Prezydent: przed Polską stoi problem zmian w nauce

prezydentPrezydent: przed Polską stoi problem zmian w nauce  

PAP – Nauka w Polsce  

Przed Polską stoi problem zmian w nauce – powiedział prezydent Lech Kaczyński podczas czwartkowej sesji w Polskiej Akademii Nauk. Do kwestii wymagających zmian zaliczył m.in. wieloetatowość na uczelniach, trudności w awansie na szczeblach naukowych i dostępie do grantów na badania. 

„Przesłanki pewnych zmian jeżeli chodzi o naukę są oczywiste. Mamy pięć razy więcej studentów (niż w okresie PRL – PAP), ale bynajmniej nie pięć razy więcej profesorów czy adiunktów. Obciążenie w tym zakresie jest nieporównanie większe niż było i z jednej strony to jest jeden z największych sukcesów III Rzeczpospolitej, ale z drugiej na możliwości codziennej działalności naukowej wpływa w sposób negatywny” – ocenił prezydent. 

Odnosząc się do problemu wieloetatowości na uczelniach Lech Kaczyński powiedział, że rozumie pracę na dwóch czy trzech uczelniach, ale pięć czy siedem to sytuacja nie do zaakceptowania. Wyraził równocześnie opinię, że w związku z niżem demograficznym, ten problem będzie malał. „Myślę, że trzeba iść tu w kierunku ograniczeń, ale w granicach rozsądku, poprzez motywację pozytywną. Być może należy tu wrócić do stosowanego dawniej dodatku za jednoetatowość” – rozważał prezydent.

Za drugą przesłankę do zmian w nauce uznał problem trudności w awansie na szczeblach naukowych. „Ta struktura została nieco ograniczona, ale w dalszym ciągu jest dość głęboka. Są osoby, które twierdzą, że rodzi ona pewne ograniczenia, jeżeli chodzi o dynamikę w rozwoju badań naukowych” – podkreślił Lech Kaczyński dodając, że uproszczenie tej struktury poprawiłoby rezultaty działalności naukowej, co wpłynęłoby na wzrost prestiżu kraju i zwiększenie rolę w nauce europejskiej i światowej.

„Uważam, że w Polsce potrzebne są zmiany jeżeli chodzi o naukę, które doprowadzą do tego (…), żeby proces usamodzielniania się pracownika był szybszy. Okazało się bowiem, że likwidacja docentów i wprowadzenie w zamian profesora nadzwyczajnego nie jako tytułu naukowego, tylko jako stanowiska służbowego, nie tylko nie skróciło drogi, ale faktycznie ją przedłużyło” – mówił prezydent zaznaczając, iż w jego ocenie konieczne jest szybsze dochodzenie do stopni profesorskich, habilitacja powinna otwierać drogę do profesury nadzwyczajnej, a mianowanie profesorów tzw. belwederskich – do stopnia profesora zwyczajnego.

Lech Kaczyński odniósł się również do kwestii systemu konkurencji w dostępie do grantów na badania. „Przede wszystkim powinien być zagwarantowany udział pracowników młodszych w przyznawaniu tych grantów, mam tu na myśli adiunktów czy doktorantów. Zdarza się, że tworzą się pewne monopole i z tą praktyką trzeba walczyć” – podsumował prezydent. AKN

W PAN o problemach z rzetelnością badań

W PAN o problemach z rzetelnością badań klinicznych  

PAP – Nauka w Polsce 

Ok. 500 programów badań klinicznych przeprowadza się rocznie w Polsce, a kontrolę nad ich przebiegiem sprawuje jeden urzędnik. Umowy między naukowcami a sponsorami są poufne. Wszystko to – zdaniem wiceprezesa PAN prof. Andrzeja Górskiego – może prowadzić do nadużyć. W piątek w Warszawie odbyła się zorganizowana przez Polską Akademię Nauk międzynarodowa konferencja poświęcona korzyściom i zagrożeniom związanym z finansowaniem przez prywatne firmy badań naukowych i szkoleń, zwłaszcza w dziedzinie nauk medycznych. 

Jak powiedział PAP prof. Górski, gospodarz konferencji, Polska pod tym względem wiele musi zmienić, dlatego warto korzystać z wzorców, które w innych krajach się sprawdzają. Obecna organizacja badań klinicznych w Polsce, jego zdaniem, pozostawia wiele do życzenia. „Jesteśmy w kraju, w którym rejestruje się rocznie 500 badań klinicznych, a instytucje rządowe mają jednego inspektora, który kontroluje ich przebieg. Nadzór nad badaniami klinicznymi w Polsce praktycznie nie istnieje” – podkreślił naukowiec..

W jego ocenie, podstawowym warunkiem zapewnienia efektywniejszej kontroli nad badaniami jest ich pełna jawność. „Wystąpiłem ostatnio do minister zdrowia Ewy Kopacz o wprowadzenie obowiązku upowszechniania pełnej informacji na temat wszystkich badań klinicznych prowadzonych w Polsce” – powiedział.

Jak dodał, w krajach bardziej pod tym względem rozwiniętych taka jawność jest podstawą i środowisko naukowe oraz lekarskie samo nadzoruje uczciwość kolegów po fachu. Np. amerykańskie towarzystwo badań nad nowotworami – American Association for Cancer Research – wymaga od uczestników swoich konferencji naukowych oraz autorów publikacji złożenia oświadczeń, z jakimi firmami z branży medycznej współpracują bądź współpracowali. Jeżeli ktoś zostanie przyłapany na tym, że rozminął się z prawdą, jego referaty i artykuły przez następne trzy lata nie zostaną przyjęte do publikacji na żadnym zjeździe tego prestiżowego stowarzyszenia. „To oznacza tam śmierć zawodową” – wyjaśnił Górski.

W Polsce badacze nikomu i nigdzie nie muszą ujawniać z jakimi firmami są związani, nawet wtedy kiedy prezentują wyniki badań mogące promować ten lub inny preparat.

Prezydent RP o aktualnych problemach świata nauki

prezydent

Nie ograniczajcie PAN

Nasz Dziennik

Podczas swojego wykładu na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego Lech Kaczyński odniósł się do aktualnych problemów świata nauki. Przyznał, że co do zasady podoba mu się pomysł minister Barbary Kudryckiej, by tworzyć w Polsce tzw. flagowe uczelnie.

Jednak zdaniem prezydenta, lepszym rozwiązaniem byłoby promowanie flagowych instytutów lub wydziałów, gdyż trudno oczekiwać, że uczelnia, prowadząca kilkaset kierunków nauczania, we wszystkich osiągnie najlepsze wyniki. – Jeśli taka uczelnia potrafi to uczynić, nic nie stoi na przeszkodzie, by była flagową uczelnią – dodał Kaczyński.

Zauważył także, że należy ułatwić ludziom nauki rozwój i awans naukowy. Proponował m.in. „spłaszczenie” obecnego systemu awansu. Chodzi o to, by po nominacje profesorskie częściej sięgali ludzie w młodszym wieku (ok. 40 lat), co dziś zdarza się bardzo rzadko i tylko w niektórych dziedzinach nauki.
Prezydent wyraził też wątpliwości co do założeń funkcjonowania Polskiej Akademii Nauk (PAN). – Chodzi o niejasno przyjętą liczbę 300 jej członków oraz założenie, iż w wieku lat 70 jej członkowie będą przechodzić w stan spoczynku. Zdaniem Lecha Kaczyńskiego, nie jest właściwym, by ludziom tak dojrzałym odmawiać wkładu w naukę polską. – Są dziedziny nauki, gdzie największe osiągnięcia osiąga się w wieku średnim, ale są też i takie dziedziny, w których sukcesy przychodzą znacznie później – dodał. Podkreślił, iż na pewno PAN powinno nadal działać, z uwagi na tradycję i wielki naukowy dorobek.

Na kryzys najlepszy jest rozwój nauki i edukacji

foresight_logo

Prof. Kleiber: na kryzys najlepszy jest rozwój nauki i edukacji

PAP – Nauka w Polsce

Najlepszą odpowiedzią na kryzys jest zbudowanie silnego sektora wiedzy opartego na systemie edukacji – powiedział kierownik naukowy Narodowego Programu Foresight „Polska 2020”, prezes Polskiej Akademii Nauk (PAN) prof. Michał Kleiber. W Warszawie podsumowano wyniki Narodowego Programu Foresight (NPF) „Polska 2020”, którego celem było nakreślenie scenariuszy, umożliwiających przyspieszenie rozwoju społeczno-gospodarczego Polski i zapewnienie lepszych warunków konkurowania na rynkach międzynarodowych. Według twórców programu „Polska 2020”, m.in. z Polskiej Akademii Nauk, ma on przyczynić się do określenia wizji rozwojowej Polski do 2020 r. 

Jak powiedział Kleiber, reforma polskiej edukacji i nauki to kluczowe rozwiązanie, które może spowodować szybki rozwój Polski. „Trzeba zbudować silny sektor wiedzy oparty na systemie edukacji, w tym bardzo istotnej edukacji ustawicznej, na systemie badań naukowych, na sprawnym systemie wdrażania innowacji, a także na ochronie praw intelektualnych” – tłumaczył profesor i zaznaczył, że do przeprowadzenia takich zmian konieczna jest społeczna aprobata.„Potrzebna jest nam promocja tych idei w społeczeństwie (…) w systemie demokratycznym nawet najświatlejsze myśli polityków bez uzyskania poparcia społecznego na nic się przydają” – mówił Kleiber i podkreślił, że tylko po uzyskaniu społecznego poparcia „można ze spokojem myśleć o przyszłości Polski”.

Według prezesa PAN, w obliczu finansowego kryzysu jednym z najważniejszych zadań przed jakim stoją politycy i naukowcy jest „społeczna kreatywność”. „Trzeba skoncentrować się na budowaniu społecznej kreatywności, czyli na zdolności do radzenia sobie w sytuacjach nieprzewidywalnych, temu właśnie służy sektor wiedzy, w tym edukacja ustawiczna, która, choć ważna, jest niezwykle w Polsce zaniedbana” – mówił.

„Jednym z naczelnych efektów naszego działania jest także stworzenie kultury debaty publicznej” – podkreślił Kleiber. „Trzeba powiedzieć sobie bardzo dobitnie: ta kultura debaty na temat polskiej przyszłości w Polsce jest bardzo słaba” – ocenił prezes PAN.

Zdaniem „żubrów”

Zdaniem „żubrów” 

Sprawy Nauki

Z prof. Leszkiem Kuźnickim, wieloletnim prezesem Polskiej Akademii Nauk,  rozmawia Anna Leszkowska

– Na ostatnim Zgromadzeniu Ogólnym PAN powiedział pan, że jeśli chodzi o naukę, to cofamy się, nie ma też w Polsce dla niej koniunktury. Z czego to wynika? 
Nie ma koniunktury dla nauki, bo na wstępie powstania III RP zdecydowano, co było zresztą głoszone expressis verbis, iż tak długo, dopóki nie rozwiążemy spraw gospodarczych, wszystkie inne sprawy winny się znaleźć na drugim planie. I to była główna teza Leszka Balcerowicza, która od razu, bo już w roku 1990 wywarła ogromny wpływ na sytuację nauki. A potem wprowadzono rozwiązanie w postaci Komitetu Badań Naukowych – wyglądające – z pozoru – na znakomite, pod jednym warunkiem: gdybyśmy byli USA lub Niemcami zachodnimi. Utworzenie KBN wprowadziło naukę w Polsce w ślepą uliczkę, z której dotychczas nie znaleziono wyjścia……

– Minister Jerzy Duszyński alarmował  na tymże ZO PAN o fatalnym stanie polskiej nauki. Czy pana zdaniem te rozwiązania, jakie obecne kierownictwo resortu zaproponowało mogą ten stan poprawić? 

– Moim zdaniem, to są mało skuteczne metody. Może należałoby wprowadzać zmiany małymi kroczkami. Tak długo, dopóki nie będzie się miało za sobą pewnej grupy środowiskowej, która będzie to chciała zrealizować,  tak długo te rozwiązania będą niewiele zmieniać. Natomiast jest  smutne, że bez przerwy atakuje się PAN, która gromadzi ok. 3% społeczności naukowej kraju i w której jeszcze jakąś naukę się tworzy. Próby osłabienia tej resztki nauki – z niezrozumiałych dla mnie względów – do niczego dobrego nie prowadzą.

Sadzę, że  nic innego nie można zrobić  tylko koncentrować. Koncentracja na uczelniach wymaga  jednak całkowitej zmiany ich struktury, przejścia na system np. amerykański, czy inny tego typu, gdzie uczelnie są przedsiębiorstwami wielkiej skali, które mają najróżniejsze  struktury organizacyjne, niekoniecznie związane z edukacją. Struktura uczelni, jaka jest w Polsce nie daje możliwości rozwoju na wielką skalę. Ale takich rozwiązań środowisko sie boi, bo może wiele stracić, także pracę.

POLSKA NAUKA W INDEKSIE HIRSCHA

sprawy_nauki_logo_www

Polska nauka w indeksie Hirscha- Ryszard Kierzek

Sprawy Nauki

Zdecydowana większość (ponad 90%)  najczęściej cytowanych publikacji  jest wynikiem współpracy z zagranicznymi ośrodkami naukowymi. Analiza dokonań z okresu 2000–2006 pokazuje, że pośród 100 najczęściej cytowanych prac tylko dwie powstały całkowicie w polskiej instytucji, a reszta we współdziałaniu z zagranicznym ośrodkiem naukowym.

Tabele  : 

POLSKA NAUKA W INDEKSIE HIRSCHA

Instytuty Polskiej Akademii Nauk

Wybrane uniwersytety

Wybrane politechniki, szkoły rolnicze i medyczne

Reforma nauki w ogniu dyskusji


Reforma uczelni – habilitacja zostaje
Rz
Minister poinformowała na konferencji prasowej w Warszawie, że założenia reformy szkolnictwa wyższego i propozycje zmian w systemie kariery akademickiej zostaną zaprezentowane prawdopodobnie w listopadzie.
Jak tłumaczyła Kudrycka, przeciwko zniesieniu habilitacji opowiedziała się większość przedstawicieli środowiska naukowego i akademickiego, którzy brali udział w trwających od maja konsultacjach projektu założeń reformy nauki i szkolnictwa wyższego….Staraliśmy się wypracować taką procedurę, która będzie krótsza i prostsza” – poinformowała.
Np. mniejszą rolę w tej procedurze będzie pełniło formalne kolokwium habilitacyjne. Przedstawiciele nauk ścisłych, przyrodniczych i inżynieryjnych będą musieli swoje aplikacje przedstawiać w dwóch językach – polskim i angielskim. Natomiast humaniści będą mogli pisać je tylko po polsku, a wersję angielską będą mogli dołączyć z własnej inicjatywy.
————–
Kudrycka: habilitacja zostaje
Gazeta Prawna
„Ponadto ta procedura (konieczność uzyskania habilitacji – PAP) nie będzie obowiązywać obcokrajowców, którzy mają doktorat uzyskany za granicą, Polaków, którzy taki doktorat zdobyli i Polaków, którzy zdobyli doktorat w Polsce i pracowali co najmniej pięć lat w zagranicznych ośrodkach naukowych na stanowisku samodzielnego pracownika naukowego” – powiedziała Kudrycka.
——————-
Prezes PAN: reforma nauki powinna iść w parze z reformą uczelni
Gazeta Prawna
Reforma nauki powinna być lepiej skoordynowana z reformą szkolnictwa wyższego – powiedział w rozmowie z PAP prezes Polskiej Akademii Nauk Michał Kleiber. Podkreślił, że zgadza się z celami reformy i pozytywnie ocenił projekt ustawy o PAN.
„Cele przeprowadzanej reformy są czytelne i zasługują na absolutne poparcie. Konkurencyjność, w tym dwojakim sensie, żeby z jednej strony zadbać o konkurencyjność rozdziału środków w Polsce, a z drugiej w ten sposób osiągnąć konkurencyjność naszej nauki w świecie, nie podlega dyskusji. Podobnie jest z lepszą opieką nad najzdolniejszymi młodymi i stworzeniem im specjalnych szans na rozwój kariery naukowej w Polsce. Zgadzamy się też wszyscy, że trzeba otworzyć się na świat i umiędzynarodowić nasz system ocen i współpracy naukowej. To są cele, które popieram bez zastrzeżeń” – powiedział prezes PAN…
Według Kleibera, niedobrym pomysłem jest przekazanie nadzoru nad całą PAN ministrowi nauki. Obecnie Akademia podlega bezpośrednio premierowi. Jak argumentował prezes PAN, instytuty wchodzące w skład PAN powinny być przeniesione pod nadzór ministra, który finansuje ich działalność, ale druga część PAN – korporacja najwybitniejszych polskich uczonych nie powinna być przez niego nadzorowana. Przede wszystkim, jak tłumaczył, chodzi o autonomię tej wspólnoty naukowców, którzy powinni mieć prawo decydowania o swoich wewnętrznych sprawach. Poza tym, do PAN należą np. pracownicy uczelni medycznych podlegających ministrowi zdrowia czy jednostek badawczo-rozwojowych podległych ministrowi gospodarki.
. Chodzi o to, że według projektu połowa nowo wybieranych członków korporacji nie mogłaby mieć więcej niż 55 lat. Podobny zapis Kleiber zresztą sam proponował.