Media a jakość polskiego życia publicznego

Media a jakość polskiego życia publicznego

Arkady Kubickiego 12 maja 2012 r. 

(zdjęia i wideo – Józef Wieczorek)

Kongres Polska Wielki Projekt – Media a jakość polskiego życia publicznego   

Oblicza Polskich Mediów

Oblicza Polskich Mediów

Walka o media

Platforma walczy z PiS o media

Polska The Times

Niespodzianki nie będzie: Senat odrzuci w piątek sprawozdanie z rocznej działalności Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. W czwartek senatorom PiS nie udało się już wykreślić z porządku obrad punktu dotyczącego sprawozdania, jak zrobili to dzień wcześniej. – To oznacza jedno: do końca tego roku Platforma Obywatelska przejmie władzę we wszystkich mediach – prorokuje senator PiS Wojciech Skurkiewicz.

W Sejmie będą naraz dwie ustawy medialne

Rz

PO złożyła projekt nowelizacji, która prowadzi do zmiany władz TVP. Nie podoba się twórcom – mają własną

Media jako część aparatu władzy

Media jako część aparatu władzy

Rz

Bronisław Wildstein 15-05-2010:

Zamiast zadawaniem niewygodnych pytań media zajmują się dezawuowaniem tych, którzy usiłują wypełniać dziennikarskie powinności

Od powstania III RP mieliśmy do czynienia ze zjawiskiem zrośnięcia się mediów i aparatu władzy. PRL był systemem, w którym podporządkowane aparatowi partyjnemu oficjalne media (poza marginesem, którym była część limitowanych i kontrolowanych gazet katolickich) pełniły funkcje propagandowe. Nowa władza, na nieco podobnej zasadzie, oczekiwała, że media wspierały ją będą w procesie budowy nowego ładu. Ta skądinąd zrozumiała tendencja tworzyła od początku zagrożenie dla środków masowego przekazu.

DEKLARACJA OBYWATELSKIEGO KOMITETU OBRONY MEDIÓW PUBLICZNYCH

DEKLARACJA

OBYWATELSKIEGO KOMITETU OBRONY MEDIÓW PUBLICZNYCH

Demokracja i społeczeństwo obywatelskie wymagają przestrzeni dającej obywatelom możliwość rozmowy o sprawach publicznych oraz uczestnictwa w kulturze narodowej. Zarówno dialog publiczny jak i uczestnictwo w kulturze podtrzymują poczucie wspólnoty na poziomie narodu i społeczności lokalnych. W jednoczącej się i podlegajacej globalizacji Europie zachowanie silnej więzi narodowej staje się wartością nieodzowną, która stanowi główną powinność polskich elit politycznych, kulturalnych czy naukowych.

W epoce dominacji dźwięku i obrazu nad słowem pisanym czynnikiem decydującym o zachowaniu tej więzi stają się media elektroniczne – mogą ją wzmacniać lub, przeciwnie, mogą przyczyniać się do jej osłabienia. Absolutnie kluczową rolę odgrywają tu publiczne radio i telewizja, które szczęśliwie wyszły względnie obronną ręką z 45-letniej zapaści komunizmu w Polsce. W sytuacji utrzymującej się słabości Polski wobec Europy Zachodniej, słabości politycznej, kapitałowej, technologicznej czy socjalnej, dbałość o zachowanie silnej pozycji mediów publicznych winna być stałą troską władzy państwowej.

Kolejne rządy po roku 1989, choć w praktyce prowadziły różną politykę medialną, przynajmniej w teorii uznawały doniosłą rolę mediów publicznych, czego ostatecznym wyrazem stało sie wpisanie do Konstytucji roli Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji jako gwaranta ich silnej pozycji . Niestety obecna większość parlamentarna nie dostrzega integrującej państwo i naród roli mediów publicznych i w wypowiedziach swych przywódców jak i w dokonywanych zmianach prawnych dąży do ich osłabienia, zarówno przez podporządkowanie władzy wykonawczej, jak i osłabienie ich pozycji rynkowej. Opinia publiczna postrzega to jako wstęp do prywatyzacji znacznej ich części.

Jako obywatele poczuwający się do odpowiedzialności za wspólne dobro pragniemy zdecydowanie zaprotestować przeciw takiej polityce. Jest dla nas czymś zdumiewającym, iż rządzący mówią dziś o potrzebie osłabienia pozycji mediów publicznych, rzekomo w imię wolności konkurencji. Przywodzi to na myśl niefortunne doktrynerstwo z początku lat
90-tych, którego efektem stało się prawie całkowite przejęcie banków i prasy codziennej przez kapitał zagraniczny.

Nasz głos jest głosem obywatelskim, a nie partyjnym – są wśród nas wyborcy różnych partii. Jako odbiorcy radia i telewizji doceniamy wypełnianie przez Polskie Radio i Telewizję misji służącej narodowi i państwu, choć mamy także zastrzeżenia co do zakresu i sposobu jej realizacji. Jednak właściwa droga naprawy to spokojna ewolucja a nie doktrynerska rewolucja i doprowadzenie do marginalizacji. O tym, że możliwa jest ewolucyjna naprawa świadczy fakt, iż w ciągu ostatnich dwu lat zarówno telewizja jak i radio znacznie poszerzyły zakres prezentowanych opinii, zyskując tym samym na wiarygodności.

Nasz głos odzywa się z Poznania, który zaledwie sto lat temu był ważnym ośrodkiem walki o zachowanie polskiego języka w przestrzeni publicznej – walki zwycięskiej przede wszystkim dzięki zbiorowej determinacji społeczeństwa trzech zaborów oraz sile narodowej kultury.

Wzywamy rządzących do zaprzestania szkodliwej polityki osłabiania mediów publicznych. Oby nigdy nie doszło do sytuacji, w której polski punkt widzenia nie będzie należycie przedstawiany w krajowych mediach publicznych.

Jednocześnie apelujemy do wszystkich zatroskanych obecną sytuacją o poparcie naszego stanowiska – obowiązkiem obywateli jest głośne upominanie się o polską rację stanu, gdy rządzący zdają się o niej zapominać.

W imieniu Komitetu:

Prof. dr hab. Stanisław Mikolajczak (Przewodniczący),

członkowie:

Prof. dr hab. Tomasz Jasiński,

Dr Henryk Krzyżanowski,

Prof. dr hab. Stefan Zawadzki

(wszyscy UAM)

Poznań, dnia 16 maja 2010 roku

patrz także: Wcześniejsze deklaracje OK OBM –  Media Publiczne SOS

Niniejszą Deklarację  można podpisywać

umieszczając swoje poparcie w komentarzach

Lista poparcia:

Józef Wieczorek – prezes i redaktor Niezależnego Forum Akademickiego

Dorota Gołębska

Jan Paradysz, dr hab., prof. UE Poznań

Prof.Jacek Błażewicz, Politechnika Poznańska

Romuald Szeremietiew, dr. hab. prof. KUL

dr Julian Srebrny, Uniwersytet Warszawski

dr inż. Roman Rumian

dr hab. Grzegorz Musiał, Wydział Fizyki, Uniwersytet im. A. Mickiewicza

dr inż. Andrzej Pawuła

Prof. Roman Szulc Uniwersytet Medyczny w Poznaniu

Katarzyna Kulińska, dr, IChB PAN, Poznań

dr Ludwik Szaro, Uniwersytet Rolniczy, Kraków

dr Agnieszka Kurnik, WSFP „Ignatianum”, Kraków

dr Anna Kasprzyk

Artur Dmochowski, twórca TVP Historia

Bogna Szymańska, filolog anglista

Dr Lech Różański

Tadeusz Jopek, dr hab. UAM

dr inż. Maciej Pokora, Warszawa

Prof. Wojciech Rypniewski, IChB PAN

mgr Maria Przybylska

Henryk Szydłowski, prof dr hab. UAM

dr Anna Czarnecka UAM

Krzysztof Pacanowski mgr inż. Politechnika Warszawska

prof. dr hab. Mirosława Ołdakowska-Kuflowa, KUL

Barbara Piłacińska dr hab. UAM

dr inż. Maria Sapor, AGH Kraków

prof.dr hab. n.med. Aleksandra Kochańska-Dziurowicz SUM

prof.dr hab.Krzysztof Dybciak, UKSW

Bożena Górczyńska-Przybyłowicz

dr Grzegorz Adamczewski UWr

dr hab. Krzysztof Grygiel

prof. dr hab. Bogdan Jackowiak

ks. prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz

Zofia Michalska dr hab.prof.UAM

Ryszard Piasek, filmowiec-dokumentalista

Romuald Kołudzki-Stobbe

dr hab. inż. Ryszard Golański

Janusz Czebreszuk prof. UAM

prof. dr hab. Tadeusz Rorat, Inst. Genet. Roślin PAN w Poznaniu

dr Elżbieta Czarniewska UAM

mgr inż. Jerzy Zygarłowski

Wilhelm Czapliński, WFiIS, AGH

Marek Kazimierz Barański

dr Paweł Binek, Wrocław – Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie

Artysta muzyk Jan Martini

Prof. dr hab. Maria Ziółek

Małgorzata Stryjska – lekarz

Maria Zawadzka

Jarosław Jarzewicz prof. UAM

Rewolucyjny dla mediów projekt nowelizacji kodeksu karnego

Do więzienia za tekst? Będzie nowelizacja kodeksu karnego

 Dziennik Gazeta Prawna

Rewolucyjny dla mediów projekt nowelizacji kodeksu karnego przygotowali minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski i poprzedni prokurator krajowy Edward Zalewski.

Jeśli rząd i Sejm go poprą, dziennikarz nie trafi do więzienia za tekst. Z tego paragrafu skazano m.in. redaktora Andrzeja Marka z Polic, którego artykuł uznano za szkalujący, oraz Zenona Złakowskiego (8 miesięcy aresztu w zawieszeniu za napisanie o „szczególnie gorliwej” sędzi z sądu pracy).

Projekt nowelizacji kodeksu karnego trafił właśnie do uzgodnień – na jego temat mają się wypowiedzieć organizacje prawnicze, sędziowie i prokuratorzy. Jeśli nie będzie większych zastrzeżeń, jak najszybciej powinien trafić pod głosowanie w Sejmie. Efektem będzie poszerzenie obszaru wolności słowa. Jednak jak dowiedział się „DGP”, nowelizacja ma przeciwników w samej prokuraturze.

Mariaż nauki i mediów

Mariaż nauki i mediów

Rz

Ruszył projekt Atomium Culture, ma ożywić badania naukowe w UE.

– Wierzę w sens tej inicjatywy, bo ona tworzy nowy rodzaj związków, które nazwałbym poziomymi, pozwalających Europie lepiej się rozwijać jako wspólnota wiedzy. Nie przez instytucje polityczne, ale przez współpracę między nauką, biznesem i mediami. To może być bardzo użyteczne – mówi „Rz” Valery Giscard d’Estaing, były prezydent Francji, honorowy przewodniczący Atomium Culture.

Projekt, który uroczyście zainaugurowano wczoraj w Brukseli, ma w najbliższych latach popularyzować naukę i badania, uczynić je atrakcyjnymi dla publiczności, a jednocześnie użytecznymi w biznesie. Dlatego do inicjatywy zostały wciągnięte placówki akademickie, przedsiębiorstwa i czołowe europejskie gazety. Uczestnikami Atomium Culture są m.in. Uniwersytet Jagielloński, London School of Economics and Political Science, Uniwersytet Humboldta w Berlinie, Uniwersytet w Utrechcie. Sektor biznesu reprezentują m.in. Royal Dutch Shell, Siemens i Alcatel-Lucent Bell Labs, a media hiszpański „El Pais”, niemiecki „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, włoski „Il Sole 24 Ore”, belgijski „Le Soir” oraz jako jedyna gazeta w Polsce „Rzeczpospolita”.

————

Jak zasypać naukową przepaść

Rz

W czasie trwania każdej unijnej prezydencji Atomium Culture będzie organizować europejskie warsztaty z różnych dziedzin nauki. Dzięki nim naukowcy będą mieli okazję do spotkań i nawiązania współpracy z biznesmenami. Atomium Culture uruchamia też portal internetowy, by naukowcy mieli forum wymiany doświadczeń.

Projekt, jak podkreślają specjaliści, jest potrzebny, bo na Starym Kontynencie brakuje innowacyjnych rozwiązań. Według wyliczeń Atomium Culture w europejskim przemyśle zatrudnionych jest średnio na tysiąc pracowników dwóch naukowców, w USA – siedmiu, w Japonii – sześciu. Jeśli nie zatrzymamy tej tendencji, może się okazać, że tylko 10 proc. innowacyjnych technologii będzie pochodziło z Europy.