Może dojść do całkowitej degeneracji instytucji uniwersytetu

Brońcie pełnej prawdy

Nasz Dziennik

Ograniczenie wizji edukacji do użyteczności i pragmatyzmu nie uwzględnia wszystkich wymiarów, które tworzą człowieka, i może prowadzić do nadużywania pozbawionej ograniczeń nauki oraz do totalitaryzmu politycznego. Przestrzegał przed tym wczoraj Ojciec Święty w czasie spotkania z młodymi przedstawicielami świata akademickiego. Drugi dzień wizyty Benedykta XVI w Madrycie stał się wielkim apelem o obronę prawdy…..Bardzo pragnąłem tego spotkania z wami, młodymi profesorami uniwersytetów hiszpańskich, którzy włączacie się we wspaniałe partnerstwo w upowszechnianiu prawdy w warunkach nie zawsze łatwych – zauważył Benedykt XVI. Jednocześnie przestrzegł przed odbieraniem nauki jako narzędzia nieograniczonego żadnymi barierami. Wyraził jednocześnie obawę, że z powodu rosnącej siły takich ideologii może dojść do całkowitej degeneracji instytucji uniwersytetu. – Uniwersytet uosabia więc ideał, który nie powinien się zdegenerować ani z powodu ideologii zamkniętych na racjonalny dialog, ani też służalczości wobec logiki utylitarystycznej prostego rynku, postrzegającej człowieka jako zwyczajnego konsumenta – zaznaczał Ojciec Święty.

Obieg prawdy

Obieg prawdy, takze w środowisku akademickim

Rz, A,Krauze

Głosić prawdę i za prawdę cierpieć

Głosić prawdę i za prawdę cierpieć

Dziennik Polski

Ksiądz Jerzy Popiełuszko został wczoraj ogłoszony błogosławionym. – Za pomocą prawdy, sprawiedliwości, miłości domagał się wolności sumienia obywatela i kapłana – mówił o nim w trakcie mszy św. na pl. Piłsudskiego w Warszawie wysłannik papieża Benedykta XVI abp Angelo Amato, który odczytał dekret beatyfikacyjny. ..

Wspominając ks. Popiełuszkę, abp Nycz podkreślał, że kapelan „Solidarności” w swoich kazaniach mówił o bolesnych problemach deptania praw ludzkich, godności człowieka, o łamaniu sumienia, jednocześnie zachęcając do pojednania. – Z tego powodu uznany został za niebezpiecznego dla systemu komunistycznego i dlatego władze komunistyczne uruchomiły przeciw niemu kampanię zniesławienia oraz represji.

Opinie RPO o przykrywaniu prawdy

W „Gazecie Polskiej” ukazał się wywiad z Rzecznikiem Praw Obywatelskich: „Przykrywanie prawdy” – 31 marca 2010 r.

serwis RPO

Dziennikarz – między prawdą a kłamstwem

Zatrute pióra

Nasz Dziennik

Naukowcy i środowisko dziennikarskie dyskutowali w sobotę w Łodzi na temat kondycji ludzi tego zawodu na III Ogólnopolskiej Konferencji „Dziennikarz – między prawdą a kłamstwem. Granice kompromisu” pod patronatem „Naszego Dziennika”.

Granice kompromisu wyznacza prawda
Zdaniem Bronisława Wildsteina, byłego prezesa TVP, selektywność w ukazywaniu faktów to efekt zmanipulowania samego dziennikarza, który ma błędne poczucie misji „oświecenia ciemnego społeczeństwa”. I zamiast przedstawiać fakty, podaje wyniki sondaży. Staje się w ten sposób narzędziem swego rodzaju intelektualnej korupcji. W opinii Jana Marii Jackowskiego, byłego przewodniczącego sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu, niszczy to jednak autentyczną opinię publiczną. – Wtedy bowiem jako głos „opinii publicznej” są przedstawiane poglądy osób „opiniotwórczych” wygłaszane na forum mediów, i to praktycznie bez możliwości weryfikacji ich wizji. Gdy w prasie czytamy, radiu słuchamy, a z telewizji dowiadujemy się, że „opinia publiczna jest zbulwersowana” jakimś wydarzeniem czy poglądem, to często zbulwersowani są dysponenci tych środków przekazu lub zaniepokojeni niewygodną dla nich osobą czy zjawiskiem – twierdzi Jackowski.


Mamy prawo do dostępu do prawdy

Kaczyński: Prawda jest jedna, choć często bywa bolesna

Rz

My Polacy mamy prawo do dostępu do prawdy, dostępu do prawdy o sprawach dla naszego narodu tragicznych i z tego nigdy zrezygnować nie możemy. Głęboko wierzę, że Europa, cała Europa idzie właśnie w tym kierunku, w kierunku pluralizmu, wolności i demokracji, i prawdy nawet wtedy, gdy jest bardzo twarda. Bo my do swoich grzechów, o czym mówiłem przed chwilą, przyznać się potrafimy. Trzeba też potrafić przyznać się do grzechów i nie stawiać w jednej płaszczyźnie decyzji o zamordowaniu 30 tys. ludzi i epidemii tyfusu lub innych chorób. To nie jest droga do pojednania. Droga do pojednania, która jest potrzebna nie tylko mojemu krajowi, ale i całej Europie.

Upomnijmy się o historyczną prawdę

Upomnijmy się o historyczną prawdę

Rz

Media światowe, jeśli zwrócą uwagę na gdańskie obchody rocznicy 1 września, odnotują przede wszystkim słowa Putina, nie Tuska. To Putin nada medialny ton obchodom – pisze historyk (Andrzej Nowak)

Zrabowane archiwa

Rzeczywiście nie warto wdawać się w polemiki z telewizją Wiesti czy z dokumentami zebranymi przez Służbę Wywiadu Zagranicznego (SWR) Federacji Rosyjskiej. Warto jednak przypomnieć sobie, skąd owe dokumenty będą czerpane, nic bowiem lepiej nie pozwoli – sobie i naszym zagranicznym gościom – uświadomić, kto był agresorem, a kto ofiarą w II wojnie światowej. Otóż ośmielam się sądzić, iż wbrew oczekiwaniom m.in. ministra Andrzeja Przewoźnika owe dokumenty, jakie mają ilustrować polską politykę zagraniczną, nie zostały bynajmniej pozyskane jakimiś wyrafinowanymi technikami wywiadowczymi ZSRR. Wiedza, jaką czerpać mogą (i manipulować nią w dowolny sposób) historycy z Łubianki o II Rzeczpospolitej i jej polityce, wiedza trudno lub w ogóle niedostępna polskim historykom, pochodzi bowiem z rabunku, jakiego dokonał Związek Sowiecki, napadając na Polskę we wrześniu 1939 roku do spółki z hitlerowskimi Niemcami.

Chodzi o największy rabunek polskich archiwów państwowych w XX wieku. Ewakuowane wagonami na ziemie wschodnie Rzeczypospolitej najtajniejsze archiwa zostały „wyzwolone” na bocznicy w Kostopolu przez Armię Czerwoną wychodzącą naprzeciw towarzyszom broni z Wehrmachtu. Tak trafiły do Moskwy, do tzw. trofiejnego archiwum, włączone dopiero po 1995 roku do zbiorów Rosyjskiego Państwowego Archiwum Wojskowego. Obejmują kilkanaście tysięcy jednostek archiwalnych (jednostka taka obejmuje od jednej do kilkunastu teczek). Wymienię tylko najważniejsze zespoły: Naczelne Dowództwo Wojska Polskiego, Komenda Główna Policji Państwowej, II Oddział (wywiadowczy) Sztabu Generalnego (razem z ekspozyturami – przeszło 5 tys. jednostek archiwalnych), polskie organizacje niepodległościowe (m.in. Związek Walki Czynnej, Strzelec, Związek Strzelecki, Legiony – w tym archiwum I Brygady, POW), polskie poselstwa i konsulaty, Sejm RP, Rada Ministrów, KOP, BBWR, Instytut Piłsudskiego w Warszawie, a nawet Kancelaria Prymasa Polski.

Pisałem już przed kilkunastoma laty o potrzebie upomnienia się o ten fundamentalny dla polskiej pamięci i dla godności polskiego państwa zbiór. Niestety – bez echa.

Rzeczpospolita