Gdzie są najdroższe studia w Polsce

Ucz się, płać i płacz, czyli gdzie są najdroższe studia w Polsce

Rz

Najwyższe w kraju czesne za studia zaoczne i wieczorowe (oficjalnie zwane „niestacjonarnymi”) płacą osoby, które decydują się studiować w województwach: mazowieckim, dolnośląskim i pomorskim – średnio ok. 1,9 tys. zł miesięcznie, a najniższe w świętokrzyskim i podkarpackim – ok. 1,5 tys. zł. Tak wynika z raportu o płatnej nauce na uczelniach publicznych i niepublicznych, do którego dotarła „Rzeczpospolita”….

 Z opracowania wynika, że najwięcej za studia płacą przyszli dentyści. Średnio czesne na studiach lekarsko-dentystycznych wynosi 12 tys. zł za semestr. W czołówce najdroższych są także inne kierunki medyczne: studia lekarskie 10,5 tys. zł i farmacja 8 tys. zł. Za nimi jest… wokalistyka – 4,2 tys. zł.

Najmniej z kolei wydają na czesne studenci metalurgii (1,4 tys. zł), a także inżynierii biomedycznej, rybactwa, ogrodnictwa (ok. 1,5 tys. zł).

O projektach badawczych fiansowanych przez UE

Prof. Hołyst o projektach badawczych fiansowanych przez UE

PAP – Nauka w Polsce

Na uczelniach i w instytucjach naukowych powinny powstawać specjalne komórki, pomagające naukowcom tak przygotować projekty badawcze, by pozyskały dofinansowanie z Unii Europejskiej – uważa prof. dr hab. Janusz Hołyst z Krajowej Rady Koordynatorów Projektów Badawczych UE (KRAB). 

Do konkursów na sfinansowanie przez UE projektu badawczego mogą się zgłaszać profesorowie z wszystkich państw Unii. „Chodzi o to, żeby polscy naukowcy wygrywali te konkursy. Tymczasem Polacy prowadzą mało projektów europejskich, a wybitni specjaliści, którzy mogliby je uzyskać, rezygnują ze starań już na wstępnych etapach” – ocenia w rozmowie z PAP prof. Hołyst.

PAN wpadł do dziury budżetowej

Nasz Dziennik
Ministerstwo nauki ma kłopoty z zapewnieniem PAN regularnych przelewów.
Pracownicy Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk i całego Wydziału I grupującego nauki humanistyczne nie dostali w tym miesiącu pensji. To efekt braku dotacji ze strony Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Jak informuje resort, opóźnienia wynikają ze zmiany sposobu wyliczania wysokości środków finansowych, które mają trafić do poszczególnych jednostek PAN. Prace te trwały jeszcze w styczniu, a jak zapewniają przedstawiciele resortu, pieniądze mają wpłynąć do Instytutu lada chwila….
Sam jestem zatrudniony w Instytucie Historii PAN, gdzie mam urlop bezpłatny na czas posłowania, i tam tak bywało co roku, że w październiku, listopadzie, grudniu często był urlop bezpłatny dla wszystkich, bo nie było pieniędzy na wypłaty pensji. Jest to sytuacja znana, ale żeby to nastąpiło w lutym, to jeszcze tak się nie zdarzyło – mówi nam prof. Ryszard Terlecki, poseł PiS. 

Wybitni naukowcy żyją jak studenci

Wybitny naukowiec żyje jak student. Biednie

GW Poznań

W jaki sposób Akademicki Poznań przyciąga wykładowców z zagranicy? Profesorowie, którzy przyjechali uczyć na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza, muszą płacić za pokoje w akademikach. – To zdumiewające, że w tak bogatym mieście wybitni naukowcy żyją jak studenci – mówi redaktorka wielu książek i reportaży Bożena Dudko

Można się wykazać

Informacja o przetargu:

Analiza porównawcza modeli zarządzania finansami w polskich uczelniach na tle modeli zagranicznych.

BIP

Jeszcze coś o nauce

Jeszcze coś o nauce

Janusz Korwin-Mikke – blog

Otóż jeśli ChRL będzie dawać forsę na naukę i liczyć publikacje, to Chiny wkrótce zaczną produkować więcej prac naukowych, niż cała reszta świata!

Z tego jednak nic nie wynika. Kraj, w którym rocznie publikuje się 10.000 prac naukowych może być światową superpotęgą – a kraj, w którym opublikowano tych prac 10.000.000 – krajem drugorzędnym.

Bo „na ilość” to opublikowanie Teorii Względności to jedna publikacja, a praca (skądinąd pożyteczna) o wytrzymałości smaru na mróz – to też jedna publikacja…

Japończycy i Chińczycy istotnie produkują sporo prac naukowych – jednak nie są to prace pierwszorzędne – a są drugorzędne, jeśli urodzili się oni lub studiowali w Anglii czy w USA. Jeśli studiowali u siebie – a tyczy to również np. Żydów – to są autorami prac trzeciorzędnych.

Właśnie dlatego, że rządy dawały pieniądze – a urzędnicy uczciwie i pracowicie kontrolowali efektywność prac naukowych. A gdyby rządy dały dziesięć razy tyle pieniędzy – to powstałyby pracy czwartorzędne – pisane po to, by urzędnik mógł je zrozumieć i dać pieniądze…

Bo nawet drugorzędnej pracy urzędnik nie jest w stanie zrozumieć. Natomiast potrafi policzyć prace, cytowania, strony, a nawet znaki…

Studia płatne, ale przez kogo?

Studia płatne, ale przez kogo?

Metro

Rośnie presja, by płacić za studia. Do pomysłu rektorów zjednoczonych w KRASP i ministerstwa nauki, które chce odpłatności za drugi kierunek, dołączyło teraz Stowarzyszenie Polska XXI Wieku, które proponuje całkowitą odpłatność.

Swoje raporty opublikowały m.in. Forum Obywatelskiego Rozwoju, Fundacja Rektorów Polskich KRASP, i na zlecenie ministerstwa nauki – Ernst & Young.