Hit antynaukowy na koniec Roku !

Wiertnia w ruch, ciepło buch!

MSWiA: O. Rydzyk nie może zbierać na geotermię

GW

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Grzegorz Schetyna odmówił udzielenia pozwolenia na publiczną zbiórkę pieniędzy na badania geotermalne komitetowi świeckich współpracowników o.Rydzyka.

Wniosek o zgodę na zbiórkę prowadzoną w całym kraju złożył 12 września „Komitet dla przeprowadzenia zbiórki publicznej do sfinansowania pracy badawczej polegającej na realizacji otworu badawczego dla poszukiwania i rozpoznania złoża wód geotermalnych na terenia miasta Toruń”.

Pieniądze miały pokryć koszt odwiertów, które na zlecenie Fundacji Lux Veritatis prowadzi od 29 sierpnia spółka z Jasła. Przewidywany koszt inwestycji – 27 mln zł. Pierwotnie o.Rydzyk miał dostać na ten cel dotację z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, jednak po objęciu rządów przez PO nowe władze NFOŚ wypowiedziały umowę na dofinansowanie.

Reklamy

Najważniejsze wydarzenia w nauce polskiej w 2008 roku

 

Najważniejsze wydarzenia w nauce polskiej w 2008 roku

PAP – Nauka w Polsce

Uczelnie nie chcą mieć u siebie przestępców

Uczelnie nie chcą mieć u siebie przestępców

Polska – Gazeta Krakowska

Coraz więcej studentów ma kłopoty z prawem. Czekają ich postępowania dyscyplinarne.

Uczelnie nie są obojętne wobec tych, którzy mają problemy z prawem. Przeciw przestępcom toczą się postępowania dyscyplinarne. Na UJ w ciągu ostatnich pięciu lat takich spraw było 59. Najwięcej, bo aż 24, toczyło się w roku akademickim 2005/2006. Od początku tego wszczęto już trzy. 

Na UJ najczęściej zdarzają się plagiaty i fałszowanie dokumentów. 

Wzrostu przestępczości wśród studentów nikt w ostatnich latach w Polsce dokładnie nie badał. 
– Socjologia edukacji nie jest modna – stwierdza prof. Flis. Przyznaje jednak, że to zauważalne zjawisko. 

Według niej, jedną z jego przyczyn jest… boom edukacyjny, który zaczął się po 1989 roku. Dawniej studia były czymś elitarnym, teraz praktycznie każdy może mieć w ręku indeks wyższej uczelni. 
W tym osoby, które nie zawahają się przed popełnieniem nawet najgorszych czynów. 

Prof. Maria Flis zwraca uwagę na jeszcze jeden problem, z jakim borykają się szkoły wyższe.  To znieczulica i brak reakcji ze strony innych. 

Złoczyńcy

Grudzień 2008 – Marek K., student chemii UJ, skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo Marty Bryły. 

Listopad 2008 – Jarosław J., student prawa UJ, atakuje nożem innego studenta. 

Grudzień 2007 – rzecznik dyscyplinarny UJ wszczyna postępowanie przeciw Jakubowi T. z samorządu studenckiego, podejrzewanemu m.in. o przekręty finansowe. 

Listopad 2006 – czterech studentów pielęgniarstwa UJ relegowanych po tym, jak urządzili sobie sesję zdjęciową z nagą 88-letnią mieszkanką domu pomocy społecznej. 

Marzec 2006 – student Wydziału Ochrony Zdrowia UJ zawieszony po tym, gdy wziął udział w zabójstwie pracownika klubu Żaczek.

Śląski Uniwersytet Medyczny bardzo tajny

slaski-um

Śląski Uniwersytet Medyczny bardzo tajny 

GW

Władze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego nie chcą ujawnić sprawozdania rektora z zeszłorocznej działalności uczelni. Mimo że mają taki obowiązek.

Sprawozdanie rektora z rocznej działalności uczelni to – w zależności od jej wielkości – kilkadziesiąt lub kilkaset stron z informacjami dotyczącymi m.in. liczby studentów i pracowników, przychodów, wydatków, ewentualnych długów czy nowych kierunków. Takie sprawozdania dostępne są na stronach internetowych uczelni w Biuletynach Informacji Publicznej. Zobowiązują do tego przepisy, m.in. o jawności finansów publicznych.

Ale na stronie BIP Śląskiego Uniwersytetu Medycznego sprawozdania rektora z działalności uczelni w 2007 roku nie ma. Jest tylko uchwała senatu ŚUM o jego zatwierdzeniu i wyjaśnienie, że samo sprawozdanie zawiera dane osobowe, a te podlegają prawnej ochronie. Ponoć chodzi o nazwiska autorów najbardziej znaczących publikacji naukowych. Pytanie tylko: po co w sprawozdaniu z rocznej działalności zamieszczać takie właśnie dane? A jeśli już są, to dlaczego nie opublikować w BIP sprawozdania z wyłączeniem „danych podlegających prawnej ochronie”. Chodzi przecież o to, by władze publicznej uczelni poinformowały, jak wydają dziesiątki milionów złotych otrzymywanych z budżetu państwa. Jeśli pod jakimś pretekstem nie publikują tych informacji, same sobie szkodzą, sprawiając wrażenie, że mają coś do ukrycia. 

Zapewne władze ŚUM w rzeczywistości do ukrycia nic nie mają. „Utajnienie” sprawozdania pokazuje raczej, z jaką śmiertelną powagą traktują siebie i jak łatwo przychodzi im lekceważenie innych. Nie chodzi tylko o opinię publiczną, ale także własnych pracowników i studentów. Nikt z nich, o ile nie zasiada w senacie, do sprawozdania też przecież nie ma dostępu.

Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że jeśli ktoś się uprze i złoży pisemny wniosek o udostępnienie mu informacji niezamieszczonych przez uniwersytet w BIP, musi podać w nim swój numer PESEL, adres i numer telefonu, a na dodatek wyrazić zgodę na przetwarzanie tych danych przez ŚUM. Każdy przyzna, że to dużo jak na uczelnię, która sama nie chce ujawnić nawet tego, do czego zobowiązuje ją prawo.

Pajęczyna akademicka

pajeczyna

Na koniec roku – początek walki z nepotyzmem

nepotyzm

źródło

UJ: skończyć z rodzinnymi zależnościami

GW

W katedrach Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego rodzice-profesorowie są zwierzchnikami swoich dzieci. – Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca – uważa prof. Karol Musioł, rektor uniwersytetu.

Od tego roku akademickiego władze medycznej części UJ walczą z nepotyzmem, czyli z praktyką polegającą na zatrudnieniu przez szefów klinik swoich dzieci. Wysiłki medyków wspiera rektor uczelni.

– Zdecydowanie lepiej nie dopuszczać do tego typu sytuacji. Jestem za przestrzeganiem norm europejskich, tego typu regulacje istnieją w innych krajach. Popieram otwarty sposób mówienia o tym problemie i uważam, że jest to ruch w dobrą stronę – mówi rektor Musioł. 

W październiku prof. dr hab. Tomasz Grodzicki, dziekan Wydziału Lekarskiego, na posiedzeniu Rady Wydziału zaapelował o działania wszędzie tam, gdzie zatrudnieni są bliscy krewni kierowników, aby zlikwidować bezpośrednią zależność (kierownik – podwładny). – Propozycja została przyjęta. A to oznacza, że w najbliższych miesiącach niektórzy pracownicy będą zmuszeni przeorganizować swoje życie zawodowe. Moje stanowisko w tej sprawie jest jasne: chcę postawić tamę temu zjawisku – mówił dziekan Grodzicki.

Po tym, jak opisaliśmy zamiary władz uczelni, rozpętała się dyskusja w środowisku akademickim i burza na internetowym forum „Gazety”.

Nocne naloty na uniwersyteckie laboratoria

gazaźródło

Strefa Gazy: nocne naloty na uniwersyteckie laboratoria

tvn.24

Izraelskie samoloty w nocy z niedzieli na poniedziałek dokonały nalotu na uniwersytet islamski w Gazie. Ta instytucja jest uważana za intelektualne zaplecze organizacji Hamas, od póltora roku sprawującej władzę w Strefie Gazy i zbrojnie występującej przeciwko Izraelowi.

Izraelskie źródła wojskowe odmówiły komentarza w tej sprawie, natomiast świadkowie donosili o serii wybuchów w uniwersyteckim kampusie. Także przekazy telewizyjne pokazywały płonące obiekty, słychać było liczne eksplozje. Celem nalotu były laboratoria uniwersyteckie, które – zdaniem Izraela – Hamas wykorzystuje do budowy ładunków wybuchowych.

———-

SPŁONĘŁA UCZELNIA W GAZIE

Dziennik 

Zbombardowali uniwersyteckie laboratoria

W nocy w niedzieli na poniedziałek w kolejnej fali naltoów izraelskie lotnictwo zbombardowałoUniwersytet Islamski. Celem pocisków były laboratoria uczelni. Tel Awiw twierdzi, że nie służył naukowcom i studentom, ale bojownikom. Miały powstawać w nich ładunki wybuchowe.

———

Bomby spadły na uniwersytet

Rzeczpospolita 

Izraelskie samoloty zbombardowały w nocy Uniwersytet Islamski w Strefie Gazy – poinformował palestyński Hamas. Celem nalotu były laboratoria uniwersyteckie, które to radykalne ugrupowanie – zdaniem Izraela – wykorzystuje do budowy ładunków wybuchowych.