Manipulowanie pieniędzmi publicznymi dla wymuszania posłuszeństwa

KOMENTARZ JANA ROKITY

Minister potrzebowała pretekstu

Dziennik

Zarówno Tusk, jak i Kudrycka są poirytowani koniecznością wycofania się pod presją opinii publicznej z niedawnej próby przeprowadzenia kontrolnego nalotu na UJ. Jako pretekstu użyto więc argumentu o odbieraniu przez UJ pieniędzy innym uczelniom – pisze Jan Rokita, komentator DZIENNIKA.

 Bezsens zabiegów Kudryckiej polega właśnie na tym, że dały one świetną okazję nie tylko przyjaciołom uniwersytetu, ale także wszystkim przeciwnikom rządu, do emfatycznej i podniosłej obrony Almae Matris. Nic dziwnego, że ledwie Kudrycka zdążyła opuścić senat, PiS już ogłosiło z patosem „koniec wolnych badań naukowych”, a poseł Paweł Kowal zręcznie siał zamieszanie w PO, po nazwisku apelując do absolwentów UJ: Gowina, Sepioła i Grasia, o nieposłuszeństwo wobec rządu….

Oczywiście manipulowanie pieniędzmi publicznymi dla wymuszania posłuszeństwa jest jednym z najstarszych i najbardziej wstydliwych mechanizmów władzy. Niegdyś Machiavelli zachwycał się absolutnym pod tym względem talentem i wyczuciem Wawrzyńca Medyceusza, który zwie się „Wspaniałym” głównie z racji opanowania tego właśnie kunsztu.