Przyszli studenci muszą uważać na finansowe pułapki

Przyszli studenci muszą uważać na finansowe pułapki  

Dziennik Polski

EDUKACJA. Od nowego roku uczelnie będą musiały zrezygnować z pobierania niektórych opłat. Studenci zarówno uczelni państwowych, jak i prywatnych nie będą już płacić m.in. za rejestrację na kolejny semestr i rok, egzaminy poprawkowe, komisyjne oraz dyplomowe. Uczelnie nie będą mogły też pobierać opłat za złożenie i ocenę pracy dyplomowej oraz za suplementy do dyplomów. Takie zmiany przewiduje ministerialny projekt reformy studiów.

– Znane są nam przypadki, kiedy nawet uczelnie publiczne – z powodu nieprzejrzystości przepisów ustawy o szkolnictwie wyższym – pobierały nieuzasadnione, dodatkowe opłaty administracyjne – tłumaczy Bartosz Loba, rzecznik resortu.

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego konsultuje właśnie ze środowiskiem akademickim katalog dozwolonych i zakazanych opłat. Zacznie on obowiązywać prawdopodobnie od 2010 roku.

– Często przy wyborze szkoły studenci kierują się reklamą. Uczelnia kusi na przykład niskim czesnym, a dopiero później okazuje się, że wiele innych opłat ukrywała przed kandydatami – mówi Robert Pawłowski, rzecznik praw studenta.