Kuźnie szefów

Politechniki najkrótszą drogą do fotela prezesa

Rz

z badań „Rz” wynika, że prezesi z wykształceniem uniwersyteckim są w mniejszości wśród szefów ponad 500 dużych polskich firm. Tu prym wiodą nadal uczelnie techniczne. Dyplom jednej z nich ma prawie połowa prezesów największych spółek.

Prawdziwymi kuźniami szefów są Politechnika Warszawska, Politechnika Śląska i Akademia Górniczo-Hutnicza. Prawie co trzeci prezes jest absolwentem którejś z tych trzech uczelni

——-

Żadne studia nie zamykają drogi do stanowiska prezesa dużej firmy

Rz

 

Nawet najlepszy dyplom to za mało

Rz

Co piąty z szefów ukończył przynajmniej dwa kierunki studiów. Prawie każdy ma za sobą liczne kursy i szkolenia.

Dodatkowe wykształcenie staje się już regułą wśród menedżerów, i to nie tylko tych po historii, geografii, biologii czy romanistyce. Jedna piąta z szefów ponad 520 dużych firm, które odpowiedziały na naszą ankietę, uzupełniała swe podstawowe studia na co najmniej jednym kierunku, najczęściej podyplomowym.

Wśród prezesów 50 największych przedsiębiorstw dodatkowe wykształcenie ma prawie co drugi z top menedżerów. Rekordziści ukończyli po trzy – cztery kierunki.

Limit na profesorów

Limit na profesorów

Rz

Tylko dziesięciu nauczycieli zostanie wyróżnionych przyznawanym pierwszy raz tytułem profesora oświaty. Mogło go dostać niemal 300, ale rząd nie ma pieniędzy.

Dziś 16-osobowa kapituła zbiera się, by wyłonić kandydatów do honorowego tytułu profesora oświaty. To ukoronowanie kariery zawodowej nauczyciela, który przeszedł wszystkie stopnie awansu zawodowego: od stażysty do dyplomowanego. O wyróżnienie mogą się ubiegać najbardziej doświadczeni pedagodzy, którzy co najmniej siedem lat przepracowali jako dyplomowani. Ponieważ pierwsze stopnie nauczyciela dyplomowanego nadano w 2001 roku, to na ten rok przypada debiut przyznania tytułów profesorów oświaty. W Polsce jest ok. 254 tys. dyplomowanych pedagogów. Stanowią ponad 43 proc. wszystkich nauczycieli. MEN szacowało, że o tytuł profesora oświaty będzie się mogło ubiegać ok. 270 osób.

Każdemu pedagogowi, którego wyróżni kapituła, należy się nagroda w wysokości sześciomiesięcznego ostatnio pobieranego wynagrodzenia zasadniczego (wynosi ono 2380 zł).

Tytuł nadaje minister, ale Karta nauczyciela mówi, że obowiązek wypłaty gratyfikacji spoczywa na organie prowadzącym szkołę, czyli samorządzie, na terenie którego nauczyciel pracuje.