Prywatne strony wyłączone spod definicji prasy

Bloger nie zasłoni się tajemnicą dziennikarską

Rz

Prywatne strony wyłączone spod definicji prasy. Internetowi autorzy ujawnią swoich informatorów. E-dzienniki będą rejestrowane tylko dobrowolnie.

Po artykułach w „Rz”, w których przestrzegaliśmy, że nowelizacja prawa prasowego może doprowadzić do

obowiązkowej rejestracji setek tysięcy stron internetowych, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zmieniło swoje propozycje. Teraz już wynika z nich wprost, że np. blogi czy strony prywatnych użytkowników są wyłączone spod definicji prasy. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że powoduje to nie tylko zniesienie obowiązku rejestracji. Blogerzy nie będą mogli się powołać na tajemnicę dziennikarską ani korzystać z dozwolonego użytku (np. publikować przeglądów prasy).

Co nie jest prasą

Czy dzisiaj blogerów chroni tajemnica dziennikarska? Są blogi, które można uznać za prasę, ale już nie za dziennik, bo np. nie mają ogólnoinformacyjnego charakteru. – W tej sytuacji bloger mógłby się powołać na tajemnicę dziennikarską, mimo że nie zarejestrował swego bloga jako dziennik – uważa Łukasz Lasek z Obserwatorium Wolności Mediów Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

 

Debata na temat zmiany prawa prasowego.


MAŁA WOJNA O DUŻĄ SPRAWĘ
Tomasz Sakiewicz:
Ministerstwo Kultury planuje 15.09.2008 r. debatę na temat zmiany prawa prasowego. Debata jest niezwykle potrzebna bo obecne prawo i praktyka sądów oddala nas od Europy i krajów cywilizowanych. Nie chodzi tylko o przepisy karne, ale przede wszystkim o niemal powszechną w Polsce zasadę, że ochrona czci, szczególnie osób publicznych, dominuje nad wolnością słowa – całkowite odwrócenie tego co jest normą w Europejskim Trybunale Praw Człowieka.
Ku swojemu zdumieniu, a nawet przerażeniu, w programie spotkania przeczytałem, że Izbę Wydawców Prasy reprezentuje mecenas Piotr Rogowski. P. Rogowski jest reprezentantem Agory. Zasłynął ze szczególnie zaciętego ścigania w sądach krytyków Michnika.