Każdy medal ma jednak dwie strony

Z CZWARTEJ SETKI

Forum Akademickie

Maciej Żylicz

W perspektywie 20 lat, jakie upłynęły od odzyskania przez nasz kraj niepodległości w 1989 r., polska nauka i szkolnictwo wyższe zyskały bardzo wiele. Najważniejsze pozytywne zmiany wynikają bezpośrednio z transformacji politycznej. Polscy uczeni mogli się uwolnić od wpływów politycznych (choć nie wszystkim się to udało), wymienialność złotówki umożliwiła, nawet przy skandalicznie niskich nakładach na naukę i szkolnictwo wyższe, bardziej racjonalne gospodarowanie pieniędzmi, uzyskaliśmy nareszcie swobodny dostęp do niezbędnych odczynników, książek czy aparatury badawczej. Mając paszport w kieszeni zaczęliśmy swobodnie uczestniczyć w międzynarodowym obiegu naukowym i na własnej skórze przekonaliśmy się, że nauka nie ma granic…

Każdy medal ma jednak dwie strony. Zwiększenie liczby studentów, bez równoczesnego zwiększenia dotacji budżetowej na szkolnictwo wyższe lub wprowadzenia odpłatności za studia doprowadziło do obniżenia poziomu nauczania. Autonomia wyższych uczelni jest tylko pozorna. Uczelnie nie mogą samodzielnie kształtować programów nauczania, ich budżety w sposób pośredni lub bezpośredni są kontrolowane przez Ministerstwo Nauki. Nie mogą w sposób niezależny zbywać majątku, pensje pracowników naukowych są niskie i nie zależą od jakości wykonywanej pracy, konkursy na stanowiska w instytucjach naukowych, jak i ocena pracowników, są w wielu przypadkach fikcją. Do dzisiaj mamy kłopoty z nostryfikacją dyplomów, szczególnie tych przyznanych poza UE. Profesor Harvardu nie może np. brać udziału w konkursie na dyrektora instytutu PAN, bo nie ma habilitacji. Jednocześnie toleruje się „turystykę habilitacyjną” i, zgodnie z umowami międzynarodowymi jeszcze z PRL, honoruje się habilitacje uzyskane w dość egzotycznych miejscach…

Nauka a biblioteki, przed i po transformacji

JAK WYJŚĆ Z DOŁKA?
Forum Akademickie, 7-8, 2008
Prof. dr hab. Jacek Wojciechowski kieruje Katedrą Bibliotekarstwa w Uniwersytecie Jagiellońskim :”Poprawa funkcjonowania bibliotek dokonała się tylko w takim stopniu, w jakim zależało to od samych bibliotekarzy. Ich możliwości były ograniczone i dziś zostały już wyczerpane.”
Zagraniczne biblioteki akademickie miały swoje korzystne pięć minut w ostatniej dekadzie ubiegłego stulecia. Dokonały się tam wtedy radykalne zmiany organizacyjne, bazowe i technologiczne; teraz to jest całkowicie inna rzeczywistość biblioteczna. Natomiast u nas w tym czasie kończyła się ustrojowa transformacja i rozstawaliśmy się właśnie z inflacją, toteż do bibliotek nikt nie miał głowy. I tak już, mniej więcej, zostało.”
===================
Józef Wieczorek, Na naukę nie ma pieniędzy – cz.1 – biblioteczna
„..jak wiadomo na literaturę naukową nie ma pieniędzy, a bez literatury nie da się nauki uprawiać. Uprawianie nauki polega zresztą na pisaniu literatury naukowej, w której trzeba cytować to co inni w tych okolicach zrobili. Cytowalność prac jest także ważną miarą oceny naukowca. Ponadto trzeba znać literaturę aby wychwycić np. plagiaty w recenzowanych pracach, co tym, co nie czytają przychodzi z trudnością, albo nie przychodzi w ogóle.
Żeby nie zaczynać od historii, której wielu naukowców wręcz nienawidzi, zacznę od teraźniejszości dokumentując moje usiłowania podarowania znamienitej bibliotece, powszechnie znanej Jagiellonce, pokaźną część mojej biblioteki, której żadną miarą nie mogę pomieścić w moim małym mieszkanku, a za barbarzyństwo uważałbym przeznaczenie jej na makulaturę…”
———

Na naukę nie ma pieniędzy – cz.1 biblioteczna cd. (w kontekście rozszerzonym)