Nobel w cieniu teczek?

Dark matter, new planets could bring physics Nobel

Washington Times

Karin Bojs, science editor of Stockholm daily Dagens Nyheter, predicted the 2008 award would honor work to discover planets in other solar systems.

Her top picks for researchers in that field who could take the prize were Aleksander Wolszczan of Poland, Canadian researcher Dale Frail and Swiss scientists Michel Mayor and Didier Queloz.

Wolszczan czeka na Nobla

tvn.24

Nobel w cieniu teczek?

Portal wiedzy

Polski astronom w czołówce kandydatów do Nagrody Nobla z fizyki.

Portorykańskie Arecibo to siedziba jednego z najbardziej znanych obserwatoriów astronomicznych na świecie. To tu w 1990 roku profesor Wolszczan i jego kanadyjski współpracownik Dale Frail za pomocą 300-metrowego radioteleskopu badali promieniowanie emitowane przez pulsar PSR 1257+12, znajdujący się w gwiazdozbiorze Panny. Dziwne zakłócenia w pochodzących od gwiazdy falach radiowych pozwoliły badaczom wywnioskować, że dookoła gwiazdy krążą dwie, a być może trzy planety. Dokładne badania potwierdziły przypuszczenia Wolszczana i Fraila

Prestiżowy magazyn „Nature” artykuł Wolszczana i Fraila zaliczył do 16 najważniejszych publikacji z dziedziny fizyki i astronomii, jakie ukazały się na jego łamach. O tym, w jak doborowym towarzystwie znalazła się dwójka badaczy, może świadczyć fakt, że na liście figurują także publikacje autorstwa Einsteina i Roentgena.

We wrześniu tego roku nazwisko najsłynniejszego polskiego badacza kosmosu znowu pojawiło się na pierwszych stronach gazet. Tym razem powodem nie było odkrycie dokonane przez profesora. Wiadomość dotyczyła odkrytych w archiwach IPN akt. Wynikało z nich, że w 1973 roku, udając się na roczne stypendium naukowe do Bonn, Wolszczan podpisał zobowiązanie do współpracy z Kontrwywiadem Polski Ludowej i został zarejestrowany jako TW Lange.

————

Nobel czy kłopoty dla Wolszczana

Rz, 07-10-2008

Agenturalna przeszłość znanego astronoma może mu zamknąć drzwi do USA

Mieszkający na stałe w USA Wolszczan prawdopodobnie ukrył fakt współpracy z komunistycznym wywiadem. Jak powiedział „Rz” Chris Rhatigan z Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA, przy składaniu podania o stały pobyt wnioskodawca musi wypełnić formularz, w którym jest pytanie: „Czy kiedykolwiek należałeś do, lub byłeś w jakikolwiek sposób związany z partią komunistyczną lub inną partią totalitarną?”. Teraz wszystko zależy od interpretacji terminu „związany”. Jeśli władze imigracyjne uznają, że we wniosku były nieprawdziwe informacje, mogą anulować zieloną kartę i wszcząć procedury deportacyjne.

Tyle przepisy. A co z oceną moralną? Reakcje uczelni, z którymi współpracuje lub współpracował Wolszczan, są różne.

 Dziekan Wydziału Astronomii i Astrofizyki Penn State University (Wolszczan jest tam wykładowcą) profesor Larry Ramsey powiedział „Rz”, że musi najpierw porozmawiać z astronomem po jego powrocie z Polski.

Natomiast powrót prof. Wolszczana do Instytutu Maksa Plancka w Bonn, gdzie pracował w latach 70., jest mało prawdopodobny.

– Wiemy, że prof. Wolszczan współpracował z komunistycznymi służbami, gdy był pracownikiem naszego instytutu. Nie jest u nas już mile widziany – mówi „Rz” Felicitas von Aretin, rzeczniczka stowarzyszenia Maksa Plancka. – Zatrudnienie osoby z taką przeszłością byłoby niezgodne z etycznymi zasadami naszej instytucji.

Instytut sprawdził od 1989 r. kilkudziesięciu naukowców z dawnej NRD, którzy złożyli podanie o pracę. Kilkunastu okazało się byłymi tajnymi współpracownikami enerdowskich służb. Nie zostali zatrudnieni.

– To kwestia prestiżu. Kto chce mieć w swoich szeregach człowieka, który się splamił donosami? – wyjaśnia „Rz” prof. Manfred Wilke, szef Komisji ds. Badań nad Rządami Niemieckiej Socjalistycznej Partii Jedności na Wolnym Uniwersytecie w Berlinie. – Każdy, kto donosił, szkodził. Jak nie uczelni, to kolegom lub krajowi, który go przyjął.

———–

Niemieckie uczelnie zwalniały agentów

Rz

Profesor Wolszczan nie może wiedzieć, że nie szkodził – mówi Joachim Gauck, były szef Federalnego Urzędu ds. Akt Stasi w Berlinie.

Uczelnie i instytuty naukowe w zjednoczonych Niemczech: Po udowodnieniu naukowcowi współpracy uniwersytet miał prawo go zwolnić. Wiele uczelni skorzystało z tego prawa.