Przeprosiny Wolszczana

NAUKOWIEC TŁUMACZY SIĘ W UCZELNIANYM PIŚMIE.Wolszczan pisze list i przeprasza kolegów.

Dziennik 

Podejrzany o współpracę z komunistyczną Służbą Bezpieczeństwa profesor Aleksander Wolszczan wyraża skruchę. W liście, który opublikowało pismo Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika, naukowiec przeprasza wszystkich kolegów i współpracowników, których nazwiska pojawiły się w publicznej debacie.

Wolszczan o współpracy z SB: przepraszam wszystkich kolegów 

Onet

 

Wolszczan tłumaczy się Amerykanom

źródło

Amerykanie wspierają profesora Wolszczana

GW

Aleksander Wolszczan nazwał kierowane przeciw niemu oskarżenia częścią politycznej „kampanii oszczerstw” – pisze gazeta Uniwersytetu Stanowego w Pensylwanii „The Daily Collegian”

————

Wolszczan zmienia linię obrony

ASTRONOM INACZEJ TŁUMACZY SIĘ W USA

Dziennik

Według amerykańskiego uczelnianego pisma i portalu internetowego „Collegian” astronom zmuszany był do kontaktów z bezpieką szantażem. Według Matthew Spolara z „Collegian”, powołującego się na rozmowę z naukowcem, wyjazd za granicę prof. Aleksandra Wolszczana był uzależniony od zgody na współpracę z komunistyczną Służbą Bezpieczeństwa – czytamy w DZIENNIKU.

Dlaczego w USA Aleksander Wolszczan w inny sposób przedstawia okoliczności współpracy z SB? „Być może chodzi o to, że po ujawnieniu związków z SB może obawiać się ostrej reakcji amerykańskich władz. Jeśli zataił swoją współpracę, przyjeżdżając w latach 80. do Stanów, to może mu teraz grozić nawet deportacja. Ale Amerykanie są bardzo pragmatyczni i równie dobrze mogą przymknąć oko na takie przewiny” – tłumaczy wysoki rangą oficer polskich służb specjalnych.

———-

Astronomy professor accused of espionage

Collegian 25, 2008 

Michael Bernhard, a Penn State political science professor and author of a book on underground political writings in Poland, supported Wolszczan’s assertions that many of his colleagues also spoke to the SB.

„All young Polish researchers who got a chance to travel to the west were pressured in this way. He was undoubtedly brought in for a chat and investigated,” Bernhard said.

In line with his lifelong temperament, possibly shaped by his experiences during the historic Polish student uprisings in March 1968 and witnessing those who spoke out continually falling victim to the system, Wolszczan said he resigned to meeting with the SB three or four times per year.

Larry Ramsey, the head of Penn State’s astronomy department, said the university was satisfied with Wolszczan’s account of the events and would support him through his current notoriety.

„It is impossible to judge a situation 30 years ago under a repressive regime which, thankfully, we have no experience with,” Ramsey said. „We have no reason not to believe his account … as it is typical of many others during that period.”

Rektor UMK przyjął rezygnację prof. Wolszczana

Rektor UMK przyjął rezygnację prof. Wolszczana

PAP – Nauka w Polsce, 13.10.2008

Rektor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu przyjął rezygnację Aleksandra Wolszczana z pracy na stanowisku profesora zwyczajnego. Wybitny astronom złożył dymisję w związku ujawnieniem jego współpracy z SB. 

„Rektor przyjął rezygnację, informując jednocześnie prof. Wolszczana, że uczelnia, a przede wszystkim środowisko astronomów UMK, są zainteresowane dalszą współpracą naukową, jak i kontynuacją oraz podejmowaniem kolejnych wspólnych projektów badawczych” – poinformował w komunikacie rzecznik rektora dr Marcin Czyżniewski.Prof. Wolszczan, odpowiadając na pismo rektora o przyjęciu dymisji przyznał, że rezygnacja była „jedynym możliwym sposobem rozwiązania powstałej sytuacji”.

Astronom pozytywnie odniósł się do planów współpracy z naukowcami uniwersytetu. „Prof. Wolszczan poinformował rektora, że istnieją obiecujące projekty, które mógłby realizować wspólnie z pracownikami Katedry Radioastronomii UMK” – podkreślił rzecznik.

Prof. Wolszczan rezygnację z pracy na stanowisku profesora zwyczajnego złożył na przełomie września i października.

Przyjęcie dymisji rektorowi prof. Andrzejowi Radzimińskiemu rekomendował jego zespół konsultacyjny po zapoznaniu się z dokumentacją kontaktów prof. Wolszczna z SB, stanowiskiem zespołu zajmującego się sprawami lustracji na uczelni i oświadczeniami astronoma dla mediów.

Wolszczan zrezygnował z profesury na UMK

Wolszczan zrezygnował z profesury na UMK

GW

Prof. Aleksander Wolszczan zrezygnował z etatu profesora zwyczajnego na toruńskim uniwersytecie. Ostateczna decyzja w sprawie słynnego astronoma jest teraz w gestii rektora UMK. Zaraz po otrzymaniu rezygnacji rektror zwrócił się do Wolszczana z prośbą o rozmowę, po której miałby podjąć decyzję, ale do tej pory nie było odzewu ze strony naukowca.

Nobel w cieniu teczek?

Dark matter, new planets could bring physics Nobel

Washington Times

Karin Bojs, science editor of Stockholm daily Dagens Nyheter, predicted the 2008 award would honor work to discover planets in other solar systems.

Her top picks for researchers in that field who could take the prize were Aleksander Wolszczan of Poland, Canadian researcher Dale Frail and Swiss scientists Michel Mayor and Didier Queloz.

Wolszczan czeka na Nobla

tvn.24

Nobel w cieniu teczek?

Portal wiedzy

Polski astronom w czołówce kandydatów do Nagrody Nobla z fizyki.

Portorykańskie Arecibo to siedziba jednego z najbardziej znanych obserwatoriów astronomicznych na świecie. To tu w 1990 roku profesor Wolszczan i jego kanadyjski współpracownik Dale Frail za pomocą 300-metrowego radioteleskopu badali promieniowanie emitowane przez pulsar PSR 1257+12, znajdujący się w gwiazdozbiorze Panny. Dziwne zakłócenia w pochodzących od gwiazdy falach radiowych pozwoliły badaczom wywnioskować, że dookoła gwiazdy krążą dwie, a być może trzy planety. Dokładne badania potwierdziły przypuszczenia Wolszczana i Fraila

Prestiżowy magazyn „Nature” artykuł Wolszczana i Fraila zaliczył do 16 najważniejszych publikacji z dziedziny fizyki i astronomii, jakie ukazały się na jego łamach. O tym, w jak doborowym towarzystwie znalazła się dwójka badaczy, może świadczyć fakt, że na liście figurują także publikacje autorstwa Einsteina i Roentgena.

We wrześniu tego roku nazwisko najsłynniejszego polskiego badacza kosmosu znowu pojawiło się na pierwszych stronach gazet. Tym razem powodem nie było odkrycie dokonane przez profesora. Wiadomość dotyczyła odkrytych w archiwach IPN akt. Wynikało z nich, że w 1973 roku, udając się na roczne stypendium naukowe do Bonn, Wolszczan podpisał zobowiązanie do współpracy z Kontrwywiadem Polski Ludowej i został zarejestrowany jako TW Lange.

————

Nobel czy kłopoty dla Wolszczana

Rz, 07-10-2008

Agenturalna przeszłość znanego astronoma może mu zamknąć drzwi do USA

Mieszkający na stałe w USA Wolszczan prawdopodobnie ukrył fakt współpracy z komunistycznym wywiadem. Jak powiedział „Rz” Chris Rhatigan z Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA, przy składaniu podania o stały pobyt wnioskodawca musi wypełnić formularz, w którym jest pytanie: „Czy kiedykolwiek należałeś do, lub byłeś w jakikolwiek sposób związany z partią komunistyczną lub inną partią totalitarną?”. Teraz wszystko zależy od interpretacji terminu „związany”. Jeśli władze imigracyjne uznają, że we wniosku były nieprawdziwe informacje, mogą anulować zieloną kartę i wszcząć procedury deportacyjne.

Tyle przepisy. A co z oceną moralną? Reakcje uczelni, z którymi współpracuje lub współpracował Wolszczan, są różne.

 Dziekan Wydziału Astronomii i Astrofizyki Penn State University (Wolszczan jest tam wykładowcą) profesor Larry Ramsey powiedział „Rz”, że musi najpierw porozmawiać z astronomem po jego powrocie z Polski.

Natomiast powrót prof. Wolszczana do Instytutu Maksa Plancka w Bonn, gdzie pracował w latach 70., jest mało prawdopodobny.

– Wiemy, że prof. Wolszczan współpracował z komunistycznymi służbami, gdy był pracownikiem naszego instytutu. Nie jest u nas już mile widziany – mówi „Rz” Felicitas von Aretin, rzeczniczka stowarzyszenia Maksa Plancka. – Zatrudnienie osoby z taką przeszłością byłoby niezgodne z etycznymi zasadami naszej instytucji.

Instytut sprawdził od 1989 r. kilkudziesięciu naukowców z dawnej NRD, którzy złożyli podanie o pracę. Kilkunastu okazało się byłymi tajnymi współpracownikami enerdowskich służb. Nie zostali zatrudnieni.

– To kwestia prestiżu. Kto chce mieć w swoich szeregach człowieka, który się splamił donosami? – wyjaśnia „Rz” prof. Manfred Wilke, szef Komisji ds. Badań nad Rządami Niemieckiej Socjalistycznej Partii Jedności na Wolnym Uniwersytecie w Berlinie. – Każdy, kto donosił, szkodził. Jak nie uczelni, to kolegom lub krajowi, który go przyjął.

———–

Niemieckie uczelnie zwalniały agentów

Rz

Profesor Wolszczan nie może wiedzieć, że nie szkodził – mówi Joachim Gauck, były szef Federalnego Urzędu ds. Akt Stasi w Berlinie.

Uczelnie i instytuty naukowe w zjednoczonych Niemczech: Po udowodnieniu naukowcowi współpracy uniwersytet miał prawo go zwolnić. Wiele uczelni skorzystało z tego prawa.

Prof. Wolszczan, mimo kontaktów z SB, otrzyma Nobla z fizyki?

Prof. Wolszczan, mimo kontaktów z SB, otrzyma Nobla z fizyki?

ONET

Profesor Aleksander Wolszczan jest wymieniany wśród głównych kandydatów do tegorocznej Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki, która zostanie przyznana w najbliższy wtorek.

Jak pisze sztokholmski dziennik „Dagens Nyheter”, polski astronom może otrzymać Nobla za odkrycie pierwszego pozasłonecznego układu planetarnego. Razem z Wolszczanem kandydatami do nagrody jest trzech astrofizyków: Kanadyjczyk Dale Frail oraz dwóch Szwajcarów Michel Mayor i Didier Queloz, którzy dokonali podobnych obserwacji.

Prof. Aleksander Wolszczan ma 62 lata. W 1969 r. ukończył astronomię na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. Obecnie wykłada na toruńskiej uczelni i na Uniwersytecie Stanowym Pensylwania (USA). Jest laureatem wielu prestiżowych nagród. We wrześniu głośna stała się sprawa jego współpracy ze specsłużbami PRL. Naukowiec przyznał, że na początku lat 70. „nieopatrznie zgodził się na kontakty z SB”. Zapewnił jednocześnie, że swoją współpracą nie skrzywdził żadnych ludzi, ani nie zaszkodził „Solidarności”.
———-
Prof. Wolszczan poważnym kandydatem do Nobla
tvn.24
Odkrywca pierwszych planet spoza Układu Słonecznego, prof. Aleksander Wolszczan trafił do grona głównych kandydatów do tegorocznej Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki, która zostanie przyznana już w najbliższy wtorek. Niedawno prof. Wolszczan przyznał się, że dla kariery naukowej współpracował ze służbami specjalnymi PRL.

——————-

Prof. Wolszczan wśród kandydatów do Nobla z fizyki

PAP-Nauka w Polsce

Aleksander Wolszczan – powrót z gwiazd


źródło
Aleksander Wolszczan – powrót z gwiazd
Polska
Trzy ostatnie dekady minionego wieku zadecydowały o karierze astronoma. Lata 90. wyniosły go na szczyty. Ujawnione teraz fakty z lat 70. mogą go zrzucić z piedestału….
Jedno Wolszczanowi trzeba zapisać na plus: że wobec bezspornych dowodów nie zaprzeczał, nie nabrał wody w usta, tylko zjawił się w kraju i próbował stawić czoło zarzutom. Ale styl tej obrony wypadł fatalnie. Trudno wszak poważnie traktować zapewnienia, że pieniądze i prezenty odbierał, bo taką ma „niekonfrontacyjną” filozofię, i że potem szedł z nimi na most nad Wisłą, skąd zrzucał je w odmęty królowej polskich rzek.
Jak na wytrenowanego w posługiwaniu się umysłem naukowca jest to wytłumaczenie tak mało inteligentne, że może nawet prawdziwe. Ale prawdopodobieństwo, że tak właśnie było, wydaje się znikome.
Odkrywca pierwszych planet poza Słońcem twierdzi także, że swoimi donosami nikomu nie zrobił krzywdy. Tego nigdy nie wiadomo; identycznie tłumaczy się zresztą gros tajnych współpracowników SB. Możliwe, że raporty „Langego” nie zawierają rewelacji – mimo to oficerowie pisali o nim: „zdyscyplinowany, sumienny, udziela cennych informacji”, „źródło perspektywiczne, cenne do wykorzystania w przyszłości”. Trzeba pamiętać, że Sowieci naciskali na SB, by mieć jak najwięcej agentów w środowisku nauk ścisłych. Niepozorni asystenci będą awansować i z czasem znajdą się w miejscach trudnych do spenetrowania albo wręcz niedostępnych dla agentów radzieckich. Możliwe więc, że wartość „Langego”, nikła w toku bieżących kontaktów, była dla SB bardzo wysoka w sensie potencjalnym. Jeśli tak, SB miało nosa, jego oficerom należałoby pogratulować wyboru i przenikliwości – „Lange” istotnie zaszedł daleko.

Wolszczan porzuca Polskę – odlot na własną planetę ?


planety Wolszczana
Wolszczan porzuca Polskę
Dziennik
„Myślę, że moje przeczucie, iż przyjdzie mi pożegnać się z ojczyzną, tym razem już bez kolejnego powrotu, niestety spełni się co do joty” – napisał w e-mailu do redakcji DZIENNIKA profesor Aleksander Wolszczan.
Nieznana historia znanego astronoma wywołała wstrząs w świecie polskiej nauki. Sprawę jego kontaktów z komunistycznym kontrwywiadem polecił wyjaśnić profesor Andrzej Radzimiński, rektor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, gdzie astronom jest pełnoetatowym pracownikiem. „Do czasu zakończenia prac zespołu historycznego nie należy się spodziewać żadnych decyzji personalnych związanych z osobą prof. Wolszczana” – mówi Marcin Czyżniewski, rzecznik UMK.

Wolszczan do Polski wrócił na początku lat 90. Związał się z toruńskim uniwersytetem, był nawet dyrektorem Centrum Astronomicznego UMK, prowadził wykłady, dzięki swoim międzynarodowym kontaktom załatwiał udział polskich placówek naukowych w budowie nowoczesnego radioteleskopu w RPA. Profesor Andrzej Strobel, wiceszef Centrum Astronomii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, gdzie prof. Wolszczan ma etat, uważa, że jeśli zerwałby kontakty z Polską, wywołałoby to ogromną stratę dla polskiej nauki. „Wolszczan był nadzwyczaj aktywny. Przez wiele lat kierował Centrum Astronomii, wiele robił dla rozwoju polskiej astronomii” – powiedział DZIENNIKOWI profesor Strobel.

—————–

Profesor Aleksander Wolszczan o współpracy z SB cz.1/2

Profesor Aleksander Wolszczan o współpracy z SB cz.2/2

Profesor Wolszczan jako TW (Odkrycie kolejnej planety, tym razem esbeckiej !)


źródło
PROF. WOLSZCZAN – TW „LANGE
Gazeta Polska – pełny tekst na ONET
Jeden z najwybitniejszych żyjących polskich astronomów, prof. Aleksander Wolszczan, był przez wiele lat zarejestrowany jako tajny współpracownik kontrwywiadu PRL o pseudonimie „Lange”. Za cenne informacje otrzymywał od SB pieniądze i prezenty.
W roku 1976 w SB opracowano charakterystykę TW „Lange”. „Przez okres trzyletniej współpracy z roczną przerwą dał się poznać jako człowiek inteligentny z dużym wyrobieniem życiowym, o swobodnym stylu życia mogącym łatwo zyskiwać sobie sympatię otoczenia. Jako młody naukowiec na uczelni posiada bardzo dobrą opinię” – zapisano. Pada też stwierdzenie, że TW dostarczył dotąd informacji m.in. o pracownikach Instytutu Radioastronomii w Bonn.
W czerwcu 1976 r. TW „Lange” sporządza dla SB notatkę, w której stwierdza, że w Szwecji przebywa jego brat, który w grudniu poprzedniego roku wyjechał do swojej narzeczonej i do tej pory nie powrócił. TW zapowiedział oficerowi kontrwywiadu, że niebawem dostarczy szczegółów. „Jak będzie na konferencji w Szwecji, to brata odwiedzi, o wszystkich detalach się dowie” – zapisał po spotkaniu z TW oficer SB.
Ojciec astronoma, prof. Jerzy Wolszczan, należał do PZPR od momentu jej powstania. Był kierownikiem sekcji Komisji Planowania Gospodarczego przy Wojewódzkiej Radzie Narodowej w Szczecinie, później dziekanem wydziału Politechniki Szczecińskiej.

Do toruńskiej komórki SB dotarła informacja z Wydz. II KWMO w Szczecinie, że Jerzy Wolszczan figuruje w wydziale „C” tutejszej KWMO jako były TW ps. „Oliwa”, pozyskany do współpracy w 1945 r. przez UBP w Szczecinku. Zadaniem agenta „Oliwy” – dawnego członka Kedywu AK – było „rozpracowanie środowiska poakowskiego”. Po trzech latach WUBP w Szczecinie wyłączył go z siatki agentów, gdyż „nie tkwił we wrogim środowisku oraz wstąpił do PZPR”.
————–

Alex Wolszczan
Evan Pugh Professor of Astronomy and Astrophysics
Ph.D. in Physics, 1975, Nicolaus Copernicus University, Torun, Poland
501 Davey Laboratory
Department of Astronomy and Astrophysics
Penn State University
University Park, PA 16802
Phone: (814) 863-1756
Fax: (814) 863-3399
E-mail: alex@astro.psu.edu
———–
Aleksander Wolszczan w Kopernik.pl
Aleksander Wolszczan – Wikipedia
Prof. dr hab. Aleksander Wolszczan w Fundacji Nauki Polskiej

Aleksander Wolszczan na znaczkach