Przerwany proces odtwarzania elity

Elity dawniej i dziś

GPC

…..Ossowski się nie pomylił i na służbę komunizmu nie zaciągnął.
30 straconych roczników
Należał do autentycznej polskiej elity naukowej, odważnej, niepokornej i – przy całym krytycyzmie wobec porządków w II RP – głęboko patriotycznej….

…..„Kotarbiński, Tatarkiewicz, Ajdukiewicz, Ingarden, Maria i Stanisław Ossowscy urodzili się pod koniec XIX wieku. […] Po nich otwierała się luka pokoleniowa (a więc biologiczno-historyczna), brakowało około trzydziestu roczników, co było wyraźnym skutkiem okupacji niemieckiej i Powstania Warszawskiego. Po autentycznych profesorach, kształcących się przed lub tuż po pierwszej wojnie światowej, ludzi wartościowych można było dostrzec w pokoleniu studiującym bezpośrednio po II wojnie światowej. Pod koniec lat pięćdziesiątych ci bezpośrednio powojenni uczniowie Ajdukiewicza, Kotarbińskiego, Ossowskiego mieli po trzydzieści lat”.
Było ich jednak niewielu. A to dlatego, że proces odtwarzania elity pod kierunkiem ocalałych z wojennej pożogi profesorów został przerwany przez stalinizm. Pozbawiono ich katedr, ponieważ nie ulegli marksizmowi, bronili niezależności nauki.

Reklamy

Skąd elity III RP?

Skąd elity III RP? „Trzecia podmiana elit to podmiana elit solidarnościowych”

wpolityce.pl

W klubie Hybrydy odbyło się kolejne spotkanie zorganizowane przez Stowarzyszenie Twórców dla Rzeczpospolitej. Temat dyskusji to „Skąd elity III RP”. Panelistami byli: dr Barbara Fedyszak-Radziejowska, prof. Piotr Gliński, prof. Jacek Raciborski oraz świeżo upieczony dr hab. Zbigniew Siemiątkowski. Wszystkie te osoby – jak stwierdził prowadzący, prof. Andrzej Zybertowicz – prowadzili lub prowadzą badania naukowe nad elitami współczesnej Polski…..Według prof. Glińskiego, elita III RP składa się z kilku grup, dominuje grupa postkomunistów instytucjonalnych (uwłaszczenie nomenklatury, kapitalizm polityczny), ale mamy też do czynienia z postkomunizmem mentalnym (elastyczność ideologiczna – np. liberalizm Leszka Millera wywodzącego się z partii komunistycznej). Obecnie grupa elit postkomunistycznych doskonale współgra z grupą, która wywodzi się z części elit postsolidarnościowych. Duże znaczenie miał także wpływ służb specjalnych obcych państw, niejawnych działań elit postkomunistycznych, działania ośrodka władzy symbolicznej. …

Siemiątkowski powiedział: „We wszystkich grupach rządzących wszystkich elit, zarówno postkomunistycznych, jak i postsolidarnościowych, są, jeśli nie funkcjonariusze byłych służb, to przynajmniej ich współpracownicy”.
Jeśli chodzi o typy karier i losy, to w większym stopniu kariery te zrobili tajni współpracownicy niż wyżsi oficerowie poszczególnych departamentów.

Zbigniew Siemiątkowski zgodził się z poglądem, że elity III RP są przeżarte agenturą i byłymi oficerami…..

….Barbara Fedyszak-Radziejowska zastanawiała się, czy naprawdę na współpracowników służby wybierały najaktywniejszych w danym środowisku, i gdy później awansowali do elity, to była premia za tą aktywność czy raczej za współpracę nie ze swoim środowiskiem, gdyż bycie tajnym współpracownikiem było szczególną formą aktywności, dawało duże poczucie bezpieczeństwa i podzieloną lojalność, co nie sprzyja budowaniu etosowych elit. Elitą można też zostać z zewnętrznego nadania, np. przez okupację. Mechanizm selekcji do elit wpływa na jej kształt…….To są zorganizowane działania ze strony funkcjonariuszy służb specjalnych PRL-u lub post-PRL-u w III RP, które prowadziły do tworzenia organizmów gospodarczych zarządzanych jak koncern, ze wspólną strategią, z powiązaniami, z pomaganiem sobie wzajemnie”. – mówił Piotr Naimski. – „To daleko wykracza poza model, w którym indywidualnie działający funkcjonariusze byłych służb specjalnych usiłują znaleźć miejsce w nowej rzeczywistości gospodarczej czy politycznej”. Nawiązując do kwestii TW a oficerowie prowadzący powiedział, że po 1989 roku relacja została odwrócona, ci którzy płacili swoim tajnym współpracownikom stali się biorącymi posady i pieniądze od swoich byłych współpracowników, którzy zrobili w nowej rzeczywistości kariery – zostali dyrektorami, naczelnikami, itd. „To generalnie problem lustracji, ona jest potrzebna, by te niejasne i niejawne tajne powiązania z przeszłości zostały przecięte”…..Piotr Naimski mówił także o „wykrwawianiu się psychicznym” kolejnych pokoleń, z których mogłaby ta elita inteligencka w Polsce pochodzić. Po 1989 roku nastąpiła dramatyczna podmiana elit, ciekawe byłoby, jak podkreślił, prześledzenie losów członków Komisji Krajowej, wybranej na I Zjeździe Solidarności – była to demokratycznie wybrana reprezentacja, która została później w wyniku celowych działań wyeliminowana….

II Rzeczpospolita wykształciła większość ludzi o patriotycznej postawie, o silnej tożsamości, odważnych, o jednoznacznie pozytywnej postawie moralnej, a jednocześnie ludzi aktywnych intelektualnie

Pokolenie II Rzeczypospolitej 

Nasz Dziennik, 10-11.11.2011

Prof. Witold Kieżun prakseolog

Koncepcja i praktyka wychowawcza II Rzeczypospolitej zdała egzamin. Wykształciła większość ludzi o patriotycznej postawie, o silnej tożsamości, odważnych, o jednoznacznie pozytywnej postawie moralnej, a jednocześnie ludzi aktywnych intelektualnie, zainteresowanych rozwojem świata, postępem w każdej dziedzinie. Ludzi zdolnych do ponoszenia najwyższych ofiar, aż do poświęcenia życia dla wartości najwyższego rzędu.
Do zrozumienia tej postawy niezbędna jest znajomość historii II Rzeczypospolitej. Powstała ona na gruzach trzech zaborów jako efekt eksplozji woli wolności, wyrażonej zarówno ruchem Legionów Piłsudskiego, podziemnej Polskiej Organizacji Wojskowej (POW), zwycięskich powstań – wielkopolskiego, śląskiego – jak i zwycięskiej walki o Lwów. Te bojowe tradycje kształtowały etos walki zbrojnej o wolność…..

….Służba wojskowa miała wybitny walor pedagogiczny, kształtowała poczucie jedności grupowej i wyrabiała postawę dzielności, mocnej tożsamości, odporności psychicznej, więzi i solidarności koleżeńskiej, samodyscypliny i dyscypliny społecznej. Przykładem pedagogicznego efektu służby wojskowej był mój ulubiony profesor, polonista Kazimierz Lisowski, doktor filozofii ze szkoły lwowskiej prof. Kazimierza Twardowskiego. Objął on funkcję nauczyciela po studiach, zwolniony okresowo z odbycia służby wojskowej w podchorążówce. W czasie badań lekarskich okazało się, że stan jego zdrowia uzasadnia powołanie go na roczne studia w Szkole Podchorążych. Przed służbą wojskową nie potrafił utrzymać porządku w czasie swoich lekcji, wiadomo było, że u „Lisa” można było sobie poczytać jakąś książkę, pograć z kolegą w „durnia” czy po prostu porozmawiać z sąsiadem. Profesor delikatnie prosił o spokój, ciszę i zainteresowanie się wykładem, ale wiadomo było, że należy on do grupy niezaradnych nauczycieli i nie ma potrzeby go słuchać.

Po jego powrocie ze służby wojskowej uczniowie, pamiętając niezaradność, delikatność profesora, na pierwszej lekcji zaczęli zachowywać się po staremu. Profesor Lisowski zareagował ostro. Stanowczym, mocnym, podniesionym głosem powiedział, że nie będzie tolerował takiej postawy, że po prostu wyrzuci z klasy tych wszystkich, którzy nie poddadzą się niezbędnej dyscyplinie. Odtąd z zainteresowaniem słuchaliśmy jego ciekawych wykładów. Wprowadził nowoczesny system aktywnej nauki, co tydzień była klasówka, ocenione przez profesora dwa najlepsze opracowania autorzy musieli głośno odczytać. Dyskutowano nad nimi. Profesor zawsze bardzo interesująco podsumowywał dyskusję. Został później dyrektorem naszej szkoły. Tak służba wojskowa przekształciła zbyt delikatnego, typowego niezaradnego „maminsynka”, nieumiejącego zapewnić sobie właściwego szacunku intelektualistę, w stanowczego, silnego, a jednocześnie niegubiącego swojej osobistej kultury obejścia mężczyznę. Ten fenomen przekształcenia się osobowości był dobrze znany, mówiło się o „Lisie przed wojskiem” i o „Lisie po wojsku”. Niestety, ten wspaniały człowiek zginął już w 1940 roku w Auschwitz…..

….Tragedią współczesności jest to, że czołówka tych ludzi zginęła w ramach racjonalnie zorganizowanej, już w 1939 roku, wspólnej akcji niemiecko-rosyjskiej pozbawienia Polski jej inteligenckiej elity i w ten sposób urwania genetycznej więzi jej rozwoju.

Jakie elity dla Rzeczpospolitej? – mechanizmy marginalizacji niewygodnych twórców i tematów

Twórcy dla Rzeczpospolitej wypracowali program działania.  

wpolityce.pl

Nadzwyczajny Konwent Stowarzyszenia „Twórcy dla Rzeczpospolitej”, na który zjechało się ok. 30 artystów, naukowców, twórców, dziennikarzy, publicystów…

[przyjęto realizację ] cyklu sesji panelowych pod hasłem: Jakie elity dla Rzeczpospolitej?. Cel cyklu tych sesji jest zbieżny z celami jakie sobie stawia Stowarzyszenie, a mianowicie: poszukiwanie środków ocalenia przed wyeliminowaniem wartości konserwatywno-patriotycznych z głównego nurtu kultury i cywilizacji, uczynieniem z nich obiektu muzealnego.

Cykl sesji rozpocznie się już w połowie października 2011 r. Planowane są następujące obszary tematyczne sesji:

• Media – bieżąca praktyka, formaty, techniki manipulacji, drugi obieg (w PRL-u i dziś), mechanizmy marginalizacji niewygodnych twórców i tematów, kanały drugiego obiegu (internet, Kościół, spontaniczne inicjatywy społeczne), drugi obieg, a samoorganizacja społeczna……

Upadkowi brytyjskiej cywilizacji są winne tamtejsze elity

Albion i jego motłoch

Rz

Upadkowi brytyjskiej cywilizacji są winne tamtejsze elity, które straciły kontrolę nad własnym państwem. Dla większości polityków hasłem przewodnim stało się: „nie drażnić społeczeństwa” – uważa publicysta „Rzeczpospolitej”……

Dla większości polityków hasłem przewodnim stało się: „nie drażnić społeczeństwa”. Nie drażnić dotkliwymi reformami, nie drażnić przypominaniem o obowiązkach, nie drażnić złymi ocenami w szkole ani gadaniem o „moralności”.

Moralność została wyrugowana z języka debaty publicznej, za to niepodzielnie króluje freedom. Dlatego Brytyjczycy mają kłopot z odróżnieniem dobra od zła.

Można olewać szkołę, nie czytać książek i mieć wszystko gdzieś…..

Szkoła zła

W 2010 roku torysi zaprosili na swój kongres niejaką Katharine Birbalsingh, skromną nauczycielkę, która w swoim blogu opisywała fatalny stan brytyjskiego szkolnictwa. Szybko zyskała sławę jako odważna kobieta mówiąca głośno to, co inni przekazywali sobie szeptem…..

Elity nie potrzebują Polski

Elity nie potrzebują Polski (1/2) – Jarosław Marek Rymkiewicz

Elity nie potrzebują Polski (2/2) – Jarosław Marek Rymkiewicz

 


Elity nie potrzebują Polski

Elity nie potrzebują Polski (1/2) – Jarosław Marek Rymkiewicz

Elity nie potrzebują Polski (2/2) – Jarosław Marek Rymkiewicz