Spółki tworzone przez jednostki naukowe nie sprawdziły się – kontrola NIK

Spółki celowe – bez celu

NIK

Spółki tworzone przez jednostki naukowe nie sprawdziły się dotychczas jako skuteczne narzędzie pozwalające na transfer wyników badań naukowych lub prac rozwojowych do gospodarki – ocenia NIK. Mimo nakładów finansowych efekty ich prac są mizerne, a przychody znikome, uzyskiwane głównie z usług doradczych czy szkoleniowych. Spółki generalnie nie otrzymują wyników prac badawczych, które mogłyby podlegać komercjalizacji. Takie uwarunkowania ograniczają więc możliwość osiągnięcia celu, dla którego spółki zostały utworzone – zauważa NIK.

Sejmowa podkomisja: PAN niegospodarnie zarządza majątkiem

Sejmowa podkomisja: PAN niegospodarnie zarządza majątkiem

Polska Akademia Nauk (PAN) ma nieuporządkowany stan majątkowy i w niegospodarny sposób zarządza majątkiem nieruchomym – wynika ze sprawozdania sejmowej podkomisji nadzwyczajnej, przedstawionego 27 sierpnia na posiedzeniu Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. 

Powołana w maju podkomisja miała na celu m.in. rozpatrzenie informacji Najwyższej Izby Kontroli o wynikach kontroli NIK, dotyczącej gospodarowania przez PAN swoim majątkiem. Z wnioskiem do NIK o skontrolowanie niektórych transakcji PAN związanych z nieruchomościami wystąpiła w ubiegłym roku sejmowa Komisja Edukacji Nauki i Młodzieży. Posłów głównie interesowała sprawa sprzedaży działki przy ul. Jazgarzewskiej w Warszawie, którą użytkował Instytut Centrum Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej (ICMDiK) PAN. Instytut zawarł umowę z firmą deweloperską Keram, która na działce zbudowała apartamentowiec. Później PAN postanowiła sprzedać działkę Keramowi. Ponieważ wartość nieruchomości przekraczała 50 tys. euro, PAN zgodnie wystąpiła do ministra skarbu o zgodę na sprzedaż działki spółce Keram. MSP odmówiło….

„PAN powinien bezzwłocznie zbyć, a w przypadku, gdyby sprzedaż była niemożliwa, przekazać na rzecz skarbu państwa majątek uznany za zbędny lub niezagospodarowany przez PAN lub jego instytuty” – to jeden z wniosków podkomisji.

Jak podkreśliła Fabisiak, PAN powinien także – „w trybie pilnym” – wdrożyć zalecenia NIK dotyczące uporządkowania spraw związanych z majątkiem. Jak dodała, w projekcie nowej ustawy o PAN, która ma powstać, powinno się wzmocnić nadzór premiera nad PAN, ale także wzmocnić nadzór wewnętrzny samego prezesa PAN. „Należy również jednoznacznie wskazać, w jakich przypadkach wymagana jest zgoda ministra skarbu państwa do rozporządzania nieruchomością lub oddawania jej do korzystania przez PAN” – zaakcentowała Fabisiak.

Prezes PAN prof. Michał Kleiber zgodził się, że część majątku Akademii jest trudna do wykorzystania przez tę instytucję i że powinna ona zostać przeznaczona na inne cele. „Wszystkie zawarte w sprawozdaniu podkomisji uwagi są częścią polityki władz PAN, (…) jeśli chodzi o działania, które powinny zostać podjęte – z naszej strony jest pełna zgoda” – podkreślił prof. Kleiber. AGZ

PAP – Nauka w Polsce

Bo prawda jest nad klęską…

Michał Tadeusz Falzmann (28 X 1953 – 18 VII 1991)

Jerzy Przystawa

W sobotę, 18 lipca 2009, mija 18 lat od śmierci Michała Tadeusza Falzmanna, głównego specjalisty Najwyższej Izby Kontroli, który na trzy miesiące przed śmiercią podjął samotną i beznadziejną walkę z procederem rozgrabiania Polski, poprzez rządzący od tamtego czasu „układ finansowy”. Jeśli ktoś jest skłonny wymienić nazwisko Falzmanna to przeważnie kojarzy je z tzw. aferą FOZZ, ale Falzmannowi nie chodziło tylko o FOZZ: uważał FOZZ za fragment większej całości – mechanizmu drenażu finansów publicznych, którego FOZZ był tylko najbardziej jaskrawą i, na dzisiaj, stosunkowo najlepiej udokumentowaną egzemplifikacją…..

Na studiach podyplomowych słuchacze bez dyplomów

nik1

Na studiach podyplomowych słuchacze bez dyplomów

Rz

Na studia podyplomowe przyjmowane są osoby, które nie posiadają dyplomu ukończenia studiów wyższych – wynika z kontroli Najwyższej Izby Kontroli, dotyczącej organizacji i finansowania studiów podyplomowych w publicznych szkołach wyższych. Wyniki kontroli analizowała sejmowa komisja edukacji.

Kontrola NIK obejmowała lata akademickie od 2005/2006 do semestru zimowego 2007/2008.

Jak poinformował wiceprezes Izby Józef Górny, tylko dwie spośród skontrolowanych uczelni (Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie i Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu) uzyskały ocenę pozytywną, w sześciu stwierdzono uchybienia, a w 18 nieprawidłowości.

W raporcie napisano m.in., że w 14 z 26 skontrolowanych uczelni przyjmowano na studia podyplomowe osoby, które nie posiadały dyplomu ukończenia studiów wyższych, co jest niezgodne z warunkiem określonym w ustawie o szkolnictwie wyższym.

Fikcyjne konkursy

NIK: Stołeczny ratusz ustawiał konkursy Ratusz: zarzuty NIK są nieprawdziwe

tvn Warszawa

W ocenie NIK stanowiska w ratuszu są obsadzane niezgodnie z prawem

Fikcyjne konkursy

Jeszcze poważniejsze nieprawidłowości wykryto w przypadku procedur konkursowych. Urzędy zawyżały wymagane kwalifikacje, nie podawały informacji o tym, na jakie stanowisko prowadzony jest nabór. W raporcie NIK pojawia się też najpoważniejszy zarzut – ustawiania konkursów pod konkretne osoby. Wymagania były bardzo szczegółowe i ustalane tak, by mogły spełnić je tylko konkretne osoby.
Cztery przykłady…
Od kandydatów na stanowisko ds. zapewnienia funkcji reprezentacyjnych prezydenta, jako kryterium konieczne, urząd wymagał m.in. wykształcenia wyższego o kierunku nauki polityczne i dobrej znajomości języka angielskiego, a jako kryterium pożądane m.in. dobrej znajomości języka francuskiego i doświadczenia w pracy w administracji publicznej (bez określenia okresu). Wybrany kandydat posiadał dyplom magistra nauk politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, certyfikat z języka angielskiego, zdany egzamin z języka francuskiego i od 27 grudnia 2006 r. pełnił obowiązki rzecznika prasowego w urzędzie.

Od kandydatów na stanowisko ds. koordynowania kontaktów prezydenta z radą miasta, urząd wymagał m.in. jako kryterium konieczne – wykształcenia wyższego o kierunku prawo, minimum 2-letniego stażu pracy i minimum 6-miesięcznego doświadczenia w pracy w administracji publicznej. Wybrany kandydat spełniał dokładnie te kryteria.

Od kandydatów na stanowisko radcy prawnego w gabinecie prezydenta urząd wymagał m.in. doświadczenia co najmniej 12-letniego, w tym co najmniej 8 lat na stanowisku radcy prawnego. Wybrana kandydatka w dniu ogłoszenia naboru miała 12,5 lat stażu pracy, w tym 8 lat jako radca prawny.

Od kandydatów na stanowisko ds. transportu w gabinecie prezydentaurząd wymagał jako kryterium pożądane m.in. minimum 9-miesięcznego doświadczenia w administracji publicznej (nabór w grudniu 2007 r.). Wybrany kandydat rozpoczął pracę w urzędzie właśnie w 2007 r.

NIK o uczelniach w Polsce

podyplomowe

Tylko dwie uczelnie w Polsce działają prawidłowo

Gazeta Prawna

Najwyższa Izba Kontroli uważa, że ponad połowa uczelni wyższych w Polsce przyjmuje na studia podyplomowe osoby bez tytułu magistra.

Organizacja i finansowanie podyplomowych studiów w Polsce przebiega nieprawidłowo – taki jest obraz polskich uczelni po tym, jak ich funkcjonowanie sprawdziła Najwyższa Izba Kontroli. NIK skontrolowała 26 szkół wyższych. Tylko Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie i Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu został pozytywnie oceniony pod względem organizacji i finansowania studiów podyplomowych. W pozostałych NIK stwierdziła wiele naruszeń.

Wczesna rekrutacja

NIK podaje, że ponad 50 proc. uczelni przyjmowała na studia podyplomowe osoby, które nie posiadały dyplomów magisterskich bądź licencjackich. Kontrola wykazała, że na niektóre uczelnie na studia podyplomowe były przyjmowane osoby, które nie spełniały wymaganych kryteriów, jak obowiązek wykształcenia w odpowiednim kierunku lub wykonywanie określonego zawodu.

NIK wytknęła błędy także Ministerstwu Nauki i Szkolnictwa Wyższego

Ustawa o szkolnictwie wyższym zaczęła obowiązywać trzy lata temu, a przez ten czas resort nie określił warunków wydawania i wzorów dyplomów.

NIK przeprowadziła kontrolę w latach 2005 – 2007.

Agresja w szkołach

Połowa uczniów w szkołach spotyka się z agresją

Polska

„Opublikowany wczoraj raport Najwyższej Izby Kontroli nie pozostawia wątpliwości, że najpoważniejszym problemem polskich szkół jest agresja. Ale nie tylko. Szybko rośnie też liczba uczniów palących papierosy i wagarowiczów.

Raport na temat patologii w szkołach obejmuje dwa lata szkolne – 2005/2006 oraz 2006/2007. Kontrolerzy NIK wzięli pod lupę 22 szkoły publiczne różnych typów z pięciu województw. Uczęszcza do nich w sumie 10 tys. uczniów. – W każdej placówce stwierdzono występowanie zjawisk patologicznych – przyznaje wiceprezes NIK Józef Górny.

Co kontrolerzy uznawali za patologię? Agresję wobec kolegów i nauczycieli, wandalizm, kradzieże, włamania, palenie papierosów, picie alkoholu, zażywanie narkotyków i prostytucję. Okazało się, że aż 11 proc. młodzieży z kontrolowanych szkół, czyli ponad tysiąc młodych ludzi, miało na sumieniu któryś z tych występków.

NIK stwierdziła też, że w ciągu dwóch lat o 15 proc. wzrosła liczba uczniów palących papierosy. Natomiast wagarowiczów w 2007 roku było o 12 proc. więcej niż w 2005. Jedyne optymistyczne dane dotyczą kontaktu z alkoholem i narkotykami. Liczba przypadków zażywania narkotyków przez uczniów spadła o 2 proc., a picia alkoholu o 3 proc.

Profesor Janusz Czapiński, psycholog społeczny, który przygotował dla dziennika „Polska” raport „Szkoła bez przemocy”, uważa, że skala problemów ujawnionych przez NIK może być jeszcze większa. Kontrolerzy Izby bazowali tylko na dokumentacji szkolnej. – To nie jest dobra metoda. „
Raport NIK – PRZECIWDZIAŁANIE ZJAWISKOM PATOLOGII W SZKOŁACH I PLACÓWKACH OŚWIATOWYCH