Inwigilacja w Internecie?

Czy to koniec anonimowości w Internecie?

Rz

14 milionów Polaków korzystających z sieci nie może spać spokojnie. Policja, CBA i ABW chcą mieć prawo śledzenia ich działań.

Policja i służby specjalne chcą, by portale i witryny gromadziły dane o internautach i ich działaniach na potrzeby możliwych śledztw. Służby miałyby dostęp do tych informacji przez 24 godziny na dobę, zdalnie, bez wiedzy i na koszt właścicieli witryn.

– Wysłaliśmy protest w tej sprawie do ministra spraw wewnętrznych i administracji Grzegorza Schetyny – mówi Maciej Hoffman, dyrektor generalny Izby Wydawców Prasy.

Według informacji „Rz” pomysł inwigilacji działań internautów powstał 8 czerwca na spotkaniu w MSWiA. Udział w nim wzięli m.in. przedstawiciele Komendy Głównej Policji, Straży Granicznej, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i MSWiA. Powstała wówczas grupa robocza ma wprowadzić zmiany do nowelizowanej ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Dane miałyby być gromadzone – według nieoficjalnych informacji „Rz” – przez pięć lat. Obowiązek ten spocząłby na firmach zarządzających komunikatorami internetowymi, witrynami z blogami oraz forami dyskusyjnymi. Organy ścigania zainteresowane są informacjami o aktywnych działaniach internautów. Archiwizowano by wszystkie dane, jakie zostawiają oni i ich komputery w sieci.

Inwigilacja uczelni

KUL W CZASACH BEZPIEKI

Inwigilacja uczelni

Kurier Lubelski, 29.10.2008

Pod koniec lat 80., w szczytowym okresie inwigilacji KUL przez Służbę Bezpieczeństwa PRL, na katolickim uniwersytecie było 50 agentów, z tego 6 studentów (na 4500 osób) oraz 44 pracowników (na ponad 500 zatrudnionych), w tym 4 osoby w senacie uczelni.

Reakcja SB na obronę autonomii uniwersytetu


SB prześladowała Krystynę Feldman
TVPinfo
Kontrola korespondencji, rewizje w mieszkaniu, namowy do wcześniejszej emerytury – w ten sposób bezpieka gnębiła Krystynę Feldman, zmarłą przed rokiem aktorkę znaną m.in. z filmu „Mój Nikifor” i roli babki Rozalii w serialu „Świat według Kiepskich”. Wszystko to wynika z materiałów, do których treści dotarł serwis internetowy tvp.info. W 1980 roku SB wszczęła wobec aktorki sprawę operacyjnego rozpoznania o kryptonimie „Aranżerka”.

– Krystynę Feldman zaczęto prześladować, bo podpisała się pod listem w obronie autonomii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu – mówi Rafał Sierchuła, historyk, który 12 września, podczas warszawskiej konferencji IPN poświęconej stosunkowi aparatu represji do środowisk twórczych, wystąpi z referatem o Feldman. – Oburzenie aktorki wywołały zajścia na uniwersytecie w październiku 1979 roku. Bezpieka zakłóciła wykład organizowany przez Studencki Komitet Solidarności – wyjaśnia historyk.

Sprawa Pyjasa


IPN szuka katów Pyjasa na „szczytach” PZPR
Dziennik, 8.07.2008
„Odpowiedź na pytanie, kto stał za śmiercią Pyjasa, znajduje się w dwóch miejscach. To archiwa radzieckich specsłużb, do których dostępu nie mamy, oraz stenogramy z posiedzeń biura politycznego KC PZPR” – mówi Krzysztof Urbaniak, krakowski prokurator od 17 lat pracujący nad wyjaśnieniem okoliczności śmierci Pyjasa.
O tym, jak poważnie sprawa śmierci Pyjasa była traktowana przez peerelowskich dygnitarzy, świadczy to, że wszystkie notatki dotyczące śledztwa miały najwyższy gryf tajności – „tajne specjalnego znaczenia”. „Sprawa śmierci Pyjasa bez wątpienia musiała być poruszana na posiedzeniach biura politycznego” – wyjaśnia Urbaniak.
Problem w tym, że stenogramy z tych posiedzeń znajdują się w zbiorach zastrzeżonych, które oglądać mogą jedynie prokuratorzy IPN. .. „Dopiero po 17 latach trwania śledztwa można powiedzieć, że jest polityczna wola, by ostatecznie rozwiązać zagadkę śmierci Pyjasa” – mówi Urbaniak. ”

Nowe fakty w sprawie śmierci Stanisława Pyjasa
Polska,8.07.2008
” Śledztwo w sprawie zamordowanego w 1977 r. studenta Uniwersytetu Jagiellońskiego nabiera przyspieszenia.
W archiwum krakowskiego IPN znaleziono trzy nowe teczki współpracowników SB, których wykorzystywano do inwigilacji Pyjasa i grupy związanych z nim opozycjonistów. Dzięki temu można będzie podjąć nowe wątki w śledztwie.

Sprawą zajmie się też nowy prokurator, który skupi się tylko na niej. Będzie to Ireneusz Kunert z Prokuratury Okręgowej w Katowicach, który przejmie śledztwo od 1 sierpnia.”

Nowy dokument ws. śmierci Stanisława Pyjasa
GW
„Prokuratura powróci do sprawy zabójstwa Stanisława Pyjasa – dowiedziało się Polskie Radio Kraków. Stanie się tak w związku z odnalezieniem dokumentu, dotyczącego morderstwa sprzed 30 lat. W Ośrodku Karta natrafiono na list świadka, relacjonującego okoliczności śmierci krakowskiego studenta w 1977 roku. ”
DOKUMENT

Z cyklu: środowisko akademickie pod lupą SB – Pitera współpracował z SB

Pitera współpracował z SB
Gazeta Polska, 2.07.2008
Reżyser Paweł Pitera był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Piotr” – wynika z akt Instytutu Pamięci Narodowej.
Zdecydowanie krytycznie ustosunkował się do mocno infiltrujących środowisko łódzkiej PWSTiF aktywistów KOR-u i organizujących tam spotkania ze studentami. W swych wypowiedziach przejawia racjonalny stosunek do naszej rzeczywistości” – napisał ppor. Grotowski w notatce służbowej z rozmowy operacyjnej przeprowadzonej 23 stycznia 1980 r. w KSMO…
Miesiąc później, 11 lutego 1980 r., Grotowski sporządził notatkę służbową ze spotkania z kandydatem na TW Pawłem Piterą, który przekazał SB informacje m.in. na temat łódzkiej filmówki.
„Sytuacja powstała w ostatnim czasie na łódzkiej PWSTiF grozić może w najbliższym czasie rozwiązaniem organizacji studenckiej SZSP. Powstała tam opozycyjna organizacja studencka określająca siebie mianem »Grupy Działania« i stawiająca sobie za cel faktyczną reprezentację interesów studenckich wobec władz uczelni. Choć grupa ta odcina się od programu ideowego SZSP, przewodniczący Rady Uczelnianej wystąpił do rektora Kuszewskiego o uznanie jej jako działającej z upoważnienia Rady. Ponieważ rektor odmówił jakichkolwiek kontaktów z »Grupą Działania«, przewodniczący wystąpił w imieniu Rady o rozwiązanie organizacji studenckiej w szkole. W skład grupy wchodzą nieznani bliżej »PP« [Pawłowi Piterze – przyp. red] studenci, którzy dotychczas nie przejawiali żadnej aktywności społecznej. Ponieważ zdarzenie to dziwnym trafem zbiegło się z wydarzeniami na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie również powstał problem rozwiązania organizacji SZSP, »PP« jest zdania, że obie akcje musiały być koordynowane i w nie długim czasie podobne problemy mogą powstać również w innych ośrodkach akademickich. Opierając się na informacjach pochodzących ze środowiska dziennikarskiego »PP« stwierdził, że VIII Zjazd Partii nie powinien pociągnąć za sobą żadnych poważniejszych zmian personalnych w aparacie partyjnym i administracyjnym. Duże zmiany w tym względzie planowane są po wyborach” – napisał ppor. Grotowski.