Naukowcy na widelcu

Politechnika Lubelska. Naukowcy na widelcu

GW

Politechnika Lubelska. Po tym gdy władze uczelni zarządziły obowiązkowy przegląd dorobku naukowego badaczy z ostatnich trzech lat liczba publikacji pracowników uczelni zaczęła rosnąć.

W ubiegłym miesiącu rektor Politechniki Lubelskiej prof. Marek Opielak zarządził, że wszystkie publikacje pracowników uczelni mają być obowiązkowo archiwizowane w specjalnej bazie danych, do której dostęp ma każdy internauta. Prowadzą ją pracownicy biblioteki uczelnianej. Znajduje się pod adresem pub.pollub.pl i już mówi nam ona na przykład, że Adam Wasilewski, prezydent Lublina (od jesieni 2006 r.) wieloletni wykładowca PL i były prorektor tej uczelni, w latach 1996 – 2003 opublikował sześć tekstów. Cztery dotyczą dydaktyki a dwa najprawdopodobniej zainteresowań naukowych dr Wasilewskiego: „Emisja hałasu ze stacji paliw” (1996, tekst liczący pięć stron) oraz „Kryteria oceny hałasu komunikacyjnego” (1998, tekst liczący osiem stron). Wasilewski jednak jest zatrudniony na etacie starszego wykładowcy, stąd nie ma obowiązku prowadzenia prac badawczych.

Bardzo podobna baza danych funkcjonuje na Politechnice Wrocławskiej. Tego typu rozwiązania dają przełożonym naukowców możliwość monitorowania na bieżąco ich dorobku naukowego.

Ocenianie naukowców

kurier-lubelski-logo

Jak na świecie ocenia się naukowców

Polska – Kurier Lubelski

Obecnie uczelnie skupiają się na zdobyciu 6 lub 12 uprawnień do doktoryzowania. Ustawa o szkolnictwie wyższym z 2005 roku reguluje nazewnictwo uczelni. Te, które już mają, lub w ciągu najbliższego roku zdobędą 12 uprawnień – zostaną uniwersytetami bez przymiotnika lub uniwersytetami technicznymi, a te które zdobędą 6 uprawnień – zostaną uniwersytetami tzw. przymiotnikowymi lub politechnikami. Oczywiście, chodzi nie tylko o nazwę, ale przede wszystkim o rozdział pieniędzy z ministerstwa. O cytowaniach ani o IF ustawa nie mówi. Teoretycznie uczelnia może więc uzyskać wysokie dotacje z ministerstwa przy kompletnym braku liczących się publikacji. Również ocena parametryczna jednostek naukowych, od której wyników zależy finansowanie badań, w małym stopniu bierze pod uwagę jakość publikacji, przyznając tyle samo punktów za publikacje o wysokim i niskim IF oraz całkowicie pomijając cytowania.

Seminarium: Sieć uczonych?

Seminarium: Sieć uczonych?

zaproszenie_seminarium_18-12-2008Szanowni Państwo,

Serdecznie zapraszamy na seminarium naukowe pt. „Sieć uczonych? Powiązania w polskim systemie innowacyjnym”, które odbędzie się 18 grudnia (czwartek) w godzinach 10.00 – 12.00 w sali im. Brudzińskiego w Pałacu Kazimierzowskim na Uniwersytecie Warszawski.

Na seminarium zostaną zaprezentowane wyniki badania pt. „Spójność terytorialna polskiego systemu innowacyjnego w kontekście wdrażania funduszy strukturalnych”.

Zamysłem podjętego wysiłku badawczego było wyjście poza utarte ścieżki badania systemów innowacji na poziomie krajowym i regionalnym w Polsce oraz zwrócenie się w kierunku analiz efektów, nie zaś nakładów związanych z innowacyjnością, przy równoczesnym uwzględnieniu wymiaru przestrzennego. Ponadto celem badawczym było dostarczenie wiedzy o sieciowych powiązaniach w polskim systemie innowacyjnym przy zastosowaniu nowych metod analiz i prezentacji.

Nowatorski charakter podjętych badań wynika, po pierwsze, z wykorzystanych danych – aktywność publikacyjna ośrodków naukowych, uczestnictwo w programach badawczych UE, po drugie, z zakresu przestrzennego analizy – poziom podregionów oraz po trzecie, z zastosowanych metod – analiza sieciowa. Badanie opiera się na szerokim materiale empirycznym: analizowano ponad 72 tys. polskich publikacji indeksowanych w Web of Science, niemal 1,5 tys. projektów z polskim udziałem realizowanych w ramach 6. Programu Ramowego UE oraz wszystkie  krajowe instytucje wsparcia innowacyjności i transferu technologii.

Więcej informacji na temat seminarium znajduje się w załączonym zaproszeniu.

Zapraszamy do udziału w seminarium i dyskusji.

Agnieszka Olechnicka, Adam Płoszaj

Centrum Europejskich Studiów Regionalnych i Lokalnych EUROREG,
Uniwersytet Warszawski

Projekt realizowany w ramach konkursu dotacji organizowanego przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego,  współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej w ramach  Programu Operacyjnego Pomoc Techniczna

Wymiary IPN-u


Wymiary IPN-u
Tygodnik Powszechny, 24.06.2008
Instytut Pamięci Narodowej to więcej niż kilka dyżurnych nazwisk i publikacje, którym towarzyszy polityczny tumult. To też trwająca od prawie dekady praca u podstaw, niezależna od zmian na szczytach władzy i w kierownictwie Instytutu.
Dzięki Instytutowi zmienił się klimat wokół historii najnowszej – uważa Paweł Machcewicz, szef Biura Edukacji Publicznej IPN za czasów Leona Kieresa. – Oczywiście nie jest tak, że wcześniej nie było refleksji nad tym okresem, ale Instytut doprowadził do powrotu pytań o dziedzictwo PRL-u, był akuszerem dyskusji na temat wpływu przeszłości na teraźniejszość.
Ów klimat to pokłosie m.in. prawie 400 publikacji wydanych przez Instytut. Są wśród nich pozycje niszowe, ale są też wydawnictwa cieszące się ogromną – jak na prace historyczne – popularnością, choćby sprzedany w nakładzie ponad 20 tys. egzemplarzy „Atlas Polskiego Podziemia Niepodległościowego 1944-56”, będący ukoronowaniem kilkuletnich prac historyków z całego kraju; są ważne monografie, choćby dwutomowe wydawnictwo „Wokół Jedwabnego” albo zbiór rozpraw „Polacy i Żydzi pod okupacją niemiecką”. Są także wydawnictwa regionalne: publikacje wybijających się pod tym względem oddziałów we Wrocławiu (np. dotyczące zsyłek na Syberię) i Krakowie (np. książki o represjach wobec Kościoła).Ów klimat to też zasługa 130 wystaw, które podróżowały po kraju i za granicą. Były wśród nich nie tylko kontrowersyjne i niemające nic wspólnego z przypisaną IPN rolą edukacyjną „Twarze bezpieki”, ale również cykl ekspozycji dotyczących stanu wojennego, a także dwie edycje wystaw o wydarzeniach 1976 r. i innych zrywach okresu PRL. I wreszcie działalność edukacyjna skierowana bezpośrednio do szkół.