Jakie okazje będą czczone na krakowskiej uczelni

W winnicy UJ zebrano winogrona na wino lodowe

PAP-Nauka w Polsce

W winnicy Uniwersytetu Jagiellońskiego w Łazach koło Bochni (woj. małopolskie) po raz pierwszy zebrano zamarznięte na krzewach winogrona z przeznaczeniem na wino lodowe.

Jak poinformował PAP w środę Adam Kiszka, kierownik Rolniczego Zakładu Doświadczalnego Uniwersytetu Jagiellońskiego w Łazach, zamarznięte winogrona udało się zebrać przy bardzo sprzyjającej aurze, czyli mrozie sięgającym prawie – 12 stopni Celsjusza. „Sam zbiór był błyskawiczny, trwał około godziny” – dodał.

W jego ocenie owoce są dobrej jakości, zawierają około 40 proc. cukru, przy normie wynoszącej 20 proc.

Teraz moszcz będzie fermentował przez pół roku, a następnie wino czeka 1,5-roczne dojrzewanie. Wino lodowe to trunek ekskluzywny. Ze 100 kg winogron wyciskanych przed rozmarznięciem powstaje 10-15 litrów moszczu.

Trunek wytworzony w winnicy UJ prawdopodobnie zostanie przeznaczony do czczenia specjalnych okazji na krakowskiej uczelni…..

Reklamy

O kryzysie współczesnej polskiej edukacji.

Obywatelski projekt odrzucony. Nie będzie obowiązkowej historii w drugiej i trzeciej klasie liceum

wpolityce.pl

Sejm odrzucił obywatelski projekt ustawy gwarantujący kursowe nauczanie historii (epoka po epoce) do trzeciej klasy liceum….W efekcie przepadł on nieznaczną przewagą głosów (218 do 209). Przeciw były kluby koalicji – PO i PSL.

Podczas sporu o historię w szkołach wytworzyła się kakofonia. Rząd zapewniał, że o likwidacji historii nie ma mowy, bo w drugiej i trzeciej klasie liceum jest nowy przedmiot „historia i społeczeństwo”. Jest to jednak zbiór dość dowolnych zagadnień do wyboru przez nauczyciela, który może znaczną część lekcji poświęcić historii rodziny, relacjom męsko-damskim albo dziejom gospodarczym…..

Przegrana opozycji w walce o szkolną historię to punkt wyjścia do dyskusji o kryzysie współczesnej polskiej edukacji. …… W tej sytuacji nazwa „liceum ogólnokształcące” traci sens.

Te zmiany były oprotestowywane przez grupy intelektualistów, którzy upominali się o obecność w szkołach wspólnego dziedzictwa kulturowego, ale też pytali, czy zbyt wczesna specjalizacji nie będzie ograniczać młodych Polaków na rynku pracy.

Jeszcze nie doktorat honoris causa, ale całkiem blisko.

Pompowanie Palikota: poseł z Biłgoraja honorowym gościem warszawskiej uczelni. Gdzie następna wizytacja?

wpolityce.pl 11.12.2012

Jeszcze nie doktorat honoris causa, ale całkiem blisko. W promowanie Janusza Palikota najwyraźniej włączają się wyższe uczelnie. Poseł z Biłgoraja został z honorami zaproszony na spotkanie ze studentami uchodzącej za prestiżową warszawskiej Akademii Leona Koźmińskiego.

Jak dogonić najlepszych

 

Profesor za unijne pieniądze

Rz

Polskie uniwersytety mogą startować w konkursie 
o unijne pieniądze 
na zatrudnienie światowej sławy badacza. Rusza pilotażowy projekt, który ma pomóc placówkom badawczym z biedniejszych regionów UE dogonić najlepszych…..

Za pozyskane pieniądze placówka będzie mogła zatrudnić dowolnego naukowca z dowolnego kraju świata. Kogoś, kto będzie gwarantem „doskonałości” w nauce i przeprowadzi w danej placówce projekt badawczy, a ta zapozna się ze światowym dorobkiem w danej dziedzinie. Na jeden projekt będzie można dostać 2,4 mln euro.

 

Konsekwencje prawne dla rektorów w ustawie o mowie nienawiści

Porno ustawa

stefczyk.info

Polscy prokuratorzy i sędziowie należą do światowej czołówki. Świadczą o tym błyskawicznie prowadzone śledztwa, kończące się nie do podważenia aktami oskarżenia oraz sprawne sądy, wydające surowe, ale zawsze sprawiedliwe wyroki, za wyjątkiem tych nie wielu procesów, których nie udało się skończyć.

Przeszkodą okazał się sędziwy, ale zasłużony wiek „ludzi honoru”, okupujących ławę oskarżonych.  To już jednak przeszłość.
Wkrótce nasze prokuratury i sądy oczekują nowe, odpowiedzialne zadania, wyznaczone im przez miłościwie panującą nam władzę. Kierująca krajem partia, forsuje – jakże zbawienną dla podniesienia kultury debaty publicznej na niebotyczny poziom – ustawę „ o mowie nienawiści”. Nadaje jej odpowiednią rangę przez umieszczenie w kodeksie karnym. Wedle przepisu tej ustawy rząd chce podjąć walkę z rozszerzającą się „mową nienawiści”, stosowaną z upodobaniem przez środowiska „nacjonalistyczne, ksenofobiczne i antysemickie”. Nie muszę przypominać, bo po ostatnim Marszu Niepodległości 11 listopada, w całej okazałości i rozciągłości wyszło szydło z worka – tego rodzaju mowa skumulowana jest w szeregach opozycji i kręgach do niej zbliżonych. Jak te nastroje „nacjonalistyczne, ksenofobiczne i antysemickie” są niebezpieczne, świadczy wstrząsający przypadek wykrycia zamachowca, przygotowującego akt terrorystyczny, w celu zabicia prezydenta, premiera, ministrów i setek posłów. Brunon K., pracownik Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, zamierzał dokonać tego jednym aktem, poprzez wysadzenie w powietrze Sejmu……

……W obecnej sytuacji prawnej, w areszcie tymczasowym przesiaduje od początku listopada Brunon K. w samotności, co może wytworzyć u niego nawet stany depresyjne. Kiedy zaczną obowiązywać nowe przepisy, takie anomalia nie będą już miały miejsca. Gdyby ustawa została wprowadzona w życie, dajmy na to pół roku temu, z Brunonem K. w jednej celi zapewne graliby w warcaby, szachy lub Chińczyka, rektor krakowskiego Uniwersytetu Rolniczego, a być może również dziekan wydziału chemii, gdzie zajęcia ze studentami prowadził niedoszły zamachowiec. Dlaczego? Ponieważ ustawa przewiduje, że w przypadku karania za „mowę nienawiści” (choć w tym konkretnym przypadku przybrała ona postać planowanej zbrodni) odpowiada też organizacja, do której tak osoba ewentualnie należy (Brunon K. nie należał nigdzie), a także pracodawca takiej osoby, czyli w tym przypadku rektor.

O aferze wokół krzyża na UKW

Minister Kudrycka przeciw krzyżowi, przeciw polskiej tradycji. Przerażająco banalne…

wpolityce.pl

„Uczelnie świeckie powinny starać się być uczelniami, które są otwarte na wszystkie religijne wyznania i nie ograniczać się do jednego. Jestem przekonana, że gdyby Senat Uniwersytetu miał wydać opinię w tej sprawie, zaopiniowałby pozytywnie decyzję rektora” – tak o aferze wokół krzyża, która wybuchła po tym, gdy rektor Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy postanowił usunąć krzyż m.in ze swojego gabinetu – mówiła Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego w programie „Polityka przy kawie” w TVP1…

….Minister nie wyjaśniła czy dysponuje danymi jak wielu wyznawców innych religii pobiera nauki na polskich świeckich uczelniach. Bo jeśli w jej opinii – na uniwersyteckich ścianach powinny widnieć wszystkie symbole religijne świata – od islamu po animizm – to może się okazać, że ściany okażą się za małe. A jeśli w zależności od obecności wyznawców danego wyznania- to trzeba by przeprowadzić jakieś ankiety, zapytać o światopogląd, co z kolei kojarzy się brzydko z czasami PRL. Więc może lepiej zostawić sprawę krzyża w spokoju?