Orzeczenia sądowe mogą być zagrożeniem dla wolności nauki

Sąd cenzuruje historyków

Rz

Piotr Gontarczyk – Bo kto przy zdrowych zmysłach mógłby przypuścić, że orzeczenia sądowe mogą być zagrożeniem dla wolności nauki i otwartego społeczeństwa demokratycznego? Że będą bez przerwy demolować życie publiczne niekompetencją i złą wolą?

Nie bardzo rozumiem, dlaczego naukowcy mieliby się kierować „ustaleniami” sądów, a nie normalnymi regułami naukowego warsztatu. Te wskazują jednoznacznie, że orzeczenie sądu lustracyjnego w sprawie Lecha Wałęsy z 2000 r. jest mało wiarogodne, a ponadto przez ostatnie dziesięć lat stan naszej wiedzy w tej sprawie zmienił się w sposób bardzo znaczący.

Takie wyroki jak ten w sprawie książki Pawła Zyzaka przynoszą wymierne szkody nauce i polskiemu życiu publicznemu. Lepiej niż ideały prawdy i sprawiedliwości ilustrują kondycję wymiaru sprawiedliwości.

Naukowiec musi być wolny

PO, SLD i PSL znowelizowały ustawę o IPN

Fronda.pl

Nowelizacja zmienia m.in. zasady wyboru władz Instytutu. – Jestem przekonany, że będą czystki, a ci, którzy zostaną, będą się bali pisać takie artykuły, jak ten ostatni o Jaruzelskim w dokumentach Stasi – komentuje dla Fronda.pl historyk Bogdan Musiał. – Naukowiec musi być wolny, a w takim przypadku historyk staje się urzędnikiem – dodaje.

Zagrożenie wolności słowa i wolności nauki

Nadzwyczajna kontrola na Uniwersytecie Jagiellońskim

Rz

Minister nauki Barbara Kudrycka zdecydowała o kontroli na Wydziale Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego w związku z pracą Pawła Zyzaka o Lechu Wałęsie.

Kudrycka wystosowała prośbę do Państwowej Komisji Akredytacyjnej „o wysłanie komisji akredytacyjnej (…) w celu przeprowadzenia kontroli akredytacyjnej w trybie nadzwyczajnym„.

Kontrola ma być przeprowadzona „w związku z nieprawidłowościami metodologicznymi w procedurze przygotowania, zrecenzowania i obrony pracy magisterskiej pana Pawła Zyzaka na Wydziale Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego ujawnionymi w artykułach prasowych i szerokiej debacie publicznej”.

Wolność nauki zagrożona

– Obowiązkiem PiS jest przygotowanie ustawy chroniącej wolność nauki i wolność słowa w Polsce – w ten sposób prezes PiS Jarosław Kaczyński zareagował na decyzję minister nauki Barbary Kudryckiej. Kaczyński decyzję tę nazwał „niebywale wręcz skandaliczną”.

– W Polsce (…) mamy dzisiaj do czynienia z bardzo wyraźnym zagrożeniem wolności słowa i wolności nauki – mówił Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej.

Jego zdaniem, „można tak czy inaczej oceniać tę książkę, ale to co się wokół tego wyprawia, próby przesłuchiwania promotora tej pracy magisterskiej, ataki na autora, jakaś histeria, która wokół tego wybuchła, to jest po prostu coś zupełnie niebywałego, kompletnie niespotykanego w kraju demokratycznym„.

Stalinizm na Uniwersytecie Wrocławskim

sztandar

stalinizm

Stalinizm na Uniwersytecie Wrocławskim

Nasza Polska, 51

Wojciech Reszczyński: Powrócił duch PZPR. Nad Uniwersytetem Wrocławskim triumfalnie załopotał wyprowadzony w 1990 r. sztandar PZPR. Powróciła praktyka eliminowania ludzi niewygodnych, tych, których nie lubi gazeta. Cofnęliśmy się do czasów, kiedy dławiono wolność nauki, gdy walczono ze swobodą dyskusji, gdy niszczono niewygodnych ludzi nauki. Powrócił stalinizm.

W obronie wolności nauki

nowa_cenzura

W obronie wolności nauki

Rz

Protestujemy przeciw powrotowi do stalinowskich praktyk na Uniwersytecie Wrocławskim. Piętnujemy dławienie wolności nauki poprzez nagonkę, wymierzoną w konferencję naukową, tylko z powodu uznania za „niepoprawnego politycznie” jednego z jej uczestników.

Ze szczególnym oburzeniem protestujemy przeciwko wyraźnym przejawom blokowania swobody dyskusji o aktualnych, trudnych problemach stosunków polsko-niemieckich i polsko-rosyjskich. W szczególności w tej sprawie solidaryzujemy się z dotychczasowym dyrektorem Instytutu Studiów Międzynarodowych prof. Tadeuszem Marczakiem, którego usuwa się ze stanowiska z powodu Jego inicjatyw, służących ugruntowywaniu wiedzy o najnowszych dziejach Polski oraz z prof. Jerzym Robertem Nowakiem, oszczerczo atakowanym przez „Gazetę Wyborczą” i konformistycznych naukowców. Domagamy się natychmiastowego wycofania wszystkich posunięć, godzących w wolność nauki na Uniwersytecie Wrocławskim i zapewnienia na przyszłość pełnej swobody badań naukowych, nie skrępowanej żadnymi kagańcami.