Afera lipnej uczelni

Studenci informatyki AHE muszą szukać szkoły

GW

Afera lipnej uczelni – cd. 2,5 tysiąca studentów musi przerwać naukę na Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Nie rozpocznie jej przeszło tysiąc przyjętych już kandydatów. Minister nauki i szkolnictwa wyższego wydał ostateczną decyzję cofającą największej polskiej uczelni niepublicznej uprawnienie do prowadzenia studiów na kierunku „informatyka” – dowiedzieliśmy się wczoraj w resorcie.

– Decyzja pani minister Barbary Kudryckiej ma rygor natychmiastowej wykonalności i uniemożliwia, niestety, dokończenie nauki także studentom już uczącym się, zarówno na studiach inżynierskich, jak i magisterskich – mówi rzecznik Ministerstwa Nauki Bartosz Loba. – To tak jak z utratą prawa jazdy. Nie można dojechać bez niego do domu.

To pierwsza tak rygorystyczna decyzja w historii polskiego szkolnictwa.

Łódzka akademia straciła informatykę, gdyż Państwowa Komisja Akredytacyjna dwukrotnie wystawiła temu kierunkowi negatywną ocenę. „Gazeta” ujawniła w sierpniu bulwersujące szczegóły:

– w 32 miastach naukę informatyki prowadzi się nielegalnie (ministerstwo dało zgodę tylko na Łódź i Wodzisław Śląski);

– podczas wizytacji PKA władze uczelni ukrywają przed ekspertami całe „dzikie” wydziały;

– część nauki to fikcja – ma się odbywać przez internet, lecz tak nie jest;

– pozostałe wykłady i ćwiczenia biegną często 12 godzin bez przerwy – byle więcej zmieścić w jeden weekend;

– studenci nie mają dostępu do komputerów i bibliotek;

– brak kontaktu z profesorami i doktorami, uczą głównie magistrzy, i to kilku przedmiotów naraz;

– brak programów nauczania;

– brak właściwego spisu kadry.