Naukowiec już nie dorobi na innej uczelni

kudrycka1

Naukowiec już nie dorobi na innej uczelni 

Polska

Naukowcy będą mogli pracować tylko na jednym etacie – zapowiada minister nauki Barbara Kudrycka. Nowe prawo ma wejść w życie w 2010 r.

Jeśli profesor zechce dorobić w prywatnej szkole albo komercyjnej firmie, będzie musiał uzyskać zgodę rektora lub szefa instytucji badawczej. Teraz może pracować na dwóch etatach, a dopiero na trzeci musi mieć aprobatę przełożonych. 

O wieloetatowcach w nauce krążą już legendy. Jeden z rektorów uczelni ekonomicznych był zatrudniony na ośmiu etatach, w połowie miejsc pracy nie widywano go miesiącami. – Wieloetatowość to choroba polskiej nauki, dotyczy zwłaszcza ekonomistów i prawników – nie kryje prof. Mirosław Handke z krakowskiej AGH i były minister edukacji. Przekonuje, że przez rozdrabnianie na kilku etatach profesorowie zaniedbują badania. – W światowych rankingach polscy fizycy i chemicy są na 13. miejscu, bo nie łapią się każdej komercyjnej oferty. Ekonomiści i prawnicy pojawiają się dopiero w szóstej dziesiątce – dodaje Handke. 

Wtóruje mu prof. Tadeusz Szulc, wiceminister nauki w rządzie Marka Belki. – Czas, gdy Polska potrzebowała wielu uczelni niepublicznych, aby wykształcić wszystkich chętnych, mamy za sobą. Idzie niż demograficzny i pora postawić na uczciwą konkurencję. A czy rektor prywatnej uczelni zgodziłby się, by jego profesor dorabiał na prawo i lewo? – pyta Szulc. 

Prof. Maciej Żylicz, szef Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, obawia się, że zasada jednego etatu dla profesora nie zaowocuje lepszą jakością badań. – Trzeba raczej stworzyć mechanizm rozliczania naukowców z pracy. Nawet najbardziej znany profesor powinien się liczyć z tym, że straci miejsce na prestiżowej uczelni, jeśli zaniedba obowiązki – uważa. Konferencja Rektorów Zawodowych Szkół Polskich, która zrzesza prywatne uczelnie, w komentarzach jest ostrożna. 

– Jeśli ograniczenia będą się wiązać z godną zapłatą dla profesorów, nie będziemy protestować – mówi prof. Waldemar Tłokiński, szef KRZSP. Ale o profesorskich podwyżkach resort nauki na razie nie wspomina.

Zgłoś pomysł do reformy

kudrycka4

In plus. Zgłoś pomysł do reformy

Serwis MNiSW

Drodzy Studenci, Drodzy Doktoranci,
w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego trwają intensywne prace nad założeniami do reformy systemu szkolnictwa wyższego w Polsce. W konsultacjach społecznych znajduje się już dokument pt.: „
Partnerstwo dla wiedzy – reforma studiów i praw studenckich„. Pragniemy aby zmiany te służyły przede wszystkim wam, studentom i doktorantom wszystkich uczelni w Polsce.

Chcecie coś zmienić? Macie swoje własne rozwiązania i przemyślenia? Przyślijcie je na adres: inplus@nauka.gov.pl

Chcemy optymalnie usprawnić system funkcjonowania uczelni wyższych w Polsce. Podejmijmy to wyzwanie razem, a na pewno będzie to zmiana in plus.

                                                           Barbara Kudrycka

                                                           Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego

Reorganizacja w stylu socjalistycznym

Reorganizacja w stylu socjalistycznym

Nasz Dziennik

Z dr. hab. Andrzejem Waśką, literaturoznawcą z Uniwersytetu Jagiellońskiego, byłym wiceministrem edukacji, rozmawia Izabela Borańska

Panie Profesorze, nie będzie kolokwium, wykładu habilitacyjnego ani obowiązku przedstawiania rozprawy habilitacyjnej przez doktorantów. Według minister nauki Barbary Kudryckiej, te zmiany przyspieszą procedury awansu najzdolniejszych naukowców i zagwarantują polskiej nauce najwyższą jakość. Zgadza się Pan z tym?
– Pani minister zamienia procedurę naukową na procedurę administracyjno-biurokratyczną. Podstawą przyznania tytułu doktora habilitowanego oprócz dorobku była i powinna pozostać rozprawa habilitacyjna. Ponieważ rozprawa pokazuje niezależnie od wcześniejszych publikacji skalę możliwości habilitanta. Powinna nią być monografia, która dowodzi, że habilitant opanował także sztukę pisania, że zdolny jest do myślenia syntetycznego o swojej dyscyplinie naukowej, a nie jest tylko obrotnym producentem przyczynków. Prasa informuje, że jakąś podstawą do wszczęcia przewodu habilitacyjnego ma być określona ilość punktów zgromadzona na koncie habilitanta. Powstaje pytanie, kto będzie ustalał zasady punktacji, co będzie punktowane? Nie powinno się oceniać aktywności, tylko rezultaty badawcze. A takim rezultatem habilitacji jest rozprawa habilitacyjna. …

Jakich zmian potrzebuje polska nauka?
– Zmiany proponowane przez ministerstwo oceniam nie jako reformę, tylko jako kolejną reorganizację w stylu socjalistycznym. Rzeczywiste działanie rządu na rzecz nauki powinno polegać na zdobyciu dodatkowych środków – jak mówiłem wcześniej – na stypendia dla doktorantów. Jeśli tych środków nie ma, to mamy do czynienia z działaniami pozornymi organizacyjnymi i biurokratycznymi, które polegają na mnożeniu kolejnych formalnych wymagań biurokratycznych, na żonglowaniu rozwiązaniami organizacyjnymi bez jakiegokolwiek realnego wzmocnienia systemu nauki. Osobiście wolałbym, aby ministerstwo nauki przedstawiło np. jakiś program rozwoju bibliotek, centrów informacji naukowej w Polsce. Bo proszę zwrócić uwagę, że w ciągu kilku ostatnich lat powstały w Polsce dziesiątki, jeśli nie setki szkół wyższych. Ile z tych szkół dysponuje własnymi, dobrze zaopatrzonymi bibliotekami naukowymi? Ile z tych szkół posiada dostęp do zagranicznej literatury przedmiotu, do najnowszych publikacji naukowych, które się ukazują za granicą? Bez tego typu wsparcia nauka się nie rozwinie…

Ciężkie czasy dla szkół wyższych

logo_mnsw3

Idą ciężkie czasy dla szkół wyższych

Rz

– Na 2009 rok nie przeznaczyliśmy żadnych funduszy na to, żeby utworzyć nową publiczną szkołę wyższą ani szkołę zawodową. Nie ma w tej chwili zapotrzebowania na ich powstawanie – mówi „Rz” minister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Barbara Kudrycka. – Zauważamy raczej tendencję do przekształcania się uczelni i ich łączenia.

To definitywny koniec edukacyjnego boomu szkół wyższych, który rozpoczął się w latach 90. Czyżby uczelnie dotknął kryzys?

– Nie chodzi o kryzys ekonomiczny, ale o to, że na mapie Polski nie brakuje szkół wyższych i coraz bardziej musimy konkurować o kandydatów – wyjaśnia prof. Janusz Żmija, rektor Uniwersytetu Rolniczego im. H. Kołłątaja w Krakowie i wiceprzewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich. – Dobre uczelnie nie mają jeszcze problemu z naborem na studia dzienne, ale na zaocznych już odczuwają braki.

Minister Barbara Kudrycka zapowiada, że przygotowywana nowelizacja ustawy o szkolnictwie wyższym ma ułatwiać przekształcanie się i łączenie uczelni. Ich przetrwaniu ma też pomóc silniejsze powiązanie kształcenia na uczelniach z potrezbami regionu, w którym się znajdują. Z tego powodu w ustawie rozważa się zapisanie, że uczelnie będą miały obowiązek tworzenia tzw. konwentów, w których mają zasiadać przedstawiciele samorządu i biznesu. Obecnie tworzenie konwentów nie jest obowiązkowe i niewiele uczelni je powołało.

Demograficzny niż zmniejszy liczbę studentów 

Ostatnią utworzoną publiczną szkołą jest powołanaw 2007 r. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Sandomierzu. Specjalizuje się w kształceniu na kierunkach: filologia i ogrodnictwo. Spośrod 456 uczelni w Polsce, 134 to uczelnie publiczne. Od początku lat 90. lawinowo rosła liczba studentów. W roku akademickim 1990/1991 studiowało 394 tys. osób. W 2005 r. było już blisko 2 mln studentów. Od tego czasu stopniowo spada liczba studiujących. Na uczelniach państwowych od liczby studentów zależą dotacje z budżetu państwa.

Według GUS w najbliższych latach liczba osób w wieku 19 – 24 lat, czyli potencjalnych studiujących, zmaleje do 2,3 mln w 2020 r. Dziś jest ich 3,6 mln.

Pakiet dla studenta

logo_mnsw4

Uczelnie będą bardziej przyjazne dla studentów

Rz

Katalog usług edukacyjnych, jawne obrony prac magisterskich, uproszczenia w wydawaniu dyplomów

„Pakiet dla studenta” to robocza nazwa zmian w prawie o szkolnictwie wyższym, jakie szykuje minister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Barbara Kudrycka – dowiedziała się „Rz”. Zmiany mają sprawić, że relacje studentów z uczelnią staną się bardziej partnerskie.

Założenia „Pakietu dla studenta” minister ma oficjalnie przedstawić we wtorek. Co zaproponuje? Przede wszystkim utworzenie tzw. katalogu usług edukacyjnych, za które uczelnia może pobierać opłaty i za które absolutnie robić jej tego nie wolno. Katalog będzie obowiązywał placówki publiczne i niepubliczne. Uregulowanie opłat cieszy studentów. Do Parlamentu Studentów trafiały bowiem skargi, że uczelnie przymuszały np. do płacenia za egzaminy poprawkowe w pierwszych terminach albo za egzaminy komisyjne.

– Takie egzaminy powinny być bezpłatne na mocy regulaminu studiów – uważa Bartłomiej Banaszak, przewodniczący parlamentu, który przez blisko rok zabiegał o uregulowanie pobierania dodatkowych opłat. Minister Kudrycka chce też, by obrony prac magisterskich studentów były jawne i mogły się odbywać publicznie. Uczelnie mają mieć też obowiązek przekazywania studentom kopii recenzji prac licencjackich i magisterskich.

Walka z patologiami w nauce

studentnewspl_

Czas na walkę z patologiami w nauce

W przygotowanej przez nas reformie nauki zawarliśmy możliwie kompleksowy system zapisów regulujących sprawy etyki, dający szansę na skuteczne eliminowanie naruszeń zasad etycznych w nauce i nierzetelności badawczej – powiedziała minister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Barbara Kudrycka podczas posiedzenia Zespołu ds. Etyki w Nauce, które odbyło się 7 stycznia w Warszawie.

W pakiecie pięciu ustaw reformujących polską naukę znalazło się wiele regulacji pozwalających skuteczniej niż dotychczas przeciwdziałać naruszeniom zasad etycznych.

Zapisano w nich m.in. że prawomocne orzeczenia komisji dyscyplinarnych jednostek naukowych w sprawach złamania standardów etycznych będą uwzględniane przy przyznawaniu środków finansowych na badania naukowe i prace rozwojowe przez Narodowe Centrum Nauki lub Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Sprawy dotyczące naruszenia zasad etyki zgłaszane przez komisje dyscyplinarne rozpatrywać będzie nowa Komisja do spraw etyki w nauce, działająca przy Polskiej Akademii Nauk, w której skład wejdą wybitni naukowcy o nienagannej postawie moralnej.

W opracowanych przez MNiSW projektach wprowadzono także zakazy nepotyzmu w instytucjach naukowych, szeroki tryb konkursowy w obsadzie stanowisk kierowniczych oraz regulacje gwarantujące rotacyjność władz jednostek. Pakiet opisywanych pięciu ustaw trafił już do Sejmu.

Podczas posiedzenia Barbara Kudrycka wyraziła także nadzieję, że Zespół włączy się w dalsze prace nad budową systemu przeciwdziałania naruszeniom zasad etyki w nauce w oparciu o nowe zapisy, a także uczestniczyć będzie w przygotowaniu takich regulacji dla systemu szkolnictwa wyższego w trakcie prac nad jego reformą.

Minister Kudrycka o projektach ustaw dotyczących nauki

 

kudrycka

Minister Kudrycka o projektach ustaw dotyczących nauki

studentnews.pl

Minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka uczestniczyła w warszawskim posiedzeniu Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich, podczas którego przedstawiła KRASP założenia projektów ustaw dotyczących nauki.

Podczas konferencji prasowej Kudrycka podkreśliła, że chociaż wśród projektów ustaw nie ma jeszcze nowelizacji projektu o szkolnictwie wyższym, to zostanie on przedstawiony w pierwszej dekadzie 2009 roku. Nowelizacja ma zawierać założenia do zmiany ustawy o szkolnictwie wyższym oraz zmiany ustawy o stopniach i tytule naukowym.

Wedle jej opinii, ministerstwu zależy również na zwiększeniu mobilności pracowników naukowych, do czego ma prowadzić ujednolicenie systemu stopni w instytutach naukowych PAN i w instytutach badawczych, likwidujące posadę docenta, na rzecz zatrudnionych na podobnych zasadach profesorów.

Ministerstwo chce także wprowadzenia przejrzystych procedur uzyskiwania funduszy na badania, które będą dystrybuowane przez dwie agencje – Narodowe Centrum Badań i Rozwoju oraz Narodowe Centrum Nauki. O fundusze na badania będą mogli aplikować wszyscy uczeni, także nauczyciele akademiccy.

„Wprowadzane zmiany przewidują również, że jeżeli komisja dyscyplinarna w sposób prawomocny podejmie orzeczenie o naruszeniu etyki naukowej, jest zobowiązana do poinformowania o tym instytucji przyznających środki na badania. Pierwszy raz powiążemy naruszenia sfery dyscyplinarnej i prawnej z sankcjami w zakresie przyznawania funduszy na badania naukowe” – zaakcentowała Kudrycka.

Zapowiedziała także wprowadzenie Komisji Etyki przy Polskiej Akademii Nauk, która będzie rozstrzygać wątpliwości uczelnianych Komisji Dyscyplinarnych związane z etyką naukową. Interpretacja Komisji Etyki ma być w tym przypadku wiążąca.

Ministerstwo dąży także do ograniczenia wieloetatowości na rzecz dwuetatowości pracowników. Wprowadzane zapisy mają pozwolić rektorom i ministerstwu na tworzenie bazy danych osób zatrudnionych, co ma uniemożliwić fikcyjne zatrudnienie w wielu uczelniach. (PAP) 

Polska nauka, czyli jak dogonić Europę

kudrycka3

Polska nauka, czyli jak dogonić Europę

Prof. dr hab. Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego

GW

Nasz rząd, jako pierwszy od 20 lat, radykalnie zwiększa kwoty przeznaczane na naukę i reformuje zasady, na jakich funkcjonują instytuty badawcze. Tylko w ten sposób można otworzyć drzwi do Europy tym wszystkim naukowcom, którzy dotychczas musieli je wyważać – pisze minister nauki i szkolnictwa wyższego prof. dr hab. Barbara Kudrycka

Polski rząd zapewnia, że chce iść w ślady Brukseli i czyni z nauki jeden z priorytetów. Nie pozostaje przy tym w sferze samych deklaracji. Wzrost wydatków na naukę o ponad miliard złotych w 2009 roku gwarantuje budżet większy od poprzedniego o prawie 30 proc. To nadal mało, ale liczy się tendencja, liczy się polityczny sygnał. Rząd w tych bardzo trudnych dla gospodarki czasach postawił na badania i rozwój. Na razie, jeśli chodzi o dynamikę wzrostu nakładów budżetowych na naukę, jesteśmy europejskim liderem! 

Jednym z filarów proponowanej właśnie reformy nauki jest powołanie Narodowego Centrum Nauki (NCN) jako niezależnej agencji finansującej badania. Kształt i funkcje tej nowej instytucji oparto w dużej mierze na sprawdzonych już europejskich wzorcach. Głównym zadaniem zarządzanego przez naukowców i finansowanego ze środków publicznych NCN będzie przyznawanie grantów badawczych we wszystkich obszarach nauki na zasadach konkursowych, przy zastosowaniu systemu peer review, czyli badania jakości projektu przez naukowców i ekspertów z danej dziedziny.

Kolejnym podobieństwem do standardów unijnych jest procedura wyboru Rady NCN, której członkowie będą typowani przez specjalny kilkuosobowy komitet najwybitniejszych naukowców. Ten sposób sprawdził się już w Unii Europejskiej zarówno przy wyborze członków Europejskiej Rady Badań, jak i przy wyborze Europejskiego Instytutu Innowacji i Technologii.

Nie było w Polsce badacza w ostatnich latach, który nie narzekałby na niski poziom finansowania polskiej nauki. Jednocześnie nie było również chyba nikogo, kto mógłby powiedzieć, że nawet te małe pieniądze są wydawane w sposób racjonalny. Dlatego też rząd, spotykając się także ze środowiskową krytyką, zwiększając budżet nauki, zaczyna więcej wymagać od samych naukowców. Nie będzie już łatwego pieniądza. Udział finansowania działalności statutowej będzie się stopniowo zmniejszać na rzecz konkursowych funduszy przeznaczanych na granty. Na inne rozwiązania nas nie stać. Tylko wtedy w gabinetach polskich naukowców wreszcie zaczną pojawiać się piramidy kostek za innowacyjne pomysły i wdrożone patenty. A Polska tylko na tym wygra.

Światowe standardy

Światowe standardy

Forum Akademickie

Większość reformatorów główny nacisk kładzie na przełamanie siły bezwładu korporacji naukowych, „broniących się” przed konkurencją młodych i rzucających pod nogi następców kłody opóźniające ich możliwości awansu. Do takich kłód zalicza się m.in. habilitację. Uważam, że rezygnacja z habilitacji w humanistyce oznaczałaby drastyczne obniżenie poziomu i inwazję niedouków, być może nawet inteligentnych i błyskotliwych, lecz niedostatecznie wyposażonych w wiedzę. Można argumentować, że wiedza ta i tak składowana jest na półkach i w dowolnej chwili da się po nią sięgnąć, ale przecież to nie to samo, co jej opanowanie i przyswojenie, a to właśnie w humanistyce jest najistotniejsze.

Jeszcze dalej w projekcie umieszczony jest inny ważny postulat: „Wprowadzenie obowiązku upublicznienia dorobku nauczycieli akademickich”. Jest to z pozoru sprawa marginalna, gdyż dzisiaj dorobek każdego uczonego można sobie „wyguglać” bądź w jakiś inny sposób się doń dokopać, ale jest rzeczą słuszną, by zarówno koleżanki i koledzy, jak przede wszystkim studentki i studenci, mogli się zorientować, z kim mają do czynienia. Kadra uczelniana nie powinna być anonimowa, co nie znaczy, że ktoś mający niewiele publikacji pozbawiony jest daru wybitnego dydaktyka. Co robić z takim osobnikiem – wysoko ocenianym przez młodzież i rzeczywiście ją inspirującym, jednakże niemogącym się wylegitymować drukowanym dorobkiem?

(Leszek Szaruga)

Uwagi o kondycji nauki polskiej


źródło

Uwagi o kondycji nauki polskiej
Diametros nr 16 (czerwiec 2008): 105 – 114
Jan Woleński
„Zobaczmy zatem, jak wyglądają te sprawy w naszym modelu kariery naukowej.Nie będę zajmował się eliminacją nieudaczników. Była zresztą o tym mowa. W jaki sposób promować najlepszych? Niestety u nas działa efekt „długiej rury”. Polega on na tym, by jeszcze raz powtórzyć, że dostatecznie długie oczekiwanie zapewnia zostanie profesorem, statystycznie każdemu, kto jest wystarczająco cierpliwy. W ten sposób mamy prawdziwą inflację profesorów tytularnych, podobnie uczelnianych. Chociaż nie jest tak, że profesorowie są najlepsi, ale tytuł czy stanowisko sugerują domniemanie wysokich kompetencji profesjonalnych.
Jeśli jednak w wielu instytutach udział profesorów tytularnych lub uczelnianych, w całości kadry wynosi jedną czwartą czy nawet jedną trzecią całej kadry, to proporcje statystyczne zostają zdecydowanie zachwiane. I jest tak, jak w obiegu pieniężnym. Inflacja profesorów powoduje obniżenie ich wartości. Działa także coś w rodzaju prawa Greshama-Kopernika, mianowicie gorsi profesorowie wypierają lepszych. Powód jest bardzo prosty. Coraz więcej osób robi habilitację, ponieważ
to daje stabilizację zatrudnienia na uczelni i ciśnienie na objęcie stanowisk profesorskich jest coraz większe. Niezależnie od tego, masowość uzyskanych habilitacji powoduje zjawiska inflacyjne także i w populacji doktorów habilitowanych. Jest to także efekt wielkości instytutów w polskich placówkach akademickich.”