CBOS: Polacy nie są zadowoleni ze swojego wykształcenia

CBOS: Polacy nie są zadowoleni ze swojego wykształcenia

PAP – Nauka w Polsce

W ostatnich latach w Polsce znacząco zwiększyła się liczba osób, które nie odczuwają satysfakcji z osiągniętego poziomu wykształcenia – wynika z przekazanego PAP komunikatu Centrum Badania Opinii Społecznej pt. „Rola wykształcenia i zmiany w jej społecznym spostrzeganiu w latach 1993-2009”. 

Według CBOS, 51 proc. Polaków „nie odczuwa satysfakcji z osiągniętego poziomu wykształcenia” – tymczasem w 2004 r. taką samą deklarację składało 44 proc. respondentów. W rezultacie mniej osób powtórzyłoby swoje wybory edukacyjne.

Może być ostatnim idiotą, byle miał dyplom doktora habilitowanego

O micie masowego wykształcenia

GW

Tylko dwóch rzeczy trochę brakowało. Porządnych studentów i porządnej kadry. Te dwa niedostatki to główny kłopot polskiego szkolnictwa wyższego,

…głównym celem polityki kadrowej słabych uczelni (prywatnych i państwowych) jest spełnienie wymogów związanych z minimum kadrowym. Nie mają tu znaczenia jakiekolwiek względy merytoryczne. Nieważne jaką zatrudniany pracownik reprezentuje specjalność, co umie, ani jak uczy. Może być ostatnim idiotą, byle miał dyplom doktora habilitowanego (te same uwagi, choć mniejszym stopniu dotyczą pracowników ze stopniem doktora).,,,

Całe te absurdalne standardy prowadzą nieuchronnie do tego, czego wielokrotnie byłem świadkiem wizytując zajęcia na kierunku „informatyka”. Że dzieciaki, które możnaby nauczyć elementów budowy i administracji prostej małej sieci komputerowej (albo stolarstwa), drzemią na kolejnych setkach godzin wykładów – tureckich kazań, przygniecione zalewem zagadnień z których nic nie rozumieją. Są tak przyzwyczajone do nierozumienia i tak całkowicie z nim pogodzone, że (wspomniany wyżej) wykład na którym szalony profesor plecie kompletnie bez sensu, nie wydaje im się ani trochę odmienny od innych. Tak rośnie najlepiej wykształcone pokolenie w dziejach Polski.

* Jerzy Marcinkowski

Wykształcony jak polityk

Wykształcony jak polityk

Wprost, Numer: 34/35/2009 (1388)

Co to za kraj, w którym z kryzysem walczy historyk, a wojskiem rzadzi człowiek, który w wojsku nigdy nie był (za to bywał w zakładzie psychiatrycznym jako student)? W którym minister kultury to mistrz obróbki skrawaniem, a z korupcja walczy współtwórczyni słowników? To Polska właśnie! „Wprost” prześwietlił dyplomy naszych polityków.

Postęp degradacji intelektualnej wśród młodzieży przybiera już zatrważające rozmiary

Na uczelnie trafiają niedouczeni kandydaci

GW

– Podczas wykładu mówię wolniej, bo wiem, że większość studentów ma problemy z przyswojeniem podstawowych informacji. Poziom wiedzy osób, które przychodzą na studia, jest żałośnie niski – alarmuje prof. Mikołaj Rudolf z Wydziału Chemii Uniwersytetu Wrocławskiego

Postęp degradacji intelektualnej wśród młodzieży przybiera już zatrważające rozmiary. Jeśli go nie powstrzymamy, uniwersytetom grozi zapaść – mówi prof. Mikołaj Rudolf. – Nie chcę, aby tę opinię przyjęto za przejaw postawy „za moich czasów było lepiej”. Mam dowody żałosnego poziomu wykształcenia ludzi, którzy dzisiaj dostają zaświadczenia o uzyskaniu matury.

Profesor, wieloletni wykładowca Wydziału Chemii, jednym tchem wylicza zarzuty wobec studentów. Błędy ortograficzne w pracach zaliczeniowych to standard. Studenci coraz częściej stosują zapis fonetyczny zdań, co znaczy, że w ogóle nie czytają. Studenci chemii mają problemy z przeliczaniem jednostek miary i wagi, niektórzy nigdy samodzielnie nie obsługiwali żadnych urządzeń laboratoryjnych, nie przeprowadzali najprostszych doświadczeń. Na pytanie, kto potrafi zmontować prosty obwód elektryczny, zgłosiło się kilka osób z kilkudziesięciu obecnych na wykładzie. Student III roku chemii nie potrafił powiedzieć, na jakiej zasadzie świeci żarówka.

W polskim systemie szkolnictwa wyższego uczelnie dostają dotacje na kształcenie każdego studenta. Dzisiaj uczelnie muszą się bić o nowych studentów, bo idzie niż demograficzny. A za studentem idą pieniądze. Mniej studentów to mniej pieniędzy na dydaktykę. Rektora zastanowi malejąca liczba studentów i zacznie szukać oszczędności. Dlatego profesorowie przepuszczają coraz słabszych studentów. Potem muszą sobie radzić z wyrzutami sumienia. W jednym z instytutów na Uniwersytecie Wrocławskim wykładowca, który za bardzo dociskał na egzaminach, został zapytany wprost, czy chce nadal pracować w tym instytucie.

Prof. Mikołaj Rudolf wskazuje winnych zapaści intelektualnej wśród młodzieży. To kolejni ministrowie edukacji wprowadzający reformy w szkolnictwie, co kończy się zwykle wielomiesięcznym chaosem.


Prezydent do studentów: zostańcie!

Prezydent do studentów: zostańcie!

tvn.24

 Wypływ z kraju ludzi najzdolniejszych jest nieszczęściem. Można zdobywać wiedzę i doświadczenie za granicą, bo Europa jest otwarta. Ale wszystko po to, żeby wrócić – mówił prezydent Lech Kaczyński na spotkaniu z młodzieżą maturalną i akademicką w Łodzi. Zapowiedział też, że w Pałacu powstanie stanowisko pełnomocnika ds. młodzieży.

– To wielki sukces, że obecnie prawie 50 procent młodzieży studiuje, ale musimy się zastanowić, co to wykształcenie nam realnie da – mówił Lech Kaczyński. Jak dodał, w dzisiejszych czasach wiedza jest jednym z narzędzi rozwoju gospodarki. – I to nieważne, czy ktoś jest prawnikiem, inżynierem czy rusycystą – powiedział prezydent.

Lech Kaczyński podkreślał też problem emigracji młodych ludzi za granicę. – Wypływ z kraju ludzi najzdolniejszych jest nieszczęściem. Można zdobywać przez kilka lat doświadczenie gdzieś indziej, bo Europa jest otwarta, ale po to, żeby wrócić – przekonywał. Jak dodał, obecnie młodzi ludzie wyjeżdżają na rok lub dwa, a potem zostają na zawsze. – I nie prawię wam opowiastek pedagoga, ale mówię, jako prezydent Polski – podkreślił.

Wykształcony barbarzyńca, czyli szkoła na rozdrożu

Wykształcony barbarzyńca, czyli szkoła na rozdrożu
Gazeta Wyborcza, 2.07.2008

Dr Tomasz Mazur, adiunkt w Zakładzie Filozofii UW, nauczyciel filozofii w II SLO w Warszawie: Lepszy szczęśliwy cieć niż wykształcony barbarzyńca. Współczesna edukacja w Polsce nastawiona jest cały czas na erudycyjną wiedzę. Naturalną reakcją młodego człowieka jest obrona.

Armaty kapitału intelektualnego


Armaty kapitału intelektualnego
Rzeczpospolita,19.06.2008
Wiele wskaźników pokazuje, że w minionych 19 latach transformacji nastąpił postęp w poziomie życia i dochodów Polaków, ale towarzyszył temu poważny regres w obszarze kapitału intelektualnego.
Co prawda znacząco wzrosła liczba studentów, ale jakość kształcenia jest niska (poza nielicznymi wyjątkami) i kształcimy mało osób w dziedzinach kluczowych dla postępu cywilizacyjnego kraju. Publikujemy bardzo mało prac w liczących się pismach naukowych, nie mamy prawie żadnych patentów (w 2007 roku Niemcy zgłosili do międzynarodowej organizacji patentowej WIPO 18 134 patenty, o 23 proc. więcej niż w 2003 roku, podczas gdy Polska – 102, o 34 proc. mniej niż w 2003 roku). Bardzo mało inwestujemy, zarówno w wykształcenie naszych najmłodszych obywateli, jak i w badania i rozwój.Jesteśmy wyjątkowo nieufni w relacjach państwo – obywatel, a także między sobą.