Rektorzy przyjęli strategię rozwoju szkolnictwa wyższego

Rektorzy przyjęli strategię rozwoju szkolnictwa wyższego

PAP – Nauka w Polsce

Zgromadzenie Plenarne Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich przyjęło w czwartek w Kielcach środowiskowy projekt „Strategii rozwoju szkolnictwa wyższego na lata 2010-2020”. Przewodnicząca KRASP, rektor Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Katarzyna Chałasińska-Macukow podkreśliła, że założenia strategii stawiają na jakość nauczania. 

„Przy tak żywiołowym rozwoju rynku edukacyjnego w Polsce w ostatnich dwudziestu latach, trochę zaniedbano jakość. Skoncentrowaliśmy się na jakości, ma być poprawiona – dobre uczelnie mają dostać więcej pieniędzy, gros funduszy ma być przekazywane w drodze konkursów” – mówiła Chałasińska-Macukow. Zaznaczyła, że to wspólny element strategii środowiskowej i przygotowywanej przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym….Podczas obrad KARSP, które potrwają do piątku, rektorzy będą także dyskutowali na temat nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym, która będzie wstępem do strategii rozwoju szkolnictwa wyższego i o studiach doktoranckich.

Rektorzy wyższych uczelni apelują o umiar

Rektorzy wyższych uczelni apelują o umiar

INTERIA.PL/PAP

Głęboko poruszeni naszym wspólnym dramatem zwracamy się z apelem do całej polskiej klasy politycznej, do Polaków (…) o głęboką refleksję i umiar – zaapelowało Kolegium Rektorów Uczelni Wrocławia, Opola, Częstochowy i Zielonej Góry w swoim przedstawionym w poniedziałek stanowisku .

W apelu przesłanym czytamy, że decyzje, które muszą być podjęte w najbliższych tygodniach będą stanowić o naszej wspólnej przyszłości, jako Państwa.

– Apelujemy o głęboką refleksję i umiar. Trauma po tragedii pod Smoleńskiem powinna zmusić nas wszystkich do poważnego zastanowienia o organizacji naszego Państwa, priorytetach i dalekosiężnych celach. Tylko wtedy ta straszna ofiara uzyska dobroczynną moc sprawczą, zgodnie z jej historycznym wymiarem i kontekstem – wynika ze stanowiska rektorów…..

Strategia rektorska

DZIEŁO ŚRODOWISKA I EKSPERTÓW

Forum Akademickie

Rozmowa z prof. Jerzym Woźnickim, prezesem Fundacji Rektorów Polskich, przewodniczącym zespołu opracowującego „Strategię rozwoju szkolnictwa wyższego: 2010-2020”.

 Czekamy na opracowanie konsorcjum Ernst&Young i IBnGR. Rok 2010 powinien być przeznaczony na debatę nad obydwoma przedstawionymi projektami strategii oraz na przygotowanie i przyjęcie jednej spójnej strategii rządowej na następną dekadę, mającej szanse na uzyskanie poparcia środowiskowego. Dodajmy, że jeżeli to ma być strategia na dłużej, to powinna być akceptowana na tyle szeroko, by kolejne rządy chciały traktować ją jako obowiązującą, a nie zaczynały od tworzenia od nowa swojej własnej strategii. Mała nowelizacja, niesprzeczna z przyszłą strategią rządową, mogłaby zostać przeprowadzona. Tak rozumiem inicjatywę MNiSW. Z wielu uchwał KRASP wynika, że przyjęcie znaczących zmian ustawowych powinno być poprzedzone przyjęciem przez rząd długofalowej strategii rozwoju szkolnictwa wyższego.

——–

ŚRODOWISKOWA STRATEGIA ROZWOJU

Rektorzy chcą, by uczelnie publiczne mogły się przekształcać w prywatne i odwrotnie

Płatne studia to nie żart rektorów

Rz

Rektorzy chcą, by uczelnie publiczne mogły się przekształcać w prywatne. Minister nauki mówi „nie”.

Co proponują rektorzy? Głównie zmianę finansowania uczelni. Chcą powołania Narodowego Funduszu Szkolnictwa Wyższego, który m.in. w konkursach przekazywałby uczelniom pieniądze na konkretne zadania edukacyjne, np. prowadzenie kierunku. Uważają też, że z budżetu więcej środków powinno płynąć na rozwój badań, a nie kształcenie studentów, na którym szkolnictwo skupiło się przez ostatnią dekadę.

Prezes Fundacji Rektorów Polskich prof. Jerzy Woźnicki tłumaczył, że w wyniku niedofinansowania nauki polskie uniwersytety osiągają niskie pozycje w międzynarodowych rankingach, gdzie pod uwagę brane są badania.

Jak wczoraj pisała „Rz”, rektorzy chcą powszechnej współodpłatności za studia na uczelniach publicznych. Wczoraj ujawnili, że proponują też możliwość przekształcania uczelni publicznych w prywatne i odwrotnie.

Według ich koncepcji majątek przekształconej uczelni publicznej należałby wówczas do Skarbu Państwa, a uczelnia mogłaby pobierać pełne czesne. O przekształceniu decydowałby minister.

Prof. Woźnicki tłumaczył, że to szansa na przetrwanie uczelni , które z budżetu dostawałyby mało pieniędzy.

Rektorzy chcą poprawić reformę Kudryckiej

Rektorzy chcą poprawić reformę Kudryckiej

Rz

Szefowie uczelni podpowiadali posłom, jak pracować nad ustawą o szkolnictwie wyższym.

Prawdopodobnie w styczniu posłowie zaczną prace nad nowelizacją ustawy o szkolnictwie wyższym – dowiedziała się „Rz”. Ministerstwo Nauki chce, by zmiany weszły w życie od przyszłego roku akademickiego.

Wczoraj do Sejmu zjechali się przedstawiciele świata akademickiego, żeby wraz z posłami i minister nauki prof. Barbarą Kudrycką przedyskutować założenia ustawy. Pod koniec października przyjął je rząd…

Główne założenia reformy to zmiana finansowania uczelni. Więcej pieniędzy ma trafić do nich w drodze konkursów. Mają być wyłonione najlepsze wydziały, które staną się tzw. krajowymi naukowymi ośrodkami wiodącymi (KNOW). Każdy z nich co roku przez pięć lat ma dostawać 10 mln zł…

Reforma ma zmienić sposób zarządzenia uczelniami. Stanowiska kierownicze mają być obsadzane w drodze konkursów. W ten sposób będzie też można wyłonić rektora, którym będzie mógł zostać menedżer po doktoracie. Z kolei wyższe szkoły zawodowe będą musiały tworzyć konwenty, w których zasiądą m.in. przedsiębiorcy.

Sprzeciw rektorów

Sprzeciw rektorów

Dziennik Polski

EDUKACJA. Rektorzy polskich uczelni od kilku miesięcy przygotowują strategię rozwoju szkolnictwa wyższego, mimo że Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zleciło to zadanie zagranicznej firmie konsultingowej. Dopiero wczoraj resort zapewnił, że postulaty akademików zostaną przeanalizowane.

– Jesteśmy bardzo rozczarowani. Uważamy, że rektorzy znają lepiej polskie środowisko akademickie i problemy, z którymi borykają się uczelnie, dlatego to oni powinni wypracować sposoby ich rozwiązania, a nie ktoś z zewnątrz – mówi prof. Jerzy Malec, rektor Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego i honorowy przewodniczący Konferencji Rektorów Zawodowych Szkół Polskich.

Rektorzy zrzeszeni w Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich, Konferencji Rektorów Zawodowych Szkół Polskich oraz Fundacja Rektorów Polskich już od kilku miesięcy przygotowują nową strategię. Akademicy analizują obecną sytuację uczelni i ustalają możliwości rozwoju nauki i szkolnictwa do 2020 roku.

Propozycje zmian będą chcieli przedstawić rządowi jeszcze pod koniec tego roku. – Mamy nadzieję, że zostaną one wzięte pod uwagę przez ministerstwo – mówi prof. Malec.

Jednak nie wszyscy przedstawiciele środowiska twierdzą, że zlecenie tego zadania międzynarodowemu konsorcjum jest złym pomysłem. Jak zauważa dr Krzysztof Pawłowski, prezydent Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu, dzięki temu można spojrzeć na polskie szkolnictwo z dystansem, przyjrzeć się zagranicznym rozwiązaniom i skorzystać z nich….

Rektorzy chcą wyjaśnień od Kudryckiej

Rektorzy chcą wyjaśnień od Kudryckiej

Dziennik

Rektorzy domagają się publicznych wyjaśnień od szefowej resortu nauki i szkolnictwa wyższego Barbary Kudryckiej. A prof. Jerzy Woźnicki, prezes Fundacji Rektorów Polskich, podkreśla: minister nauki bez zgody środowiska akademickiego nie będzie w stanie wprowadzić planowanych systemowych zmian.

„Oczekujemy skutecznego dialogu, który polega na tym, że nasze postulaty są uwzględniane w pracach resortu” – mówi prof. Jerzy Woźnicki, prezes Fundacji Rektorów Polskich.

Przypomnijmy. Wczoraj napisaliśmy, że do końca listopada ma być gotowa strategia rozwoju szkolnictwa wyższego przygotowana przez rektorów ponad 300 uczelni: publicznych i niepublicznych. Środowisko akademickie przygotowuje dokument bez udziału resortu nauki i szkolnictwa wyższego. Jest to efekt takiego ustalenia warunków przetargu na strategię, które z góry wykluczało udział w nim rektorów.

Środowisko zaprotestowało. Rektorzy wystąpili o zmianę warunków przetargu, jednak bezskutecznie. Konkurs wygrało międzynarodowe konsorcjum konsultingowe.

Dlaczego MNiSW nie chciało zmienić warunków zamówienia?

„Jakakolwiek ingerencja w zapisy przetargu po jego ogłoszeniu byłaby działaniem

naruszającym prawo zamówień publicznych. Gdyby zrobiono to, wyobrażam sobie na pierwszej stronie gazety tytuł: <Korupcja w PO. Kudrycka aresztowana za ustawienie przetargu na ekspertyzę>” – tak odpowiedziała nam w mejlu w sobotę minister nauki. I dodała: „Strategia rozwoju szkolnictwa wyższego, którą stworzą rektorzy, pokaże nam, czy pacjent potrafi się leczyć sam. Zaś druga, którą stworzą eksperci, będzie niczym diagnoza lekarska”.

Jak na te słowa zareagowali akademicy? „Takie porównanie jest zupełnie nietrafione, a co więcej, obraża rektorów” – mówi w rozmowie z nami prof. Woźnicki. I dodaje, że wobec tego oczekuje publicznych wyjaśnień, dlaczego powierzenie opracowania strategii uczelniom miałoby wiązać się z korupcją.

Rektorzy kontra Ministerstwo Nauki

Rektorzy kontra Ministerstwo Nauki

tvn

Według informacji, do których dotarli dziennikarze „DzGP”, rektorzy 330 publicznych i prywatnych uczelni zawarli porozumienie, by samemu stworzyć strategię rozwoju szkolnictwa wyższego.

Ich plany spowodowane są warunkami przetargu, jaki minister nauki Barbara Kudrycka ogłosiła na przygotowanie strategii, a który wygrało międzynarodowe konsorcjum.

Zdaniem ekspertów Konferencji Rektorów Akademickich – która sama poprosiła minister Kudrycką o pomoc w przygotowaniu strategii – warunki przetargu skonstruowane zostały tak, że ani uczelnie, ani nawet stworzone przez nie konsorcjum nie miałyby szans na zwycięstwo. Według „Dziennika Gazety Prawnej” najnowsza inicjatywa rektorów znalazła poparcie wśród instytucji niezwiązanych ze środowiskiem akademickim. Rektorzy zamierzają – bez pomocy resortu i bez udziału publicznych pieniędzy – stworzyć strategię rozwoju szkolnictwa wyższego, której projekt ma pod koniec roku trafić na biurko premiera.

———-

Rektorzy mają własny projekt reformy

Dziennik. Gazeta Prawna

Rektorzy z ponad 300 uczelni pracują nad własną strategią rozwoju szkolnictwa wyższego. Udało im się znaleźć wsparcie wśród instytucji niezwiązanych ze środowiskiem akademickim.

„Pomagają nam Krajowa Izba Gospodarcza, Związek Banków

Polskich i dwa duże koncerny. Korzystamy także z wiedzy ekspertów uznanych na arenie międzynarodowej, m.in. byłego dyrektora europejskiego centrum szkolnictwa wyższego UNESCO-CEPES” – mówi prof. Jerzy Woźnicki, prezes Fundacji Rektorów Polskich. „Mogliśmy dalej patrzeć na to, co robi minister nauki, lub wziąć sprawy w swoje ręce . Zawarliśmy porozumienie, stworzyliśmy warunki materialne i budujemy własną strategię” – wtóruje mu prof. Waldemar Tłokiński, szef Konferencji Rektorów Zawodowych Szkół Polskich, która zrzesza ponad 200 uczelni niepublicznych.

Jaką wizję mają rektorzy? „Tego nie zdradzimy. Nie zamierzamy dzielić się wiedzą z sowicie opłacanym z budżetu państwa konsorcjum konsultingowym” – mówi prof. Woźnicki. Rektorzy liczą, że ich strategia zostanie wykorzystana w stworzeniu reformy tego sektora edukacji. Do tej pory ich relacje z minister Kudrycką nie układały się najlepiej.

Rektorzy mówią: basta!

Rektorzy mówią: basta!

GW

Ponad 20 rektorów małopolskich szkół niepublicznych podpisało się pod przekazaną premierowi Donaldowi Tuskowi listą żądań. Jeśli nie zostaną spełnione, uczelnie nie będą współpracować z resortem edukacji.

Uczelnie niepubliczne tracą studentów – w porównaniu z ubiegłym rokiem średnio o 20 proc. Z szacunków resortu nauki wynika, że za kilka lat liczba chętnych zmniejszy się o 30 proc. Wszystko przez niż demograficzny. Kto w takiej sytuacji zdecyduje się na płatną naukę? – Nikt, jeśli rząd nie wprowadzi zdrowej konkurencji między uczelniami niepublicznymi a publicznymi – alarmują rektorzy i atakują.

Premierowi przedstawili „listę żądań” zaakceptowaną przez 308 rektorów, w tym 21 z małopolskich uczelni.

Domagają się m.in.

  • dofinansowania studiów niepublicznych z budżetu państwa,
  • wprowadzenia możliwości łączenia uczelni prywatnych i państwowych (ma to chronić studentów przy upadku szkoły),
  • równego dostępu do pieniędzy na działalność naukową z Unii Europejskiej.
  • Chcą, by przyczyny odrzucenia wniosków o pieniądze z UE zostały skontrolowane.
  • Rektorzy uważają też, że uczelniom publicznym powinna przyjrzeć się Najwyższa Izba Kontroli. Według nich tworzone tam nowe kierunki, filie i ośrodki pozamiejscowe nie są uzasadnione interesem państwa, a jedynie chęcią konkurowania z uczelniami niepublicznymi.
  • Rektorzy domagają się też, by urzędnicy państwowi zaprzestali dyskryminacji uczelni niepublicznych poprzez wypowiedzi o rzekomej niskiej jakości kształcenia.


    „Nasze żądania dotyczą wyeliminowania istniejących patologii w zakresie nieuzasadnionego i sprzecznego z prawem dysponowania środkami z budżetu państwa przeznaczonymi na naukę i szkolnictwo wyższe” – napisał w liście do Donalda Tuska Mirosław Zdanowski, prezes Stowarzyszenia Rektorów i Założycieli Uczelni Niepaństwowych, rektor warszawskiej Akademii Finansów.

    Podkreślał też, że nie są to „żądania dodatkowych pieniędzy, a tylko ich racjonalnego wykorzystania, zgodnie z prawem, w interesie wszystkich studentów”.

    – To sprzeczne z konstytucją, by połowa młodych ludzi studiowała za darmo, a połowa musiała za to płacić…

    Do czasu spełnienia żądań rektorzy uczelni niepublicznych wycofali się z prac organów działających wokół Ministerstwa Nauki oraz z uczestnictwa w Konferencji Rektorów Zawodowych Szkół Polskich.

    Wieloetatowość rektorów

    Rektorowi wystarczy jedna zgoda

    Rz

    Po reelekcji dziekan lub rektor nie musi się ubiegać o akceptację swojego dodatkowego miejsca pracy.

    Takie stanowisko prezentuje Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

    Nauczyciel akademicki, który chce dorabiać w kilku miejscach poza uczelnią, musi uzyskać na to zgodę odpowiednich władz uczelni, o czym przesądza art. 129 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym.

    Na dodatkowe zatrudnienie w ramach stosunku pracy u więcej niż jednego dodatkowego pracodawcy lub prowadzenie działalności gospodarczej łącznie z jednym dodatkowym zatrudnieniem musi się zgodzić rektor. Inaczej nauczycielowi grozi rozwiązanie stosunku pracy za wypowiedzeniem w uczelni publicznej stanowiącej jego podstawowe miejsce pracy.

    Inaczej jest w wypadku tych nauczycieli, którzy pełnią funkcję jednoosobowego organu uczelni publicznej (dziekana, rektora) lub jego zastępcy. Podjęcie przez nich dodatkowego zatrudnienia w ramach stosunku pracy lub rozpoczęcie prowadzenia działalności gospodarczej wymaga wcześniejszego uzyskania zgody właściwego organu kolegialnego uczelni (rady wydziału, senatu). Wykonywanie jej bez tej zgody powoduje wygaśnięcie mandatu.

    Co wówczas, jeśli dana osoba zostanie ponownie wybrana do pełnienia określonej funkcji? Czy nowa rada wydziału musi zgodzić się na dorabianie przez ponownie wybranego dziekana? – Kontynuowanie dodatkowego zatrudnienia przez osoby pełniące funkcje wymienione w art. 129 ust. 2, w kolejnej kadencji nie wymaga ponownej zgody właściwego organu kolegialnego uczelni, o ile zgoda taka została wyrażona dla tego samego miejsca zatrudnienia w kadencji poprzedniej. Przepisy nie przewidują też możliwości odwołania zgody na podjęcie dodatkowego zatrudnienia – informuje Dorota Dziuba z biura prasowego MNiSW.

    Nie wszyscy aprobują taką wykładnię. – Interpretacja ministerstwa nie służy transparentności i rozwojowi zasad demokratycznych w szkolnictwie wyższym. Zgoda dla nauczyciela akademickiego, ma inne znaczenie i cel niż dla dziekana lub rektora – uważa prof. Adam Szeląg z Akademii Medycznej we Wrocławiu. Jego zdaniem nowo wybrane organy kolegialne powinny udzielić zgody na dodatkowe zatrudnienie także osobom ponownie wybieranym na nową kadencję. Przyjęcie, że stara zgoda obowiązuje podważa cel wyborów i kompetencje nowych rad wydziału i senatu.

    Praktyka jest niejednolita. – W wypadku nauczycieli akademickich „niefunkcyjnych” zgody zachowują ważność. „Funkcyjni muszą uzyskać zgodę na kontynuowanie dodatkowego zatrudnienia z każdą nową kadencją. Nawet w przypadku reelekcji, senat (w przypadku rektora, prorektorów) lub rada wydziału (w przypadku dziekanów, prodziekanów) muszą ponownie wydać zgodę na dodatkowe zatrudnienie danej osoby – wyjaśnia Magdalena Gardas, rzecznik prasowy Uniwersytetu Szczecińskiego.