Ręczne sterowanie światem nauki

Spisek ułanów i samurajów

Rz, Piotr Gontarczyk

W Rosji do prac naukowych i podręczników szkolnych powróciły, choć nieco złagodzone, interpretacje stworzone na polecenie Stalina.

W czasach sowieckich spojrzenie na politykę zagraniczną ZSRR lat 30. było mało skomplikowane. Jej podstawy wyłożył Józef Stalin poprzez swoich dwóch „uczonych” – profesorów Sztejna i Chwostowa. Ich dzieło ukazało się w 1948 r. pod tytułem „Fałszerze historii”. Wychwalano w nim dalekowzroczność polityki Stalina, który robił wszystko, by wbrew zakusom agresywnego Zachodu ratować egzystencję ZSRR. Zawarrcie układu Ribbentrop-Mołotow opisywane było w kategoriach odsunięcia agresji państw kapitalistycznych na Związek Sowiecki, który, zajmując w 1939 r. „zachodnią Ukrainę i zachodnią Białoruś”, przesuwał granicę o wiele kilometrów. Uczynił tym samym znaczący krok w dziedzinie wzmocnienia potencjału obronnego ZSRR.

Sowieccy uczeni niemal do końca istnienia ZSRR zaprzeczali istnieniu tajnego protokołu do paktu Ribbentrop-Mołotow, w którym Hitler i Stalin dzielili się strefami podbojów, mimo że dokument ten został opublikowany na Zachodzie.

W totalitarnym państwie sowieckim mechanizm powszechnego oszustwa działał sprawnie. Prawdziwy przełom nastąpił w chwili upadku ZSRR. Wobec rozpadu systemu kontroli życia publicznego w Rosji na kilka lat zapanowała wolność publikacji. Niektórzy uczeni śmiało mówili o polityce sowieckich podbojów z lat 1939 – 1941 i 1944 – 1945, opisując pakt Ribbentrop-Mołotow jako godzący w suwerenność krajów trzecich i łamiący normy prawa międzynarodowego.

Ale w czasach prezydentury Putina władze wróciły do polityki ograniczania dostępu do archiwów i ręcznego sterowania światem nauki.Wielu historyków odwołało swoje poglądy z czasów rozpadu ZSRR, a kilku innych, wybitnych i niezależnych, jak Siergiej Słucz, jest przez władze marginalizowanych. Do prac naukowych i podręczników szkolnych powróciły (choć nieco złagodzone ideologicznie) interpretacje stworzone na polecenie Stalina w 1948 r., według których podpisanie paktu Ribbentrop-Mołotow ratowało Rosję przed wojną na dwa fronty – z Japonią i Niemcami. Tezy te często głoszą w Rosji ci sami „naukowcy”, którzy, jak W. Sipolis, byli czołowymi propagandystami w czasach ZSRR. Inni autorzy są czasem bardziej oryginalni…

Kryzys to dobry moment na współpracę nauki z biznesem

Eksperci: kryzys to dobry moment na współpracę nauki z biznesem

PAP – Nauka w Polsce

Czas kryzysu to dobry moment na współpracę świata nauki z biznesem – twierdzą przedstawiciele Polskiej Izby Gospodarczej Zaawansowanych Technologii. O finansowaniu nauki przez przedsiębiorstwa z władzami Izby rozmawiali w Poznaniu rektorzy polskich uczelni prowadzących kierunki technologiczne. Jak powiedział na konferencji prasowej prof. Jerzy Buzek, przewodniczący Rady Polskiej Izby Gospodarczej Zaawansowanych Technologii, należy szukać sposobów na zachęcenie firm do inwestowania w badania naukowe i innowacje. Jak wynika z danych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, obecnie jedynie 25 proc. nakładów na badania pochodzi z gospodarki. 

Jak poinformowała prof. Maria Orłowska – wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego, nakłady na finansowanie nauki będą w tym roku wyższe o 10 proc. niż w roku ubiegłym.

„Jesteśmy w wyjątkowo korzystnej sytuacji w jakiej nie byliśmy do tej pory. Zawdzięczamy to środkom strukturalnym. Mamy dostępne pieniądze na to żeby zbliżyć współpracę nauki i gospodarki. Nie dalej jak tydzień temu były ogłoszone dwa konkursy, które dotyczą tzw. projektów rozwojowych. Beneficjentem w takich projektach może być konsorcjum jednostki naukowej z przemysłem” – powiedziała.

„Do tej pory jedynie 25 proc. wszystkich nakładów na badania pochodzi z gospodarki, pozostałe 75 proc. pochodzi z budżetu państwa. Do czasu kiedy nie odwrócimy tych proporcji, nie będziemy szli w kierunku innowacyjnej gospodarki” – dodała wiceminister.