Historyk – zawód najwyższego ryzyka

Historyk – zawód najwyższego ryzyka

Rz

Gdy o historię kłócą się politycy i liderzy opinii, historycy w większości starają się jak najdalej omijać sporne tematy. Na dorocznych targach książki historycznej jak zwykle przygnębiała stosunkowo szczupła oferta prac dotyczących dziejów najnowszych..

 Nie obowiązują u nas jeszcze, jak na Białorusi, ustawy pozwalające prześladować historyków i dziennikarzy za naruszanie czci przywódców państwa lub „fałszowanie” chwalebnej historii swego kraju. Ale istnieją – i są stosowane – inne sposoby niszczenia ludzi, którzy mają czelność pisać niewygodną prawdę.

Nagonka na profesora

ZEMSTA ZA KSIĄŻKĘ O LECHU WAŁĘSIE?

Promotor Zyzaka dostaje przesyłki z kałem

Dziennik

Listy z wyzwiskami i koperty zawierające kał – taką pocztę odbiera ostatnio krakowski historyk Andrzej Nowak. Zaczęło się po ukazaniu się głośnej książki Pawła Zyzaka o Lechu Wałęsie, która powstała na podstawie pracy magisterskiej promowanej przez Nowaka.

Specyficzna korespondencja skierowana do Andrzeja Nowaka przychodzi głównie na adres Instytutu Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego – podaje serwis Netbird.pl. Oprócz kopert z kałem pojawiają się w niej kartki pocztowe zapisane obelgami i wyzwiskami. 

To nie koniec kłopotów Nowaka. Uniwersytet Jagielloński odwiedziła ostatnio grupa osób podających się za dziennikarzy. Wypytywały o zachowanie naukowca na zajęciach, sprawdzały też, jakie konkretnie książki wypożyczał ostatnio w bibliotece. Czy to początek nagonki na krakowskiego historyka?

Czuję się zaszczuty” – wyznawał sam Andrzej Nowak w DZIENNIKU niedługo po opublikowaniu książki Zyzaka „Lech Wałęsa. Idea i historia”. Polska Akademia Umiejętności zrezygnowała wtedy z udziału Nowaka w konferencji naukowej poświęconej Czerwcowi ’89.

„Przez niewyrobione sądy polityków skreśla się w ten sposób dorobek całej mojej pracy – czyli ponad 30 lat mojego życia” – żalił się w DZIENNIKU Nowak.