Limity zagrażają konkurencji uczelni

Limity zagrażają konkurencji uczelni

Rz

Limitowanie uczelni

Uczelnie z limitem przyjęć

Rz

Kontrowersyjna nowelizacja ustawy. Dlaczego minister nauki chce decydować, ilu kandydatów może przyjąć publiczna uczelnia.

Większy wpływ urzędników na uczelnie publiczne i preferowanie uczelni prywatnych – tego obawiają się eksperci. Ich niepokój budzi pomysł Ministerstwa Nauki, jaki znalazł się w projekcie nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym.

Minister Barbara Kudrycka skieruje go dziś do konsultacji międzyresortowych. Jak ustaliła „Rz”, jest w nim zapis o limitowaniu przez szefa resortu miejsc na studiach na uczelniach publicznych. Teraz szkoły wyższe same decydują, ilu przyjąć studentów. Od ich liczby zależy wysokość dotacji z budżetu.

Limity, których wprowadzenie zakłada projekt, dotyczyłyby uczelni z uprawnieniami do nadawania habilitacji. Ustawa da im prawo samodzielnego uruchamiania nowych kierunków studiów (teraz program studiów zatwierdza minister). Jednak będą je mogły otworzyć tylko pod warunkiem, że nie wzrośnie w nich liczba studentów dziennych.

„Zwiększenie liczby studentów stacjonarnych w tych uczelniach zależeć będzie od zgody ministra wydanej na podstawie analizy struktury kształcenia w kraju” – czytamy w projekcie…..

Na uczelnie niepubliczne nowelizacja limitów nie nałoży. – Ustawa nie powinna faworyzować uczelni. Nie jest dobrze, jeśli minister chce w ten sposób chronić szkoły niepubliczne. Uczelnie konkurują i młodzież sama powinna wybierać, gdzie chce studiować – uważa rektor Żmija.

Europarlament obronił internetową wolność

Europarlament obronił internetową wolność

Polska

Dostęp do stron www nie będzie limitowany. Walka użytkowników internetu o wolność w sieci zakończyła się sukcesem – 407 deputowanych zagłosowało za zakazem odcinania dostępu do internetu bez zgody sądu.

Sprawa najprawdopodobniej powróci jednak jesienią – wraz ze szwedzkim przewodnictwem w Unii. Rozpatrywane w Brukseli sprawy rzadko budzą czyjekolwiek zainteresowanie, a tym razem skrzynki mailowe wszystkich europosłów zostały kompletnie zapchane mailami od wyborców. Tak emocjonującego głosowania w Parlamencie Europejskim nie było dawno. Cel propozycji francuskiej – ochrona praw autorskich producentów.

Projekt nowelizacji przepisów zakładał między innymi podzielenie zawartości internetu na pakiety. O tym, jakie witryny znajdą się w pakietach, decydować mają dostawcy usług.

To oznacza, że nikt w Europie nie miałby, jak to jest dziś, możliwości surfowania po wszystkich witrynach, jakie istnieją. Internauci mieliby dostęp jedynie do ściśle określonej liczby stron, które znajdą się w ofercie operatora.

Zasada dostępu do internetu przypominałaby zatem korzystanie z telewizji kablowej czy satelitarnej – na ekranie komputera pokazywałyby się tylko te strony z wykupionego pakietu. Oczywiście im bogatszy pakiet, tym więcej trzeba będzie za niego zapłacić dostawcy internetu.

Czemu ma służyć blokada dostępu do całej zawartości sieci? Europarlamentarzyści tłumaczą, że w propozycji chodzi o zapanowanie nad piractwem i kontrolowanie niebezpiecznych treści.

Ograniczenia dostępu do bezpłatnych studiów

logo_mnsw2

Limit dla studentów: drugi kierunek płatny

Polska

Minister nauki Barbara Kudrycka ujawnia kolejne szczegóły planu ograniczenia dostępu do bezpłatnych studiów.

Najpewniej już od października 2010 roku za drugi dzienny kierunek studiów trzeba będzie płacić. Wyjątek państwo zrobi tylko dla 10 proc. najwybitniejszych żaków, którzy za naukowe osiągnięcia zdobyli nagrodę rektora. 

Wysokość opłat za drugi stacjonarny kierunek nie jest jeszcze znana. Ministerstwo Nauki bierze pod uwagę stawki, jakie teraz obowiązują na studiach zaocznych. Pomysł rządu PO-PSL dziennik „Polska” jako pierwszy ujawnił w połowie stycznia. 
Rozwiązanie zaproponowane przez ekipę Donalda Tuska przypomina bon edukacyjny. Student, który dostał się na dzienne studia, będzie miał opłacone przez budżet państwa zajęcia za 360 europejskich punktów ECTS (przyznaje się je za każdy zaliczony przedmiot; aby ukończyć pięcioletnie studia magisterskie, student musi ich zdobyć 300). Słuchacz dostaje więc dodatkowy darmowy rok studiowania, na wypadek gdyby np. po dwóch semestrach zorientował się, że wybrane studia nie bardzo go interesują. 
Na studiach sześcioletnich – np. medycznych – pula darmowych punktów ECTS ma wynosić 420. A 10 proc. najzdolniejszych studentów dostanie 540 darmowych punktów. 
Minister Kudrycka przekonuje, że dzięki limitom konstytucyjna zasada równego
dostępu do bezpłatnej nauki przestanie być fikcją. 

Limity na bezpłatne studiowanie

Krytyka pomysłu wprowadzenia limitów na bezpłatne studiowanie

PAP – Nauka w Polsce

Zdolna osoba, która chce skończyć dwa kierunki studiów, 12 semestrów będzie miała za darmo, a za osiem zapłaci – powiedział rzecznik Parlamentu Studentów RP Robert Pawłowski, krytykując zaprezentowaną przez ministerstwo nauki propozycję reformy uczelni. Proponowane zmiany zdecydowanie poprawią dostępność do bezpłatnych studiów – przekonuje Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW), uzasadniając pomysł wprowadzenia punktowych limitów na bezpłatne studiowanie. 

W ubiegłym tygodniu minister nauki Barbara Kudrycka zaprezentowała wstępną wersję pierwszej części założeń do projektu nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym. Zapowiedziała m.in. wprowadzenie zasady, że studentowi będzie przysługiwał określony zakres usług edukacyjnych świadczony w uczelniach publicznych na studiach stacjonarnych. Według Kudryckiej, ma to „rozszerzyć dostępność do kształcenia bezpłatnego”