Koniec ery indeksów ?


logo_mnsw1

Studia bez indeksu

serwis MNiSW , 19 stycznia 2009 r.

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przygotowało projekt rozporządzenia, dzięki któremu uczelnie będą mogły zlikwidować papierowe indeksy jako dokumenty potwierdzające przebieg studiów. Dokumentacja w formie elektronicznej odciąży od dodatkowych formalności studentów i uczelnie, a także ułatwi i przyspieszy weryfikację uzyskiwanych wyników. 

Jednak projekt rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 2 listopada 2006 r. w sprawie dokumentacji przebiegu studiów (Dz. U. Nr 224, poz. 1634, z późn. zm.), który trafia teraz do konsultacji społecznych nie zakłada automatycznego zniesienia indeksu. Jeżeli władze uczelni dojdą do wniosku, że nie są przygotowane jeszcze na likwidację indeksu, to na takiej uczelni ta forma dokumentacji będzie mogła nadal funkcjonować.

———–

Student bez indeksu?

Rz

Uczelnie będą mogły zlikwidować papierowe indeksy jako dokumenty potwierdzające przebieg studiów – poinformowało Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Projekt trafił właśnie do konsultacji społecznych.

Jak poinformowało Biuro Prasowe MNiSzW, zgodnie z rozporządzeniem uczelnie zamiast indeksów będą mogły wprowadzić „karty okresowych osiągnięć studenta”. „Karty te będą miały postać wydruków elektronicznych, podpisywanych jedynie przez kierownika podstawowej jednostki organizacyjnej uczelni” – tłumaczą urzędnicy ministerstwa.

Studenci przystępując do zaliczeń i egzaminów nie będą mieli obowiązku posiadania indeksu i kart egzaminacyjnych. Dokumentem poświadczającym uzyskanie zaliczenia i złożenie egzaminu będą protokoły sporządzane przez nauczycieli akademickich w postaci papierowej lub elektronicznej. Po wydrukowaniu wyników sesji egzaminacyjnej dziekan będzie dokonywał wpisu na kolejny semestr lub rok studiów.

Według MNiSzW, zastąpienia indeksu systemem elektronicznym domagały się od wielu lat środowiska akademickie. „Kurczy się także lista krajów, gdzie papierowy indeks jeszcze istnieje. W Szwecji zniesiono go już prawie 30 lat temu” – tłumaczyli urzędnicy i podkreślili, że indeksów nie posiadają także studenci krajów anglosaskich, Francji, Niemczech, Hiszpanii i Portugalii. Ostatnie bastiony papierowych indeksów to oprócz Polski m.in. Białoruś, Ukraina, Czechy i Słowacja.

Rekrutacja na studia


źródło
Dostaną indeks, to się douczą
Rz.23.08.2008
Trwa Rekrutacja na studia. Szkoły wyższe, by zapełnić wolne miejsca, przyjmują na pierwszy rok nawet słabszych kandydatów. Potem same ich dokształcą z matematyki, fizyki albo chemii. Bo wyniki z tych przedmiotów na tegorocznej maturze nie zachwyciły ….pełnomocnik rektora Politechniki Warszawskiej ds. rekrutacji. – Chcielibyśmy, by dostawali się do nas kandydaci ze 100 punktami z matury, ale rzeczywistość jest taka, że przyjmujemy z 50. W bieżącym roku na egzaminie z matematyki na poziomie podstawowym uczniowie średnio zdobywali 53 procent punktów (30 procent potrzeba, by zaliczyć egzamin).
– Kandydaci są niedouczeni. Mają braki w materiale szkoły średniej – ocenia docent Utrysko. – Na studiach bazujemy na pełnym programie. Luki trzeba wypełnić. Dlatego proponujemy studentom dodatkowe zajęcia z matematyki i fizyki,
Uczelnie liczą, że po wejściu obowiązkowej matematyki na maturę w 2010 roku kandydaci będą lepiej przygotowani. – Ale nie zrezygnujemy z zajęć wyrównawczych, bo nadal nauczyciele będą różnie uczyć – mówi Paweł Czuma. Informuje, że uczelnia wrocławska zamierza objąć Studium Kształcenia Podstawowego wszystkich studentów pierwszego roku, bo douczanie procentuje.

O indeks łatwiej za granicą


O indeks łatwiej za granicą
Dziennik,8.07.2008
Polscy maturzyści, którzy nie zostali przyjęci na wymarzoną uczelnię w kraju, z łatwością dostają się do prestiżowych szkół na Zachodzie. Powód jest prosty: w Polsce jedynym kryterium rekrutacji na studia jest wynik matury, tymczasem na zachodnich uniwersytetach kandydaci mogą przedstawić wszystkie swoje osiągnięcia szkolne. Atutem jest też działalność społeczna.Polskim uczelniom wręcz nie wolno przeprowadzać rozmowy z kandydatami bez zgody Ministerstwa Nauki. A ministerstwo takiej zgody przeważnie nie udziela. ..Rzeczniczka Uniwersytetu Jagiellońskiego Katarzyna Pilitowska przyznaje, że uczelnia nie jest w stanie ocenić, jakie perły co roku traci na skutek takiego systemu. „Nikt przecież nie policzył, ilu zdolnych uczniów dostało się na prestiżowe studia za granicą, a nie przeszło rekrutacji w kraju” – mówi. Jej zdaniem taka drobiazgowa rekrutacja mogłaby być jednak trudna. „W tym roku na UJ przygotowaliśmy 9 tys. miejsc. Proszę sobie wyobrazić, co by było, gdybyśmy każdemu kandydatowi chcieli poświęcić choćby tylko 10 minut!”

prof. Tadeusz Luty przewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich

Czy Konferencja Rektorów, której pan przewodniczy, robi coś w sprawie zmiany sposobu przyjmowania na studia?

„Do tej pory KRASP nie zajmował się tą sprawą oficjalnie, choć nie da się ukryć, że niejednokrotnie wymienialiśmy na ten temat w gronie rektorów uwagi. Jestem przekonany, że do sprawy wrócimy w czasie prac nad nowelizacją ustawy o szkolnictwie wyższym. Myślę, że Ministerstwo Nauki podzieli nasz punkt widzenia, bo chodzi przecież o dobro przyszłych studentów. Nikomu z pewnością nie podobają się historie dotyczące utraty przez polskie uczelnie prawdziwych talentów z powodu nadmiernego rygoryzmu przepisów prawnych.”