Za biedni i za słabi na naukę

Nauka nie na polską kieszeń

Dziennik Polski

Polscy studenci rzadziej wyjeżdżają na zagraniczne stypendia niż ich koledzy z krajów europejskich. Powód? Zbyt wysokie koszty pobytu i słaba znajomość języków obcych. 

– Jesteśmy na szarym końcu pod względem studenckiej mobilności – mówi Marek Barański z Parlamentu Studentów RP, który opracował raport na temat zagranicznych wyjazdów.

W ramach badania studenci z różnych miast opowiedzieli, co stoi na przeszkodzie półrocznych lub rocznych pobytów na zagranicznych uczelniach. Na tej podstawie Parlament Studentów przygotował tzw. Czarną Listę Mobilności Studenckiej…

Raport Parlamentu Studentów pokazuje jeszcze jedną ważną barierę. Część studentów przyznaje, że nie decyduje się na wyjazd z powodu zbyt słabej znajomości języków obcych.

Unia płaci za naukę za granicą

Unia płaci za naukę za granicą

Rz

Zdobywanie wiedzy i doświadczenia zawodowego to główne powody, dla których studenci i absolwenci szkół wyższych chętnie korzystają ze stypendiów przyznawanych przez Unię Europejską

Najbardziej popularnym wśród studentów stypendium jest Erasmus. W ubiegłym roku akademickim skorzystało z niego ponad 29 tys. żaków. Najchętniej wybierali Niemcy (6 tys. osób), Francję (3 tys.) i Hiszpanię (2 tys.). Erasmus jest programem współpracy między uczelniami uruchomionym przez Komisję Europejską w 1987 roku. Polska bierze w nim udział od 1998 roku. Uczestniczy w nim 27 krajów Unii Europejskiej, trzy kraje z Europejskiego Obszaru Gospodarczego: Islandia, Liechtenstein i Norwegia, oraz Turcja starająca się o wejście do UE. Szkoły wyższe, które chcą wziąć udział w programie, muszą wystąpić o przyznanie Karty uczelni Erasmusa przyznawanej przez Komisję Europejską. Rekrutacja na stypendium odbywa się w roku poprzedzającym wyjazd.