Polskie uczelnie na skraju załamania

Studenci uczelni publicznych także będą płacić czesne?

Rz

Polskie uczelnie na skraju załamania, czyli ekonomiczna diagnoza stanu szkolnictwa wyższego” – pod takim hasłem eksperci konsorcjum Ernst & Young i Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową przedstawią dziś raport „Szkolnictwo wyższe w Polsce – diagnoza”. Dokument ma poprzedzić ogłoszenie strategii rozwoju szkolnictwa wyższego na lata 2010 – 2020 zamówionej za ok. 1,7 mln zł przez Ministerstwo Nauki.

– W diagnozie pokazujemy wyraźnie problemy, których rozwiązanie zaproponujemy w strategii. Ogłosimy ją jeszcze w styczniu – mówi prof. Krzysztof Rybiński z Ernst & Young….

Wyraźny jest podział na szkoły biedne i bogate. – Finanse publiczne koncentrują się na 25 większych uczelniach publicznych. Konsumują one 84 proc. środków na badania, 77 proc. wszystkich pieniędzy, które wpływają do systemu. Zatrudniają 50 proc. kadry i kształcą 44 proc. studentów. To pokazuje, że mamy 25 koncernów edukacyjno-naukowych, a reszta to małe szkoły – mówi prof. Jackowski.

Z danych resortu nauki wynika, że prawie dwie trzecie naukowców zatrudnionych jest w wielu miejscach, przez co nie poświęcają dostatecznie dużo czasu studentom jednej uczelni.

Ministerstwo Nauki rozważa przeprowadzenie w lutym debaty nad pomysłami z obu strategii: rektorów i konsorcjum.