jak radzą oni sobie na rynku pracy i co trzeba poprawić w ofercie studiów, by już z dyplomem w kieszeni młodzi Polacy znaleźli uznanie w oczach pracodawcy. Powołany zostanie rzecznik praw absolwenta, który będzie reprezentantem i obrońcą świeżo upieczonych magistrów w ich relacjach z przedsiębiorcami czy korporacjami zawodowymi.

Reformy nie podobają się studentom

Reformy nie podobają się studentom

Dziennik Polski

SZKOLNICTWO. „Alarm dla edukacji!” – pod takim hasłem studenci pikietowali wczoraj przed budynkiem Collegium Novum UJ.

Protesty odbywały się równocześnie w innych miastach akademickich – Warszawie, Toruniu, Gdańsku i Łodzi. Aby wykrzyczeć swoje postulaty, studenci wychodzili na ulice również w innych krajach europejskich. Młodzi ludzie postanowili zjednoczyć siły w ramach „Światowego Tygodnia Akcji – Edukacja nie na sprzedaż” i wyrazić swoje zdanie w Międzynarodowy Dzień Studenta, który przypadał właśnie wczoraj.

Studenci walczą z proponowaną przez resort nauki reformą szkolnictwa wyższego. Uważają, że jest ona antystudencka i dąży do komercjalizacji. Zgodnie z jej założeniami, od nowego roku akademickiego bezpłatnie na drugim kierunku studiów będzie się mogła uczyć tylko ograniczona liczba osób.

ZMARNOWANA SZANSA

ZMARNOWANA SZANSA

Forum Akademickie, Krzysztof Pawłowski

Niewątpliwie stan obecny szkolnictwa wyższego i sektora nauki jest konsekwencją tego, że 20 lat temu politycy (ja też) naiwnie myśleli, iż zapewnienie szkołom wyższym bardzo rozwiniętej autonomii (chyba najszerszej w świecie) spowoduje, że uczelnie same się zreformują i przystosują do nowej rzeczywistości, szczególnie gospodarczej. Tak się nie stało i w efekcie pozostały rozdrobnione, branżowe uczelnie państwowe, zbudowane według narzuconego wcześniej systemu radzieckiego (niewielkie działania konsolidacyjne zaczęły się dopiero w latach 2000.). Niedostosowany do nowych warunków pozostał sektor nauki („postradziecki” PAN, system państwowych, branżowych instytutów badawczych i OBR w sytuacji, gdy większość przedsiębiorstw, które poprzednio instytuty obsługiwały, upadła lub została sprywatyzowana). Skutkiem zaniechania odgórnych reform z początku lat 90. jest funkcjonowanie części instytutów i OBR, które „zarabiają na przeżycie” na dzierżawie pomieszczeń czy budynków. Skutkiem jest też histeria w środowisku, gdy 18 października 2006 weszła w życie ustawa o lustracji, cokolwiek by o niej myśleć.

Jedną z przyczyn obecnego stanu rzeczy jest nadmierna autonomia uczelni publicznych i dominacja korporacji samodzielnych pracowników naukowych, która w sposób oczywisty działa na rzecz interesu grupowego i obrony status quo.

Polscy naukowcy nie muszą „jechać z tyłu”

kudrycka1

Polscy naukowcy nie muszą „jechać z tyłu”

PAP-Nauka w Polsce

Polska chce być bardzo poważnym partnerem na europejskiej scenie naukowo-badawczej. Wiemy jednak, że samo finansowanie budżetowe jest kroplą w morzu potrzeb tego typu. Do podjęcia badań musimy zmobilizować również przemysł” – mówiła minister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Barbara Kudrycka podczas wystąpienia na konferencji zorganizowanej 6 listopada w Warszawie przez Europejski Bank Inwestycyjny (EBI).

Minister Kudrycka wymieniła najważniejsze z inicjatyw resortu nauki. Przywołała projekt kompleksowej reformy systemowej, którą rząd RP przyjmie w niedługim czasie. Przypomniała, że w przyszłorocznym budżecie zaplanowano wzrost finansowania nauki o ponad miliard złotych.

„To największy przewidziany wzrost spośród wszystkich priorytetów państwa, jak również jest to największy wzrost poziomu finansowania badań naukowych od 1989 roku. A wiec rząd RP dobitnie udowadnia, że badania i rozwój są dla nas najważniejsze, jak też rozwój i inwestowanie w nowoczesną gospodarkę” – powiedziała Kudrycka.

Minister omówiła też „Kreator innowacyjności” – pomost łączący świat nauki i biznesu. Jak wyjaśniła, głównym zadaniem tego programu jest wspieranie inicjatyw studentów i pracowników uczelni, by podejmowali innowacyjne przedsięwzięcia. Program ten zachęca też do podnoszenia kwalifikacji kadr akademickich w dziedzinie przedsiębiorczości, do podniesienia jakości zarządzania własnością intelektualną oraz komercjalizacji wyników prac badawczo-rozwojowych. Pomaga też w tworzeniu warunków komercjalizacji wyników prac badawczych na uczelniach.

Akademicka teoria i praktyka


Teoria i praktyka
Sprawy Nauki, Wydanie: 2008 /8-9
Józef Wieczorek, założyciel i przewodniczący Niezależnego Forum Akademickiego wydał niedużą – acz jakże treściwą – broszurę „Drogi i bezdroża nauki w Polsce”. Jest to analiza zasadności wprowadzenia w Polsce zaleceń Europejskiej Karty Naukowca i Kodeksu postępowania przy rekrutacji naukowców.

Choć Karta i Kodeks są jedynie zaleceniami Komisji Europejskiej, a nie obowiązującym w Unii prawem, niemniej wskazują, w jakim kierunku będzie się zmieniać organizacja nauki i szkolnictwa wyższego we wspólnej przestrzeni badawczej Europy. Jak dotąd, podpisały te dokumenty jedynie dwie organizacje: KRASP i NFA, co dobrze pokazuje, jak dalece środowisko naukowe w Polsce jest sceptycznie nastawione do takich „nowinek”, bądź jak dalece ich nie zna, choć minęły już 3 lata od chwili ich publikacji. Co należałoby zatem zmienić w polskiej nauce, aby wprowadzić w niej standardy europejskie? Dobitnie świadczy o tym porównanie systemów obowiązujących w UE i u nas, jakie czyni autor przy omawianiu Kodeksu postępowania przy rekrutacji pracowników naukowych – procedury, jaką uważa za kluczową dla rozwoju nauki. …
Według Józefa Wieczorka, zalecenia zarówno Karty jak i Kodeksu mogą odegrać pozytywną rolę w reformowaniu nauki w Polsce, gdyby je wprowadzić do systemu prawnego. Dotyczy to ustaw regulujących obszar wszystkich trzech pionów nauki. Wprowadzenie w życie tych zaleceń mogłoby przyczynić się do zwiększenia konkurencyjności polskich naukowców, zmniejszenia patologii w tym obszarze, marnotrawstwa potencjału intelektualnego, czy publicznych środków finansowych. Autor postuluje też uzależnienie akredytacji szkół wyższych od stopnia wdrożenia Karty i Kodeksu, oraz uzależnienie finansowania projektów badawczych od respektowania tych dokumentów. Uważa, że ustawiane konkursy na stanowiska akademickie winny być unieważniane, a powtarzanie się takiego zjawiska winno skutkować odebraniem akredytacji i wstrzymaniem finansowania budżetowego placówki.
Monitoring wprowadzania zasad ujętych w tych dwóch dokumentach powinien być prowadzony na stronie internetowej ministerstwa nauki.

Naukowiec powinien być milionerem


źrodło
Naukowiec powinien być milionerem
Wywiad z prof. Janem Lubińskim ( rozmawia Jarosław Grzędowicz)
Niezależna Gazeta Polska, 1 sierpnia 2008

Działalność Pańska i Pańskich kolegów stanowi zaprzeczenie ducha niemożności przenikającego polską naukę Państwo nie mają nic wspólnego z poglądem, że sytuacja nauki jest beznadziejna, że w Polsce nic się nie da zrobić
.
Pięć lat pracowałem na Zachodzie i zauważyłem, że tamtejsi naukowcy są zmuszeni walczyć o byt na bardzo wysokim stopniu determinacji. W Ameryce uczonym jest bardzo trudno. Naukowiec w każdej chwili może stracić pracę , musi stale zabiegać o fundusze na badania. Może się tak zdarzyć, że ktoś utytułowany, profesor, w wieku 50 lat nagle zostanie bez pracy, bo nie dostał jakiegoś grantu. Widziałem takie przypadki. I wtedy nauczyłem się , że także po powrocie do Polski trzeba radzić sobie w każdej sytuacji. To nic, że brakuje pieniędzy na badania i że warunki są kiepskie. Nie należy narzekać, tylko próbować coś zbudować i przy odrobinie szczęścia uda się sięgnąć nawet po najwyższe laury.

Czy polska nauka nie potrzebuje rozwiązań systemowych, żeby wyjść z kryzysu?

Jeszcze jak! Powiedziałbym, że tu wszystko jest do zbudowania. Prawo patentowe, przepływ kapitału, wdrożenia… Tu jednak pomału coś się dzieje. Wspaniały ruch wykonała obecnie giełda, żeby pomóc uzyskać kapitał takim firmom wdrożeniowym, jak Read-Gene. A drugim rozwiązaniem systemowym powinno być to, by decydentami w nauce zostawali tylko ludzie, którzy mają odpowiednie parametry zawodowe – odpowiednią liczbę publikacji w renomowanych pismach, patentów i osiągnięć. Tylko wtedy będzie gwarancja, że te pieniądze, które są przeznaczane na naukę, będą rozdysponowywane rozsądnie.

Zatem kwalifikacje, nie tytuły?

Dokładnie tak. To jest problem, który mamy w wielu dziedzinach, ale akurat w nauce to jest szczególnie ważne i bardzo dotkliwe.

Raport o kapitale intelektualnym Polski

Raport o kapitale intelektualnym Polski

Raport o kapitale intelektualnym Polski

patrz też:

Kapitał Intelektualny Polski
============================

Polska pod ścianą – raport ekspertów
GW 10.07.2008
„Możemy stać się jednym z najbiedniejszych krajów Unii, z którego najzdolniejsi emigrują, a najbardziej prężne firmy przenoszą się do krajów o niższych podatkach – alarmują doradcy premiera Tuska
Autorzy raportu przestrzegają, że jeśli w ciągu najbliższych pięciu lat nie zreformujemy systemu edukacji, szkolnictwa wyższego i emerytur, stracimy szansę, by dogonić najlepiej rozwinięte kraje europejskie.
Doradcy alarmują, żeby rząd jak najszybciej zaczął inwestować w kapitał intelektualny Polski, czyli naszą „zdolność do tworzenia przyszłego dochodu” w nowoczesnej gospodarce opartej na wiedzy. Dziś pod tym względem jesteśmy na szarym końcu w UE.
Trzeba też inwestować w nauczycieli, bo – jak wynika z raportu firmy doradczej McKinsey – ich poziom jest kluczowy dla rozwoju dziecka, ważniejszy niż np. nakłady finansowe na edukację czy wyposażenie szkół. Zdaniem autorów raportu Polacy za mało się dokształcają już jako dorośli. Za wcześnie też rezygnują z pracy.”