Tytuł profesora do prokuratury


źródło
Tytuł profesora do prokuratury
Nasz Dziennik, Poniedziałek, 25 sierpnia 2008, Nr 198 (3215)
„Tytuł profesora znalazł się przed nazwiskiem Władysława Bartoszewskiego na oficjalnym dokumencie informującym o przyznaniu mu Nagrody im. Adama Mickiewicza przez Komitet Trójkąta Weimarskiego. Przed nazwiskiem pełnomocnika rządu Donalda Tuska obok tytułu profesorskiego umieszczono także stopień doktorski i habilitację. Jest to niezgodne z prawdą, gdyż Władysław Bartoszewski formalnie posiada średnie wykształcenie. Pewien obywatel niemiecki postanowił zaskarżyć do prokuratury uporczywe i niezgodne z niemieckim prawem tytułowanie Władysława Bartoszewskiego w Niemczech mianem profesora…Gazeta „Thueringische Landeszeitung” przyznaje, że gościnny tytuł profesorski nadały Władysławowi Bartoszewskiemu uniwersytety w Monachium i Augsburgu.
Pod koniec lipca niemieckie MSZ po podobnej interwencji usunęło na swoich oficjalnych stronach internetowych słowo „profesor” sprzed nazwiska Władysława Bartoszewskiego. Wtedy do ministerstwa trafiły zażalenia, że tytuł profesora jest tam umieszczony niezgodnie z prawem, gdyż w Niemczech przysługuje on jedynie po spełnieniu odpowiednich warunków prawno-akademickich, które w tym wypadku są niedopełnione. „

Profesorowie znikną ze stron MSZ

Profesorowie znikną ze stron MSZ
Nasz Dziennik, 1.08.2008
Niemiecki resort spraw zagranicznych po tym, jak zaprzestał tytułowania Władysława Bartoszewskiego profesorem, podjął decyzję, że na swoich stronach internetowych w ogóle nie będzie umieszczał przed nazwiskami stopni naukowych.
Umieszczanie tytułów przed nazwiskiem to był błąd
Niemieckie MSZ jest w ogóle zdziwione tak dużym zainteresowaniem tym problemem ze strony polskich mediów.
– Muszę powiedzieć – stwierdził Bredohl – że jest dla mnie sprawą dziwną i niezrozumiałą, że tak dużo miałem pytań ze strony polskich mediów na temat, dlaczego jakiś tytuł przed nazwiskiem się znajduje albo nie. Umieszczenie tytułów na stronach internetowych MSZ było błędem, który zdarzył się nam na początku. Ale teraz przyjęliśmy zasadę nieumieszczania żadnych tytułów naukowych – zakończył rozmowę pracownik biura prasowego niemieckiego ministerstwa spraw zagranicznych.

Prezydent: reformujmy uczelnie, ale nie likwidujmy habilitacji


źródło
Prezydent: reformujmy uczelnie, ale nie likwidujmy habilitacji
Rz.30.07.2008
Reforma uczelni jest potrzebna, ale nie należy likwidować stopnia doktora habilitowanego ani tytułu profesora – ocenił prezydent Lech Kaczyński na uroczystości wręczenia nominacji profesorskich w Warszawie.
Gratulując nowo nominowanym profesorom prezydent powiedział, że polskie uczelnie wymagają zmian i jedną z nich powinno być przyspieszenie kariery pracowników naukowych. „Ale ani tytuł profesora, ani habilitacja zniesione być nie powinny” – zastrzegł Lech Kaczyński.
Opowiedział się natomiast za pomysłem tworzenia, jak proponuje rząd, uczelni lub kierunków „flagowych”, kształcących na najwyższym światowym poziomie. Jego zdaniem, wobec gwałtownego wzrostu liczby studentów nie można oczekiwać, że na wszystkich uczelniach najwyższy poziom będzie zachowany. Dlatego dyplomy różnych szkół wyższych, jak mówił, będą różnie traktowane, w zależności od poziomu kształcenia na nich oferowanego.

Profesor oskarżony

Profesor oskarżony
Rz,24.07.2008
Wojskowa prokuratura zarzuca znanemu neurochirurgowi – profesorowi Janowi P., że wziął 4,6 tysiąca złotych łapówek.– Akt oskarżenia w tym tygodniu trafi do sądu. Profesorowi Janowi P. zarzucamy poświadczenie nieprawdy w zaświadczeniach lekarskich i przyjęcie korzyści majątkowych w wysokości 4600 zł – mówi „Rz” prokurator podpułkownik Piotr Wilkanowski z Wydziału ds. Przestępczości Zorganizowanej Naczelnej Prokuratury Wojskowej.
– Te zarzuty to kompletne bzdury – tak Jan P. komentuje oskarżenia prokuratury.

Maleszka i inni


Autorki „Trzech kumpli” dla DZIENNIKA, sobota 19 lipca 2008 „Spotkanie Maleszki było szokiem
Od osiemnastu lat co kilka miesięcy przeżywamy aferę, bo ktoś się okazuje agentem. Te historie pękają jak wrzody, zamiast być przecięte na samym początku. Na kłamstwie nie można zbudować niczego dobrego. Jeśli nie możemy rozliczyć tych, którzy bili ludzi i łamali im życie, to po co rozliczać nazistów? Enkawudzistów? Po co ścigać zabójców i złodziei? Ja nie chcę żyć w świecie, w którym umoralniające kazania wygłasza ktoś, kto sprzedał przyjaciela – mówi w DZIENNIKU Anna Ferens, jedna z autorek filmu „Trzech Kumpli”.
Czy przed „Trzema kumplami” walczyłyście jakoś z komuną, postkomuną, „czerwoną pajęczyną”?
ES: Studiowałam polonistykę we Wrocławiu i jeszcze zahaczyłam o ostatnie strajki w ’89, ale to nie było już żadne ryzyko, bo system upadał. Walka z komuną to był raczej przykład rodziców, którzy się nie złamali, choć za przyzwoitość zapłacili wysoką cenę. Tato, utalentowany chemik, kierował dużym zakładem produkcyjnym, nigdy nie zapisał się do partii. Zwolniony z pracy w trzecim dniu stanu wojennego dostał wilczy bilet. Bardzo to przeżył. Był ambitny, a nie mógł znaleźć pracy nawet jako portier 300 km od domu.

Widacki: Śmierć Pyjasa to był wypadek
Robert Mazurek rozmawia z Janem Widackim
Prof. Marek napada na autorki filmu
No nie, proszę pana, profesor Marek ma 90 lat!
I co to ma do rzeczy?
To, że to starszy schorowany człowiek, który zapłacił za tę sprawę karierą akademicką.
…..
Czemu nie wytoczył pan procesu „Rzeczpospolitej”, gdy napisała, że był pan wykładowcą w szkole SB?

Bo wydrukowała moje sprostowanie. Nie byłem żadnym wykładowcą. Jeszcze przed stanem wojennym prowadziłem na Uniwersytecie Śląskim seminarium doktorskie i miałem kilku doktorantów ze szkoły MSW w Legionowie. Ponieważ MSW nie godziło się, by oni jeździli całą grupą, to kilkakrotnie ja przyjechałem do nich.

Czyli był pan tam wykładowcą?

Nie byłem, przyjeżdżałem tam tylko na spotkania z moimi doktorantami. Raptem trzy, cztery razy.

Płaciła panu szkoła MSW czy uniwersytet?

Za to płaciła mi szkoła w Legionowie w ramach godzin zleconych.

Czyli miał pan tam zajęcia.

To nie były zajęcia, tylko seminarium.

Czysty spór słowny. Na moim uniwersytecie seminarium to były zajęcia.

Nie byłem tam wykładowcą, bo nie miałem ze szkołą stosunku pracy. Ja się tych kontaktów nigdy nie wypierałem. Nawiasem mówiąc, potem zabroniono im kontaktu ze mną, a po 13 grudnia nie miałem z tą szkołą żadnego kontaktu.

Czuje się pan politykiem?

Polityka mnie interesuje, ale ani ona, ani adwokatura nie jest moją największą pasją, Czuję się głównie naukowcem, wykładowcą akademickim, to mnie naprawdę interesuje.

Historycy i historycy inaczej

Paweł Sergiejczyk – Historia prawdziwa i profesorska.
Nasza Polska nr.29,2008

Historykiem jest ten, kto ma tytuł profesorski – najlepiej nadany jeszcze w głębokim PRL-u – i od czasu do czasu publikuje nudne książki, które czytaj co najwyżej koledzy po fachu.
Niestety, Garlicki nie jest wyjątkiem, a raczej typowym przedstawicielem środowiska historycznego III RP. Wyjątkiem jest Baliszewski i tylko niektórzy utytułowani naukowcy mający odwagę dążyć do prawdy wbrew wszeIkim okolicznościom. Nie mam jednak wątpliwości, że to ci ostatni są prawdziwymi adeptami muzy Klio i jeżeli wśród młodych pokoleń wyrastają jeszcze pasjonaci wiedzy o przeszłości, to dzieje się tak właśnie dzięki Baliszewskim, a nie Garlickim.
Bo cóż może dać większą radość młodemu badaczowi niż odkrycie prawdy, do której nie mogli – lub nie chcieli – dotrzeć jego poprzednicy?

Narzędziem historyka jest umysł. Im bardziej krytyczny, tym Iepszy. Tymczasem duża część naszych historyków posiada zniewolone umysły.

Dobrze uwidoczniła to niedawna debata nad książką o Lechu Wałęsie. W licznych recenzjach jak echo odbijała się teza: może i Wałęsa był Bolkiem, bo skoro tak wynika z dokumentów, to pewnie prawda, ale od tej prawdy ważniejszy jest narodowy mit, którego burzyć nie wolno. Otóż zadaniem historyka jest właśnie burzenie mitów i pokazywanie prawdy takiej,jaka była. Jeżeli tego nie czyni, staje się po prostu bajkopisarzem, a w skrajnych przypadkach – zwyczajnym fałszerzem.
=============

http://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Garlicki

http://pl.wikipedia.org/wiki/Dariusz_Baliszewski

źródło

Profesor Bronisław Geremek


Prof. Geremek zginął w wypadku samochodowym
PAP – Nauka w Polsce, 2008-07-14

Symbol demokratycznej opozycji
„Rz”14.07.2008

Polska bez Profesora.Wirtuoz politycznych ćwierćtonów
Dziennik, 14.07.2008

Europa żegna Profesora.Niezwykły człowiek i zwykła śmierć
Dziennik, 14.07.2008

Odszedł człowiek bez reszty oddany polskiej racji stanu

Świat wspomina zmarłego Bronisława Geremka
tvn.24

BRONISŁAW GEREMEK NIE ŻYJE
niezalezna.pl

Bronisław Geremek nie żyje
Tygodnik Powszechny,14.07.2008

Bronisław Geremek