Konflikt w sprawie EIT

Dutkiewicz: w sprawie EIT Plus nie ustąpię  

GW  
 
Prezydent twardo broni pozycji miasta w EIT Plus. Propozycję marszałka województwa – połowę samorządowych udziałów w spółce biorę ja, drugą Wrocław – Rafał Dutkiewicz odrzucił.

 Konflikt o podział samorządowej części spółki EIT Plus wybuchł na początku tygodnia. W niedzielę biorąca udział w konwencji wyborczej dolnośląskiej Platformy Obywatelskiej minister nauki Barbara Kudrycka ogłosiła, że samorządy Wrocławia i województwa powinny po równo podzielić się udziałami w przedsięwzięciu. Z taką ofertą do prezydenta Dutkiewicza wystąpił marszałek województwa Marek Łapiński z PO. Chce on połowy z 25 procent w EIT Plus, które pozostało obu samorządom. Resztę podzieliły już między siebie wrocławskie uczelnie. Najwięcej – 26 procent – dostała politechnika.
W czwartek Dutkiewicz stanowczo odrzucił żądanie marszałka Łapińskiego. – Nie dam się zmarginalizować – zapowiedział. 

Uczelnie wspólnie walczą o EIT

Uczelnie wspólnie walczą o EIT

PAP – Nauka w Polsce

Władze uczelni Warszawy, Krakowa, Poznania, Gdańska i Wrocławia będą wspólnie zabiegać o lokalizację w Polsce tzw. węzła wiedzy dotyczącego technik informacyjnych i komunikacyjnych w ramach Europejskiego Instytutu Innowacji i Technologii (EIT). Przedsięwzięcie koordynuje Politechnika Wrocławska. 
Porozumienie zawarły m.in. władze Politechniki Warszawskiej, Akademii Górniczo-Hutniczej, Politechniki Poznańskiej, Politechniki Gdańskiej, Uniwersytetu Jagiellońskiego i Uniwersytetu Warszawskiego. Porozumienie jest jednak otwarte i mogą do niego przystąpić inne, zainteresowane współpracą podmioty.

Wkrótce podpisane będzie formalne porozumienie, na podstawie którego m.in. powołany zostanie złożony z rektorów uczelni komitet sterujący. W uzgodnieniu z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego powstaje grupa robocza, która przygotowuje się do kontaktów z zespołami innych krajów zainteresowanych projektem.

Dutkiewicz: Należy się nam węzeł wiedzy EIT


Dutkiewicz: Należy się nam węzeł wiedzy EIT
GW 26.06.2008
Dostaliśmy jednak bardzo silną deklarację rządu polskiego, że wspiera on starania Wrocławia zarówno o siedzibę, jak i węzeł. Rząd musi jej dotrzymać. Byłoby rzeczą nienaturalną, gdyby teraz udzielił wsparcia innemu ośrodkowi w Polsce. Mamy uchwałę Unii Metropolii Polskich, która jednoznacznie popiera Wrocław. Trzeba też pamiętać, że nazwa Wrocław w kontekście EIT jest niezwykle rozpoznawalna, a w Praczach Odrzańskich za ponad 200 mln euro budujemy w ramach programu EIT+ ogromne centrum laboratoryjno-badawcze. Dlatego jakakolwiek niezależna inicjatywa akademicka, nie związana z Wrocławiem, byłaby szkodliwa, gdyż zmniejszałaby szanse Polski. Trzeba jednak pamiętać, że środowisko akademickie jest niezależne i rząd nic mu nie jest w stanie narzucić. Natomiast jesteśmy otwarci na współpracę z innymi ośrodkami akademickimi…Z punktu widzenia Polski – Politechnika Wrocławska jest od dłuższego czasu uznawana za jedną z dwóch najlepszych uczelni technicznych w kraju, a Uniwersytet Wrocławski awansował w rankingach z pozycji szóstej na trzecią.

Z punktu widzenia Europy – w Polsce uczą się dwa miliony studentów, co jest jednym z najwyższych wskaźników w UE. W EIT chodzi o innowacje, a te powstają dzięki talentom. Statystycznie Polska jest w stanie zaoferować dużo talentów.

EIT: Po co i o co Wrocław jeszcze walczy


EIT: Po co i o co Wrocław jeszcze walczy
Gazeta Wyborcza 20.06.2008
Węzły Wiedzy i Innowacji mają składać się z istniejących już szkół wyższych i ośrodków badawczych silnie współpracujących z nowoczesnymi firmami. Mają specjalizować się w takich nowoczesnych obszarach nauki, jak mechatronika, bioinformatyka, energia odnawialna, zmiany klimatyczne czy choroby cywilizacyjne. Jednak w walkę o Węzły najpewniej włączą się najlepsze akademickie ośrodki Europy: Cambridge, Oksford, Sorbona, francuski École Normale Supérieure w Cachan, Monachijski Uniwersytet Techniczny. Ich dorobek nas przytłacza.Jedyna szansa dla nas więc w tym, że przy wyborze miejsca dla Węzła Komisja Europejska weźmie pod uwagę kryterium geograficzne. A to akurat deklaruje, wychodząc z założenia, że nie wszystkie ośrodki powinny być tylko na bogatym zachodzie Europy. Coś się należy nowym krajom członkowskim, w interesie przyszłości całej Unii.