Studia tylko dla kobiet

Studia tylko dla kobiet

tvp.info

Pierwsze w Polsce studia podyplomowe przeznaczone wyłącznie dla kobiet ruszą w marcu w Szczecinie. Wymyśliła je przewodnicząca Partii Kobiet Anna Kornacka, a wśród wykładowców są m.in. były szef MSZ Andrzej Olechowski, wiceszefowa SLD Katarzyna Piekarska i znana feministka prof. Magdalena Środa – dowiedział się portal tvp.info.

 Celem Szkoły EuroLiderek przy Wyższej Szkole Integracji Europejskiej jest stworzenie kobiecych kadr, które będą pełnić najwyższe funkcje w przedsiębiorstwach i w życiu publicznym. Statystyki dowodzą, że polskie kobiety są lepiej wykształcone od mężczyzn. Mimo to rzadziej pracują na stanowiskach menadżerskich. Pora to zmienić – tłumaczy Kornacka.

Studia w Szkole EuroLiderek będą trwał dwa semestry. Ruszą w marcu, a w przerwie wakacyjnej studentki będą odbywać zagraniczne staże. Przyszłe studentki będą musiały przejść przez trzyetapowy proces rekrutacyjny. Elitarność studiów ma też podkreślać skład kadry..

Mniej entuzjastycznie inicjatywę ocenia znany z krytyki feminizmu były szef Unii Polityki Realnej Janusz Korwin-Mikke. Jego zdaniem, przyszłe studentki Szkoły EuroLiderek to „frajerki”. – Oglądałem ostatnio listę stu najlepiej opłacanych menadżerów w Europie. Nie ma tam ani jednej kobiety. Oznacza to, że po prostu kobiety nie nadają się do pełnienia tego typu stanowisk – komentuje. – Teza o tym, że pozycja człowieka zależy od posiadanego dyplomu, to złudzenie. O ile wiem, studiów nie skończył ani Thomas Edison, ani Bill Gates – wyjaśnia

Certyfikat sukcesu

Wprost
Polacy są mistrzami w podnoszeniu kwalifikacji. W 2009 r. studia podyplomowe ukończy niemal 200 tys. osób. Coraz częściej płaci za ich kształcenie Unia Europejska. A dodatkowy dyplom to gwarancja wyższych zarobków.
Wojciech Męciński, doradca personalny z Opola, dwa lata temu ukończył drugie studia podyplomowe. Zajęcia, zarówno na Uniwersytecie Jagiellońskim, jak i w Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu, były współfinansowane przez Unię Europejską. Pracodawca Męcińskiego zapłacił za jego naukę jedynie 2 tys. zł. – To była dla mnie szansa na zmianę zawodu i udokumentowanie swoich umiejętności. Gdyby nie możliwość uzyskania dofinansowania, zapewne odłożyłbym na jakiś czas decyzję o dalszej nauce – mówi Męciński, który od kilku miesięcy prowadzi własną firmę szkoleniową.

Byłemu rektorowi grozi postępowanie dyscyplinarne

uwm-godlo_uwm

Jak senator z PO o głosy wyborców zabiegał

Rz

Byłemu rektorowi grozi postępowanie dyscyplinarne. Ryszard Górecki bezprawnie dotował studia dla księży na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim.

Jesienią 2007 roku senat Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego przegłosował utworzenie podyplomowych studiów z pedagogiki religii i etyki dla księży na Wydziale Nauk Społecznych. Do kapłanów z diecezji warmińskiej trafiło pismo z informacją o powstaniu nowego kierunku. Po jego ukończeniu mogliby uczyć etyki w szkole. 

Utworzone przez UWM studia podyplomowe dla księży – „Rz” dotarła do ich kosztorysu – miały kosztować łącznie 144 tys. zł. W tej kwocie przewidziano 57 tys. zł na pensje dla 25 wykładowców, koszty administracyjne i inne wydatki związane z organizacją zajęć.

Sumę tę w całości miało pokryć czesne od 40 księży studentów: 1200 zł za każdy z trzech semestrów nauki.

– Uczelnia nie może dopłacać do studiów podyplomowych, a nawet powinna jeszcze na nich zarabiać. Tak wynika z naszego statutu – wyjaśnia prof. Józef Górniewicz, obecny rektor UWM.

Mimo to czesne księżom obniżono do 300 zł. – Dostaliśmy na studia dotację z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego – twierdzi ks. prof. Jarosław Michalski z Wydziału Nauk Społecznych UWM, jeden z pomysłodawców nowego kierunku.

We wrześniu 2008 roku Górecki przestał być rektorem (skończyła się kadencja). Wcześniej jednak, 28 sierpnia, podpisał księżom dyplomy ukończenia studiów. Było to dziwne, bo wciąż chodzili na zajęcia, a prac dyplomowych mieli bronić dopiero w listopadzie 2008 roku.

Na studiach podyplomowych słuchacze bez dyplomów

nik1

Na studiach podyplomowych słuchacze bez dyplomów

Rz

Na studia podyplomowe przyjmowane są osoby, które nie posiadają dyplomu ukończenia studiów wyższych – wynika z kontroli Najwyższej Izby Kontroli, dotyczącej organizacji i finansowania studiów podyplomowych w publicznych szkołach wyższych. Wyniki kontroli analizowała sejmowa komisja edukacji.

Kontrola NIK obejmowała lata akademickie od 2005/2006 do semestru zimowego 2007/2008.

Jak poinformował wiceprezes Izby Józef Górny, tylko dwie spośród skontrolowanych uczelni (Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie i Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu) uzyskały ocenę pozytywną, w sześciu stwierdzono uchybienia, a w 18 nieprawidłowości.

W raporcie napisano m.in., że w 14 z 26 skontrolowanych uczelni przyjmowano na studia podyplomowe osoby, które nie posiadały dyplomu ukończenia studiów wyższych, co jest niezgodne z warunkiem określonym w ustawie o szkolnictwie wyższym.

NIK o uczelniach w Polsce

podyplomowe

Tylko dwie uczelnie w Polsce działają prawidłowo

Gazeta Prawna

Najwyższa Izba Kontroli uważa, że ponad połowa uczelni wyższych w Polsce przyjmuje na studia podyplomowe osoby bez tytułu magistra.

Organizacja i finansowanie podyplomowych studiów w Polsce przebiega nieprawidłowo – taki jest obraz polskich uczelni po tym, jak ich funkcjonowanie sprawdziła Najwyższa Izba Kontroli. NIK skontrolowała 26 szkół wyższych. Tylko Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie i Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu został pozytywnie oceniony pod względem organizacji i finansowania studiów podyplomowych. W pozostałych NIK stwierdziła wiele naruszeń.

Wczesna rekrutacja

NIK podaje, że ponad 50 proc. uczelni przyjmowała na studia podyplomowe osoby, które nie posiadały dyplomów magisterskich bądź licencjackich. Kontrola wykazała, że na niektóre uczelnie na studia podyplomowe były przyjmowane osoby, które nie spełniały wymaganych kryteriów, jak obowiązek wykształcenia w odpowiednim kierunku lub wykonywanie określonego zawodu.

NIK wytknęła błędy także Ministerstwu Nauki i Szkolnictwa Wyższego

Ustawa o szkolnictwie wyższym zaczęła obowiązywać trzy lata temu, a przez ten czas resort nie określił warunków wydawania i wzorów dyplomów.

NIK przeprowadziła kontrolę w latach 2005 – 2007.

Studiuj podyplomowo – opłaca się (opłacą cię !)

RYNEK PRACY | „Szkolnictwo wyższe.Pracownik otrzyma prawie 9 tys. zł na studia podyplomowe
Gazeta Prawna z 19 sierpnia 08 (nr 161)
Fundusz Pracy zapłaci za studia bezrobotnych, zwalnianych pracowników i osób po 45 roku życia. We wrześniu okaże się, które uczelnie otrzymują środki unijne na prowadzenie studiów podyplomowych. Eksperci uważają, że ze względu na sytuację na rynku pracy najbardziej potrzebne byłoby kształcenie zawodowe.Rząd chce zmienić zasady finansowania studiów podyplomowych dla bezrobotnych i niektórych pracowników. Przewiduje to rządowy projekt nowelizacji ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Zgodnie z nim będą oni mogli otrzymać prawie 9 tys. zł na sfinansowanie swojej nauki. Wszyscy pracownicy będą natomiast mogli skorzystać z dopłat do studiów podyplomowych ze środków unijnych. Zdaniem ekspertów, choć nowe zasady finansowania studiów podyplomowych spowodują, że więcej pracowników niż dotychczas podejmie naukę, to nie będzie to miało wpływu na sytuację na rynku pracy.
9 tys. zł na studia
– O dofinansowanie do studiów podyplomowych będą mogli starać się bezrobotni, osoby, które są w okresie wypowiedzenia umowy z przyczyn dotyczących zakładu pracy, zatrudnione u pracodawcy zagrożonego upadłością i te, które ukończyły 45 lat – mówi Czesława Ostrowska, wiceminister pracy i polityki społecznej.”