Polska nauka i szkolnictwo wyższe – na rzeź

Rzeź Niewiniątek, Peter Paul Rubens, 1621

Wstrząsnąć, nie mieszać

Polityka

Minister Barbara Kudrycka zaproponowała mediom oraz środowiskom nauki i biznesu zawarcie Paktu dla wiedzy. To dziesięciopunktowy dokument stwierdzający, że nauka jest priorytetem ponad podziałami, jedynym trwałym źródłem wzrostu gospodarczego i wszyscy powinniśmy zawrzeć koalicję na rzecz jej rozwoju. Chodzi o stworzenie polskiej nauce warunków, w których będzie wreszcie mogła zbliżyć się do światowej czołówki.

Polska nauka narzeka, że ma za mało pieniędzy. Na badania bez wątpienia wydajemy za mało. Ale już na wykształcenie studenta w proporcji do PKB wydajemy więcej niż Węgrzy, Słowacy, Francuzi, a nawet Finowie. W zamian dostajemy głównie iluzję zrywu edukacyjnego, finansowanego przez młodzież uczącą się na pełnopłatnych studiach. To sprawia, że coraz więcej zdolnych maturzystów studiuje za granicą, gdzie studia są tańsze i łatwiej się utrzymać z dorywczego zajęcia. A młodzi zdolni też szukają pracy za granicą lub rzucają naukę.

Polskie uczelnie, które właśnie rozpoczęły kolejny rok akademicki, są mało zainteresowane albo nie są zdolne nie tylko do zdobywania międzynarodowych grantów, ale też do współpracy z gospodarką. Problem polega na tym, że blisko 20 lat po zmianie systemu nasze uczelnie ciągle nie stały się fabrykami wiedzy. Najlepsze bywają stosunkowo sprawnymi fabrykami dyplomów, słusznie cieszących się umiarkowanym prestiżem za granicą.

 Kształcenie to w USA główna misja uniwersytetu. Nawet najlepszy uczony nie utrzyma się, jeśli nie zdobędzie uznania studentów – wyjaśnia prof. Rużyłło.

ekonomista prof. Witold Orłowski. – Źle opłacani naukowcy pracują coraz mniej, a wielu zajmuje się głównie nauczaniem na wielu uczelniach. Jednak zwiększenie nakładów bez radykalnej reformy systemu spowoduje tylko, że profesorowie będą na konferencje latali klasą biznes, zamiast ekonomiczną.

wiemy przecież, że nawet najsłuszniejsze przepisy Polak umie obejść. Konkursy przypominające procedury stosowane w najlepszych uczelniach świata obowiązują już przecież przy zatrudnianiu pracowników nauki. Tyle że w Polsce działają one podobnie jak duża część przetargów – większość z nich jest tak ustawiana, żeby wygrywali swoi. 

Musi być rzeź

Profesor Orłowski wierzy, że najlepiej zastosować mechanizm rynkowy. – Należy wprowadzić politykę trudnego pieniądza. Finansowanie powinno zależeć głównie od wyników. Trzeba skończyć z równym dawaniem pieniędzy na przeżycie. Na tym jednak nie można poprzestać, bo rynek nie działa doskonale. Jednocześnie musi powstać instytucja pilnująca jakości.

Otwórzmy naukę przed społeczeństwem. Skoro większość badań finansowana jest ze środków publicznych, dlaczego ich wyniki nie mogą być dostępne w Internecie?

Nauka jako polityka

Naukę trzeba też upolitycznić. Tak, tak: upolitycznić. Bo bez nauki coraz trudniej dziś uprawiać poważną politykę

Szanowna Pani Minister, Drodzy Polscy Uczeni. Polska nauka i szkolnictwo wyższe muszą się zasadniczo zmienić, i to jak najszybciej. Aby ta zmiana stała się możliwa, trzeba wreszcie uznać, iż nauka stała się sprawą nazbyt ważną, byśmy ją mogli zostawić samym naukowcom.