Reforma nauki w ogniu dyskusji


Reforma uczelni – habilitacja zostaje
Rz
Minister poinformowała na konferencji prasowej w Warszawie, że założenia reformy szkolnictwa wyższego i propozycje zmian w systemie kariery akademickiej zostaną zaprezentowane prawdopodobnie w listopadzie.
Jak tłumaczyła Kudrycka, przeciwko zniesieniu habilitacji opowiedziała się większość przedstawicieli środowiska naukowego i akademickiego, którzy brali udział w trwających od maja konsultacjach projektu założeń reformy nauki i szkolnictwa wyższego….Staraliśmy się wypracować taką procedurę, która będzie krótsza i prostsza” – poinformowała.
Np. mniejszą rolę w tej procedurze będzie pełniło formalne kolokwium habilitacyjne. Przedstawiciele nauk ścisłych, przyrodniczych i inżynieryjnych będą musieli swoje aplikacje przedstawiać w dwóch językach – polskim i angielskim. Natomiast humaniści będą mogli pisać je tylko po polsku, a wersję angielską będą mogli dołączyć z własnej inicjatywy.
————–
Kudrycka: habilitacja zostaje
Gazeta Prawna
„Ponadto ta procedura (konieczność uzyskania habilitacji – PAP) nie będzie obowiązywać obcokrajowców, którzy mają doktorat uzyskany za granicą, Polaków, którzy taki doktorat zdobyli i Polaków, którzy zdobyli doktorat w Polsce i pracowali co najmniej pięć lat w zagranicznych ośrodkach naukowych na stanowisku samodzielnego pracownika naukowego” – powiedziała Kudrycka.
——————-
Prezes PAN: reforma nauki powinna iść w parze z reformą uczelni
Gazeta Prawna
Reforma nauki powinna być lepiej skoordynowana z reformą szkolnictwa wyższego – powiedział w rozmowie z PAP prezes Polskiej Akademii Nauk Michał Kleiber. Podkreślił, że zgadza się z celami reformy i pozytywnie ocenił projekt ustawy o PAN.
„Cele przeprowadzanej reformy są czytelne i zasługują na absolutne poparcie. Konkurencyjność, w tym dwojakim sensie, żeby z jednej strony zadbać o konkurencyjność rozdziału środków w Polsce, a z drugiej w ten sposób osiągnąć konkurencyjność naszej nauki w świecie, nie podlega dyskusji. Podobnie jest z lepszą opieką nad najzdolniejszymi młodymi i stworzeniem im specjalnych szans na rozwój kariery naukowej w Polsce. Zgadzamy się też wszyscy, że trzeba otworzyć się na świat i umiędzynarodowić nasz system ocen i współpracy naukowej. To są cele, które popieram bez zastrzeżeń” – powiedział prezes PAN…
Według Kleibera, niedobrym pomysłem jest przekazanie nadzoru nad całą PAN ministrowi nauki. Obecnie Akademia podlega bezpośrednio premierowi. Jak argumentował prezes PAN, instytuty wchodzące w skład PAN powinny być przeniesione pod nadzór ministra, który finansuje ich działalność, ale druga część PAN – korporacja najwybitniejszych polskich uczonych nie powinna być przez niego nadzorowana. Przede wszystkim, jak tłumaczył, chodzi o autonomię tej wspólnoty naukowców, którzy powinni mieć prawo decydowania o swoich wewnętrznych sprawach. Poza tym, do PAN należą np. pracownicy uczelni medycznych podlegających ministrowi zdrowia czy jednostek badawczo-rozwojowych podległych ministrowi gospodarki.
. Chodzi o to, że według projektu połowa nowo wybieranych członków korporacji nie mogłaby mieć więcej niż 55 lat. Podobny zapis Kleiber zresztą sam proponował.