Opinie RPO o przykrywaniu prawdy

W „Gazecie Polskiej” ukazał się wywiad z Rzecznikiem Praw Obywatelskich: „Przykrywanie prawdy” – 31 marca 2010 r.

serwis RPO

Ochrona wolności obywatelskich

Chcemy być konkretni i przydatni

Rz, Janusz Kochanowski 26-10-2009,

Warunkiem właściwej ochrony wolności obywatelskich

są sprawne instytucje państwa.

Jedną z nich jest urząd rzecznika

 

Staramy się być konkretni i przydatni. Przygotowując program zakończonych właśnie warsztatów, przeanalizowaliśmy raporty roczne ombudsmanów państw Partnerstwa Wschodniego. Na ich podstawie wyróżniono trzy podstawowe dziedziny problemowe: wolność słowa i mediów; prawo do sądu oraz wolność od tortur i poniżającego traktowania. W analizowanych raportach mowa jest m.in. o niepokojących przypadkach stosowania gróźb wobec niezależnych dziennikarzy ze strony przedstawicieli władzy publicznej, a także zmuszania do ujawniania źródeł opublikowanych informacji. Ombudsmani informują o nierównym traktowaniu mediów przez władze państwowe, a także restrykcyjnym trybie wydawania przepustek i akredytacji dla dziennikarzy. Zaobserwowano przypadki wymuszanej przez władze autocenzury mediów oraz arbitralności przy podejmowaniu decyzji o wydaniu koncesji na radiową bądź telewizyjną działalność podmiotów prywatnych. Zdarzają się przypadki napaści i pobicia niezależnych dziennikarzy przez „nieznanych sprawców”, a reakcja organów ścigania na te incydenty jest niewystarczająca i nieefektywna.

Podkreślam tę konkretność, bo koresponduje ona z istotą europejskiego przedsięwzięcia integracyjnego. Jak pisał Robert Schuman w swej słynnej deklaracji z 1950 roku, która doprowadziła do tego, co dziś nazywa się Unią Europejską: „Europa nie powstanie od razu ani w całości: będzie powstawała przez konkretne realizacje, tworząc najpierw rzeczywistą solidarność”. Temu też mają służyć odbywające się właśnie w Natolinie od 22 do 25 października warsztaty zatytułowane: „Stan przestrzegania prawa i wolności człowieka w państwach objętych programem Partnerstwa Wschodniego”.

Autor jest rzecznikiem praw obywatelskich, prawnikiem i dyplomatą, założycielem fundacji Ius et Lex

Rzeczpospolita



RPO: Podsłuchy zagrożeniem wolności

RPO: Podsłuchy zagrożeniem wolności

Obowiązujące przepisy dotyczące stosowania tzw. podsłuchów pozaprocesowych nie gwarantują praw obywateli – alarmuje Rzecznik Prawa Obywatelskich w piśmie skierowanym do premiera… 

Zdaniem RPO taki stan prawny nie może być akceptowany, ponieważ nie tylko dochodzi do łamania podstawowych praw gwarantowanych przez konstytucję, ale też zasady równości wobec prawa.

Rzecznik zwraca także uwagę na to, że obowiązujące przepisy dotyczące niszczenia materiałów zebranych podczas podsłuchu operacyjnego i nie będących dowodami pozwalającymi na wszczęcie postępowania karnego nie są takie same w przypadku poszczególnych służb.

– Również i w tym przypadku powstaje uzasadniona wątpliwość, czy taki stan prawny odpowiada konstytucyjnej zasadzie równości wobec prawa. Wątpliwość dotyczy również tego, czy taki stan odpowiada treści art. 51 ust. 2 Konstytucji RP, zgodnie z którą władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawa – podkreślił RPO

W 70. rocznicę napaści Związku Radzieckiego na Polskę

W 70. rocznicę napaści Związku Radzieckiego na Polskę

Oficjalny blog Rzecznika Praw Obywatelskich

Gdy Polska toczyła nierówną walkę z niemieckim najeźdzcą, zdradzieckiej napaści ze Wschodu dopuścił się 17 września 1939 roku Związek Sowiecki. Na mocy paktu Ribbentrop – Mołotow dokonał się akt agresji będący w rzeczywistości IV rozbiorem Polski.

Na zajmowane obszary razem z sowieckim wojskiem wkraczały oddziały NKWD, które dokonywały aresztowań i wywózek do obozów jenieckich w Związku Radzieckim. Rozstrzeliwano Rzeczypospolitą – ludzi różnych wyznań i tożsamości, katolików, prawosławnych i Żydów, wierzących i niewierzących. Mordowano oficerów Wojska Polskiego, policjantów, sędziów i prokuratorów, naukowców i nauczycieli, lekarzy, urzędników, przedsiębiorców, ziemian i księży. Decyzją Stalina dokonano ludobójczego mordu na polskich oficerach w Katyniu, Miednoje, Charkowie. Mocą decyzji dwóch zbrodniczych zaborców nasze państwo, nasz naród, nasze elity i tradycja miały być przekreślone raz na zawsze.

Pamiętajmy, żemartwi nie mogą wołać o sprawiedliwość, obowiązkiem żywych jest czynić to za nich.Pozostali oni w naszych sercach i pamięci – tylko dzięki tym, którzy mimo gróźb i represji nigdy nie przestali mówić prawdy o zbrodniach, prześladowaniach i ofiarach komunizmu. Dzięki Kościołowi katolickiemu, polskiej emigracji, demokratycznej opozycji i Rodzinom Katyńskim – dzięki świadectwu Józefa Czapskiego, Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, Stanisława Świaniewicza.

Inwazja sowiecka była wstępem do trwającego pół wieku panowania komunizmu na naszych ziemiach. Sprawdziły się słowa Józefa Becka: jeśli napadną na nas Niemcy, przegramy wolność; jeśli napadną Rosjanie, stracimy duszę.

Jak pisał Tony Judt (“Tak mało nauczył nas wiek XX”): Państwa i społeczeństwa podbite podczas II wojny (…) przez Hitlera lub Stalina (bądź przez obu) doświadczyły nie tylko okupacji i wyzysku, ale też upadku, wypaczenia norm praw oraz norm społeczeństwa obywatelskiego. Podstawowe struktury cywilizowanego życia – przepisy , prawa, nauczanie, policja, sądownictwo – zniknęły bądź uległy dezintegracji.

To dlatego mimo 20 lat wolnej Polski nie udało się nam odbudować rzeczywistej podmiotowości, stabilnych struktur państwa prawnego ani prawdziwej demokracji. Gdyż dotychczas nie udało się nam odzyskać naszej „duszy”. I nie uda nam się jej odzyskać bez przywrócenia pamięci i prawdy o naszych patriotach i bohaterach, którzy oddali życie za Ojczyznę.

Pamięć o ich ofierze wyznacza nam drogę, buduje fundament dla wspólnej przyszłości, z naszymi równie nieszczęśliwymi i skrzywdzonymi przez zbrodniczy system braćmi ze Wschodu. Mimo bolesnych i wciąż otwartych ran możemy osiągnąć prawdziwe z nimi pojednanie – ale jedynie poprzez wzajemne przebaczenie w prawdzie, podobne do tego, jakie udało nam się osiągnąć z Niemcami. Musimy razem, z determinacją walczyć o świat, w którym rządzi prawda i sprawiedliwość, wolność i demokracja, prawa człowieka i ludzka solidarność. Taki świat i wspólne do niego dążenie jest jedyna możliwą gwarancją pokoju.

Janusz Kochanowski

W obronie honoru i godności

rpo

W obronie honoru i godności

Oświadczenie Rzecznika Praw Obywatelskich

Janusza Kochanowskiego

salon24

1 września 1939 roku Polska została napadnięta przez hitlerowskie Niemcy, 17 września przez sowiecką Rosję. W wyniku paktu Ribbentrop–Mołotow kraje te dokonały IV rozbioru Polski, podjęły też działania mające na celu zniszczenie naszego państwa i eksterminację jego obywateli.

Trzeba podkreślić, że Polska nie związała się z Hitlerem przeciwko Rosji, gdyż oznaczałoby to w najlepszym razie wasalizację naszego kraju. Nie związała się również z Rosją przeciwko Niemcom, gdyż oznaczałoby to w najlepszym razie sytuację, którą poznaliśmy po 1945 roku.

Nasz kraj wybrał samotną walkę, która militarnie od początku była skazana na przegraną. Poniósł z tego powodu straszliwe konsekwencje: między innymi – jak wynika z najnowszych ustaleń IPN – w latach 1939-1945 zginęło od 5,6 do 5,8 mln polskich obywateli, Polska straciła część swego terytorium, a Polacy utracili też wolność na pół wieku. Stając jednak przed tragicznym wyborem nie mieli wątpliwości – wybrali walkę z wrogiem, w imię słynnych słów Józefa Becka: My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor.

Polska nie tylko jako pierwsza podjęła walkę, lecz jako jedyny kraj na świecie zbudowała państwo podziemne, które miało swoją armię, wymiar sprawiedliwości, podziemną edukację. Polacy walczyli na wszystkich frontach; wewnętrznym, zachodnim i wschodnim, pod Monte Cassino, Lenino, Tobrukiem,Arnhem i Narwikiem. Historycy określają nasz udział w wojnie jako czwartej potęgi, obok Rosji, USA i Wielkiej Brytanii, w koalicji antyhitlerowskiej.
W Polsce nigdy nie było Quislinga. Byli natomiast wielcy bohaterowie, jak Hubal, Pilecki czy Fieldorf, których los symbolizuje tragizm polskich losów. Nie znaczy to, że Polska nie miała zdrajców; miała komunistów, których wielu chciało przyłączenia do Rosji, oraz volksdeutschów, którzy marzyli o włączeniu do Niemiec, ale jedni i drudzy zostali odrzuceni jako zdrajcy. Miała szmalcowników, ale i ci zostali potępieni i skazywani zarówno w trakcie wojny, jak i po niej.  To nie konfidenci i donosiciele reprezentowali polskość – byli jej zaprzeczeniem, marginesem i wewnętrznym wrogiem, z którym Polska również prowadziła walkę.
Polska przegrała II wojnę światową, ale ocaliła godność i honor, w imię których podjęła tę walkę. Po latach okazało się, ze odniosła zwycięstwo, a Powstanie Warszawskie i Katyń stają się mitem założycielskim nowej Polski. Nie ma w tym nic dziwnego, że klęski stają się po latach źródłem siły, moralnym zwycięstwem, na którym można budować narodową jedność. Przykładem może być choćby Holokaust i Masada, które stały się nowym mitem założycielskim dla narodu żydowskiego.
Dzisiaj wszyscy winni jesteśmy cześć i pamięć bohaterom tamtych wojennych czasów, z pod Mokrej, Krojant, Bzury, Kocka i Westerplatte. Chylimy głowy w wielkiej wdzięczności i szacunku dla Ich patriotyzmu i poświęcenia. Przed żołnierzami z pod Wizny, które stało się polskimi Termoplami. Czujemy się wobec Nich odpowiedzialni za stan III Rzeczpospolitej.
Niestety, ocaloną godność i honor często próbuje nam się odebrać, przedstawiając nas jako naród szmalcowników, morderców z Jedwabnego i pomocników Hitlera. Służy temu świadomie prowadzona polityka historyczna, która ma usprawiedliwić zbrodniarzy i pomniejszyć skalę ich zbrodni, czyniąc nas za nie współodpowiedzialnymi. Polityka ta prowadzona jest zarówno przez naszych sąsiadów, jak i wewnątrz kraju. Tę ostatnią można uznać za swoistą kontynuację tej zdrady, z którą walczyliśmy zarówno przed, jak i po wojnie. Musimy sobie zdawać sprawę, że jest to ta sama walka, tylko prowadzona na płaszczyźnie świadomości. Powinniśmy sobie też zadać pytanie: czemu to w dalszej perspektywie ma służyć? Nie możemy bowiem przegrać pokoju i dać sobie odebrać godność i honor, dla których nasi Ojcowie i Dziadkowie podejmowali walkę skazaną na porażkę. Bez godności i honoru nie można budować kraju, nie można walczyć o jego dobre imięi rozwój.
Zapowiedziane spotkanie przywódców Niemiec i Rosji 1 września na Westerplatte pokazuje, jak wiele nas dzieli od innego spotkania innych Niemców i innych Rosjan w Brześciu w 1939 roku. Chcemy wierzyć, że dzięki integracji europejskiej nie jesteśmy już skazani na geopolityczny fatalizm. Nasi sąsiedzi przyjeżdżają do Polski jako partnerzy, gotowi rozmawiać o rozwijaniu współpracy i pokojowej przyszłości. To jest wreszcie sytuacja, kiedy o naszym położeniu możemy myśleć jako o szansie, a nie zagrożeniu.
Zdając sobie z tego wszystkiego sprawę, nie powinniśmy jednocześnie nie zauważać, że wschodni sąsiad wcale nie zerwał do końca z imperialną przeszłością, natomiast zachodni zbyt chętnie widzi nas w pozycji swojego klienta. Powinniśmy też pamiętać, że historia się nie zakończyła i że jak zawsze stoi  przed nami zadanie budowania silnego, demokratycznego państwa polskiego. Państwa prawnego, broniącego praw i wolności obywatelskich. Tego rodzaju państwo jest warunkiem rozwoju jednostki, jest niezbędnym komponentem siły narodu i konkurencyjności kraju na arenie międzynarodowej. Jest warunkiem jego trwania i niepodległości, która nigdy nie jest dana raz na zawsze. To państwo powinno być budowane na pamięci i tradycji, którą ocalili nasi Ojcowie. Warto w tym miejscu przypomnieć słowa Jana Pawła II skierowane w 1979 roku do polskiej młodzieży: I proszę was; pozostańcie wierni temu dziedzictwu!  Uczyńcie je przedmiotem swojej szlachetnej dumy! Przechowajcie to dziedzictwo! Pomnóżcie to dziedzictwo. Przekażcie je następnym pokoleniom.
Zachowanie patriotycznego dziedzictwa to niewątpliwie nasz pierwszy moralny nakaz. Jednocześnie musimy zrobić wszystko, aby to dziedzictwo dobrze służyło przyszłości. Abyśmy mogli z niego czerpać siłę do budowania demokratycznego świata wolnych ludzi. Do pojednania z innymi narodami w oparciu o prawdę historyczną i zasady partnerstwa. potrafiącego walczyć o przestrzeganie praw człowieka, które stanowią gwarancję pokoju. Niech 70. rocznica II wojny światowej będzie dla nas przestrogą , ale i nadzieją na lepszy świat.
Grupa Sabatom ze Szwecji nagrała utwór: „40:1”, który nawiązuje do heroicznej walki polskich żołnierzy z niemieckim agresorem pod Wizną we wrześniu 1939 r.

Oświadczenie Rzecznika Praw Obywatelskich: Chamstwo zagraża wolności

Oświadczenie Rzecznika Praw Obywatelskich:

Chamstwo zagraża wolności


Inauguracja portalu Codziennik Prawny

Inauguracja portalu: www.codziennikprawny.pl

RPO o  Codzienniku Prawnym

Pomysł stworzenia popularnego poradnika ułatwiającego poruszanie się w gąszczu przepisów zrodziło życie. Analizując sprawy napływające do Biura RPO i badania socjologiczne doszliśmy do wniosku, że należy pilnie podjąć działania na rzecz podnoszenia świadomości prawnej społeczeństwa, zwłaszcza młodzieży.

Stąd moja inicjatywa portalu: http://www.codziennikprawny.pl i próba zwrócenia się do każdego Obywatela z informacją opracowaną przez grono wybitnych prawników. Portal oferuje odpowiedzi na setki pytań pod adresem prawa, z którymi zdarza nam się mierzyć w ciągu całego życia; które pojawiają się w domu, w pracy, w urzędzie czy podczas zakupów. Czerpaliśmy tu m.in. z doświadczeń poradników „Everyday Law” i „Guide To The Law”, które odniosły ogromny sukces i trafiły do nieomal każdego angielskiego domu.

Portal oferuje odpowiedzi na setki pytań pod adresem prawa, z którymi zdarza nam się mierzyć w ciągu całego życia; które pojawiają się w domu, w pracy, w urzędzie czy podczas zakupów. Czerpaliśmy tu m.in. z doświadczeń poradników „Everyday Law” i „Guide To The Law”, które odniosły ogromny sukces i trafiły do nieomal każdego angielskiego domu.

Cały nasz projekt składa się z czterech elementów: a) portalu internetowego; b) książki „Codziennik prawny”; c) karty informacyjnej; d) cyklu szkoleń, adresowanych do uczniów, nauczycieli, przedstawicieli organizacji pozarządowych zajmujących się udzielaniem bezpłatnych porad prawnych.

Jako Rzecznik Praw Obywatelskich stoję na straży praw i wolności, jakie gwarantuje obywatelom nasza Konstytucja oraz cały system prawny. I wiem z doświadczenia mojego i kierowanego przeze mnie urzędu, że brak znajomości prawa zamienia naszą wolność w fikcję i niewolę. Świadczą o tym kierowane do mnie sprawy i pytania. Myślę, że brak przejrzystej i dostępnej informacji o prawie jest być może najpoważniejszą przeszkodą w korzystaniu z przysługujących nam praw i wolności oraz realizacji deklarowanego w Konstytucji, lecz tak ciągle odległego, ideału państwa prawa.

Chciałbym, żeby Codziennik Prawny dobrze służył każdemu Obywatelowi. Wypełnił nie tyle lukę na rynku bezpłatnych poradników i informatorów, co przede wszystkim lukę w edukacji obywatelskiej, która nie powinna być przywilejem nielicznych. Aby stał się elementem budowania świadomości prawnej, bez której nie ma świadomych swych praw i obowiązków Obywateli.

www.codziennikprawny.pl