Kontrola na uczelni

logo_mnsw3

Ministerstwo sprawdzi co z nadużyciami

Rz

Nadzwyczajną kontrolę urzędników z ministerstwa nauki w Wyższej Szkole Pedagogiki Resocjalizacyjnej „Pedagogium” – zapowiada minister Kudrycka.

Chodzi o doniesienia „Rzeczpospolitej” („Kanclerz uczelni szefem zorganizowanej grupy przestępczej?”) dotyczące wyprowadzenia z uczelni 5 mln zł przez jej ówczesnego kanclerza.

– Kontrola zostanie przeprowadzona najszybciej jak to możliwe – podkreśliła minister nauki Barbara Kudrycka. Jak zastrzegła, MNiSW niewiele może zrobić, nawet jeśli odkryje nieprawidłowości w działalności szkoły. Przeważnie kontrole owocują tylko zaleceniami naprawienia wykrytych nieprawidłowości. Jeśli okaże się, że ktoś popełnił przestępstwo, zostanie zawiadomiona prokuratura. – Przy czym w tym przypadku rektor tej uczelni już to zrobił – powiedziała minister.

Kudrycka zapewniła, że pracując nad nowelizacją ustawy prawo o szkolnictwie wyższym resort chce zagwarantować ministrowi nauki uprawnienia do wyciągania konsekwencji wobec władz uczelni dopuszczających się nadużyć.

Ponadto, ministerstwo chce uszczegółowić przepisy dotyczące odpowiedzialności uczelni za działalność jej poszczególnych organów – założyciela, właściciela i rektora. Powinno to, jej zdaniem, pomóc uniknąć w przyszłości konfliktów i nadużyć

Kanclerz uczelni szefem zorganizowanej grupy przestępczej?

Kanclerz uczelni szefem zorganizowanej grupy przestępczej?

Rz

Do CBŚ wpłynęło zawiadomienie o podejrzeniu wyprowadzenia z jednej z warszawskich szkół wyższych ponad 5 mln zł.

– To był jeden z moich najbliższych przyjaciół – tak Marek Konopczyński mówi o Jacku Budnerze. Ten pierwszy jest rektorem Wyższej Szkoły Pedagogiki Resocjalizacyjnej w Warszawie Pedagogium, drugi był do niedawna jej kanclerzem.

Panowie nie tylko się bowiem przyjaźnili, ale i razem działali w biznesie. Warszawską uczelnię w 2004 r. powołała do życia spółka Academos, w której mieli po połowie udziałów.

Przyjaźń skończyła się gwałtownie. W ubiegłym miesiącu Konopczyński zawiadomił Centralne Biuro Śledcze o swych podejrzeniach, że w latach 2006 – 2008 Budner miał prać pieniądze w Pedagogium, dopuszczać się fałszerstw i wyłudzeń, co w sumie przyniosło szkole 5 mln zł strat.

Konopczyński doniósł, że „z wielkim prawdopodobieństwem na szkodę WSPR działała zorganizowana grupa przestępcza”, a Budner stał na jej czele. Miał zaplanować wyprowadzanie pieniędzy poprzez faktury wystawiane przez zaprzyjaźnione firmy za fikcyjne prace, związane m.in. z marketingiem i reklamą. Według Konopczyńskiego Budner, który posiadał upoważnienie do jednoosobowego dysponowania kontem uczelni, pobierał pieniądze w gotówce z banków i bankomatów. Potem miał przedstawiać lewe faktury na pobrane sumy.