Rektor UMK przyjął rezygnację prof. Wolszczana

Rektor UMK przyjął rezygnację prof. Wolszczana

PAP – Nauka w Polsce, 13.10.2008

Rektor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu przyjął rezygnację Aleksandra Wolszczana z pracy na stanowisku profesora zwyczajnego. Wybitny astronom złożył dymisję w związku ujawnieniem jego współpracy z SB. 

„Rektor przyjął rezygnację, informując jednocześnie prof. Wolszczana, że uczelnia, a przede wszystkim środowisko astronomów UMK, są zainteresowane dalszą współpracą naukową, jak i kontynuacją oraz podejmowaniem kolejnych wspólnych projektów badawczych” – poinformował w komunikacie rzecznik rektora dr Marcin Czyżniewski.Prof. Wolszczan, odpowiadając na pismo rektora o przyjęciu dymisji przyznał, że rezygnacja była „jedynym możliwym sposobem rozwiązania powstałej sytuacji”.

Astronom pozytywnie odniósł się do planów współpracy z naukowcami uniwersytetu. „Prof. Wolszczan poinformował rektora, że istnieją obiecujące projekty, które mógłby realizować wspólnie z pracownikami Katedry Radioastronomii UMK” – podkreślił rzecznik.

Prof. Wolszczan rezygnację z pracy na stanowisku profesora zwyczajnego złożył na przełomie września i października.

Przyjęcie dymisji rektorowi prof. Andrzejowi Radzimińskiemu rekomendował jego zespół konsultacyjny po zapoznaniu się z dokumentacją kontaktów prof. Wolszczna z SB, stanowiskiem zespołu zajmującego się sprawami lustracji na uczelni i oświadczeniami astronoma dla mediów.

Wolszczan porzuca Polskę – odlot na własną planetę ?


planety Wolszczana
Wolszczan porzuca Polskę
Dziennik
„Myślę, że moje przeczucie, iż przyjdzie mi pożegnać się z ojczyzną, tym razem już bez kolejnego powrotu, niestety spełni się co do joty” – napisał w e-mailu do redakcji DZIENNIKA profesor Aleksander Wolszczan.
Nieznana historia znanego astronoma wywołała wstrząs w świecie polskiej nauki. Sprawę jego kontaktów z komunistycznym kontrwywiadem polecił wyjaśnić profesor Andrzej Radzimiński, rektor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, gdzie astronom jest pełnoetatowym pracownikiem. „Do czasu zakończenia prac zespołu historycznego nie należy się spodziewać żadnych decyzji personalnych związanych z osobą prof. Wolszczana” – mówi Marcin Czyżniewski, rzecznik UMK.

Wolszczan do Polski wrócił na początku lat 90. Związał się z toruńskim uniwersytetem, był nawet dyrektorem Centrum Astronomicznego UMK, prowadził wykłady, dzięki swoim międzynarodowym kontaktom załatwiał udział polskich placówek naukowych w budowie nowoczesnego radioteleskopu w RPA. Profesor Andrzej Strobel, wiceszef Centrum Astronomii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, gdzie prof. Wolszczan ma etat, uważa, że jeśli zerwałby kontakty z Polską, wywołałoby to ogromną stratę dla polskiej nauki. „Wolszczan był nadzwyczaj aktywny. Przez wiele lat kierował Centrum Astronomii, wiele robił dla rozwoju polskiej astronomii” – powiedział DZIENNIKOWI profesor Strobel.

—————–

Profesor Aleksander Wolszczan o współpracy z SB cz.1/2

Profesor Aleksander Wolszczan o współpracy z SB cz.2/2

ROZMOWA Z PROF. ALEKSANDREM WOLSZCZANEM


ROZMOWA Z PROF. ALEKSANDREM WOLSZCZANEM
AW: Jest prawdą, że na początku lat 70-tych, gdy zacząłem wyjeżdżać za granicę, zgodziłem się nieopatrznie na kontakty z SB i na podpisywanie się pseudonimem. Jeśli nie liczyć groteskowości tej sytuacji, nie widziałem w tym wtedy nic szczególnego. Deklarację wierności systemowi podpisywało się przecież przed każdym wyjazdem za granicę. To, że w mojej pracy naukowej miałem okazję do takich wyjazdów, jak przypuszczam, było powodem, dla którego stałem się jednym z tych, którzy znaleźli się na celowniku służb. Trzeba pamiętać, że “potykanie się” o SB bardzo często było losem osób, których życie w jakiś sposób odbiegało od ustalonych norm. “Dyskretna” obecność służb, to element krajobrazu tamtych lat, podobnie jak wystawanie w kolejkach i mnóstwo innych, obecnie egzotycznie brzmiących niewygód. Na przykład, wiadomo było powszechnie, że wyjeżdżający za granicę byli wzywani, aby porozmawiać o tym, co tam robili, ale nikt oczywiście o tym nie opowiadał na prawo i na lewo. W tamtym systemie, podwójne życie z wielu powodów funkcjonowało jako cywilizacyjna norma.

IPN lustruje dyrektora szkoły


IPN lustruje dyrektora szkoły
GW 17.08.2008
„Instytut Pamięci Narodowej wystąpił do sądu o lustrację Wojciecha Miodońskiego, dyrektora Gimnazjum Sportowego nr 47 w Krakowie. Zarzuca mu, że skłamał w oświadczeniu lustracyjnym.
Były wicedyrektor wydziału edukacji Urzędu Miasta Krakowa jest jednym z 1841 dyrektorów szkół w Małopolsce, którzy w kuratorium oświaty złożyli oświadczenia dotyczące współpracy ze służbami bezpieczeństwa PRL. Obowiązek taki nałożyła na nich znowelizowana ustawa lustracyjna. Oświadczeniem Miodońskiego zainteresował się IPN kilka miesięcy temu, po publikacji „Dziennika Polskiego”. W artykule opisano dyrektora, jako byłego tajnego współpracownika SB o pseudonimie Jerzy. On sam przyznał, że podpisał zobowiązanie do współpracy, ale zaprzeczał, by komukolwiek zaszkodził swoimi rozmowami z esbekami.’