5 marca profesor Zanussi otrzyma (kontrowersyjny) doktorat honoris causa Uniwersytetu Opolskiego

Rektor UO liczy, że nie będzie afrontu wobec Zanussiego

GW Opole

W czwartek senat uczelni podjął uchwałę o zakończeniu postępowania w sprawie nadania doktoratu honoris causa Krzysztofowi Zanussiemu.

Prof. Krystyna Czaja, rektor Uniwersytetu Opolskiego: …. Kilka osób zgłosiło swoje wątpliwości w związku ze sprawą Zanussi – Polański. ..
Uchwała została podjęta jednomyślnie? 
– Zdecydowaną większością głosów. Kilka osób wstrzymało się od głosu na pięćdziesięcioro członków senatu. Nikt nie był przeciw. Procedowanie zostało tym samym zakończone, 5 marca profesor Zanussi otrzyma doktorat honoris causa Uniwersytetu Opolskiego.

Pikieta przeciw uhonorowaniu Zanussiego na Uniwersytecie Opolskim

GW Opole

Dawni działacze opolskiego podziemia nawoływali dziś podczas pikiety do nie przyznawania tytułu doktora honoris causa Uniwersytetu Opolskiego Krzysztofowi Zanussiemu za jego wypowiedzi ws. Polańskiego. 

Michnik z doktoratem honoris causa. „To hańba”

Michnik z doktoratem honoris causa. „To hańba”

tvn.24

Adam Michnik odebrał doktorat honoris causa Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Uczelnia uhonorowała redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” za „za niezłomne propagowanie wartości demokratycznych i humanistycznych w kulturze i polityce polskiej”. Uroczystość została jednak zakłócona. – Hańba! To jest haniebna uroczystość – rozlegały się okrzyki na sali.

Adam Michnik powiedział też, że jest wdzięczny za uhonorowanie go doktoratem Uniwersytetu Pedagogicznego, tym bardziej, że – jak wie – nie była to decyzja ani bezdyskusyjna, ani łatwa. – Te okrzyki na początku dzisiejszego spotkania przynoszą mi zaszczyt – powiedział. Naczelny „Gazety Wyborczej” w ten sposób odniósł się do kontrowersji wokół uhonorowania go doktoratem krakowskiej uczelni. We wtorek kilkanaście niezadowolonych z tej decyzji osób, pikietowało przed budynkiem uczelni. Członkowie krakowskiego Klubu „Gazety Polskiej” przynieśli wypisane na kartonach i kartkach hasła: „Taki doktor z Michnika, jaka z UP wszechnica”, „Zbigniew Herbert o Michniku: <<Michnik jest manipulatorem. To człowiek złej woli, oszust intelektualny>>”, „Żądamy przyznania tytułu doktora honoris causa Czesławowi Kiszczakowi, człowiekowi honoru”.

Jeden z pikietujących, były opozycjonista Krzysztof Bzdyl przedostał się na salę zakłócając rozpoczęcie uroczystości okrzykami: „Ta decyzja jest haniebna!”, „Hańba!”. – To jest uroczystość czerwonych – krzyczał Bzdyl. Po kilku minutach, na głośne żądanie zebranych, mężczyzna został wyprowadzony z sal

Bocznym wejściem po doktorat

Bocznym wejściem po doktorat

Rz

„Doktorat dla Michnika ukazuje obłudę życia publicznego w Polsce” – uznali protestujący dziś w Krakowie przeciwko przyznaniu tytułu doktora honoris causa redaktorowi „Gazety Wyborczej”.

Protestującym, którzy – nawiązując do wypowiedzi Adama Michnika – na innej tablicy napisali m.in.: „Żądamy przyznania doktoratu honoris causa Czesławowi Kiszczakowi – człowiekowi honoru” – towarzyszyła dyskretna „ochrona” policji. Adam Michnik wszedł do budynku bocznym wejściem.

Do auli, gdzie odbywała się uroczystość, wejść można było z zaproszeniem lub legitymacją dziennikarską. Dlatego protestujących tam nie wpuszczono. Jeden z przeciwników tego wyróżnienia – Krzysztof Bzdyl dostał się jednak na salę, ale kiedy zaczął wznosić okrzyki: Hańba!” został z niej wyprowadzony..

Władze Uniwersytetu Pedagogicznego, które zapewniały że wniosek o nadanie tego doktoratu poparła ponad połowa uczestniczących w głosowaniu reprezentantów Wydziału Humanistycznego, a następnie – Senatu, nie przywiązywały szczególnej wagi do protestu. Jej rektor prof. Michał Śliwa – podkreślając zasługi redaktora „Wyborczej” dla wolności słowa – mówił przed uroczystością mediom, że gdyby nie Adam Michnik, protestującymi zainteresowałoby się SB, a potem trafiliby do aresztu.

Zostały naruszone zasady demokracji

Zostały naruszone zasady demokracji

deon.pl

 

Z prof. Ryszardem Kantorem – współinicjatorem listu protestacyjnego przeciwko przyznaniu doktoratu honoris causa Adamowi Michnikowi przez Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie – rozmawiał Piotr Żyłka.

Deon.pl: We wtorek (17 listopada) na Uniwersytecie Pedagogicznym odbędzie się uroczyste wręczenie doktoratu honoris causa redaktorowi naczelnemu Gazety Wyborczej Adamowi Michnikowi. Jak do tego doszło, że Uniwersytet postanowił uhonorować takim wyróżnieniem Adama Michnika?

Ja mogę powiedzieć w swoim imieniu, że ten protest współinicjowałem z trzech powodów. Pierwsza kwestia jest taka, że ja nie oceniam pozytywnie działalności redaktora Michnika, jego politycznej czy też społecznej działalności. Uważam, że Adam Michnik raczej destrukcyjnie działa na scenę polityczną w Polsce. Podzielam pogląd Zbigniewa Herberta, że Michnik to jest intelektualny oszust – Herbert ma duże szczęście, że nie żyje, bo być może byłby dziś po sądach ciągany za te słowa. To jest moja opinia, która w tej sprawie właściwie jest nieistotna. Istotne jest coś innego – nie widzę żadnych powodów merytorycznych, żeby przyznawać Adamowi Michnikowi doktorat honoris causa. Jakie zasługi naukowe, czy też paranaukowe ma redaktor Michnik? Ja takich nie znajduję. Oczywiście można spróbować argumentować, że ludziom polityki, czy innym osobom, które niekoniecznie mają coś wspólnego z nauką przyznawano takie doktoraty. Można, ale mi się to nie podoba i uważam, że nie należy takich doktoratów przyznawać. Owszem, za działania naukowe, liczące się – nawet jeśli mają one charakter dyskusyjny. To jest ta pierwsza kwestia – osoba i jej dokonania. Z jakiegokolwiek punktu widzenia na to nie spojrzeć, to nie ma powodu, aby taki doktorat Michnikowi przyznać. Druga kwestia to tryb nadania doktoratu, cały jego przebieg był wysoce wątpliwy – delikatnie mówiąc. Tak jak już mówiłem, odrzucenie, brak poparcia przez jeden instytut, poparcie przez następny, wątpliwej jakości głosowanie na radzie wydziału – nie wiem, jak to wyglądało na senacie uczelni – ale w moim przekonaniu to wyglądało tak, że wniosek do senatu nawet nie powinien dotrzeć. A jeżeli już ktoś dążył do tego, żeby wbrew opinii znaczącej części głosujących przeprowadzić tę inicjatywę, to trzeba było od razu na senacie to zrobić i nie robić tej fikcji, fikcji demokracji, chyba, że, tak jak już wspomniałem, ma być to ta demokracja, o którą niestrudzenie walczyła osoba, o której tutaj mówimy. Rektor, można powiedzieć, idzie w zaparte, twierdzi, że wszystko było zgodnie z przepisami. Nie jestem tego taki pewien. Ja w dalszym ciągu uważam, że zasady demokracji zostały naruszone. Dodatkowo dowiaduje się ze słów Pani rzecznik uniwersytetu, że większość pracowników jest za. Nie wiem, na jakiej podstawie Ona to twierdzi, czy jakieś badania przeprowadzono, w każdym razie mnie nikt nie pytał. Uważa, że to po prostu jest kolejny przykład, jak wyobrażają sobie demokrację ludzie, którzy rządzą uniwersytetem, albo go reprezentują. Bo na jakiej podstawie można powiedzieć, że większość pracowników uniwersytetu jest za? Tylko wtedy, jeżeli przeprowadziło się jakieś badania, plebiscyt najlepiej, a o niczym takim na naszym uniwersytecie nie słyszałem. W związku z czym stanowisko wyrażone przez Panią rzecznik wydaje mi się dość osobliwe.

ECHA UROCZYSTOŚCI NA KUL

Niezależna pl logo

ECHA UROCZYSTOŚCI NA KUL

niezalezna.pl

– Hańba dla KUL – takimi słowami ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski wyrażał swoją dezaprobatę wobec decyzji lubelskiej uczelni o przyznaniu doktoratu honoris causa prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Juszczence.

Na łamach mediów Strefy Wolnego Słowa, ks. Isakowicz-Zaleski wielokrotnie krytykował postawę Wiktora Juszczenki oraz decyzję Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego o przyznaniu prezydentowi Ukrainy doktoratu honoris causa. Poza krytyką samego Juszczenki, który zdaniem księdza Isakowicza-Zaleskiego zawiódł swoich rodaków i całą Europę (poparcie prezydenta Ukrainy drastycznie spadło do ok. 2 proc.) oraz gloryfikuje żołnierzy OUN-UPA i oddziały SS stawiając im pomniki, duchowny zwraca uwagę na niefortunne wyznaczenie daty wręczenia Juszczence doktoratu.

„Data wręczenia doktoratu została fatalnie wyznaczona. Jest to bowiem rocznica zawarcia unii lubelskiej, tej unii, która była korzystna dla Polaków, a zła dla Ukraińców. Ziemie bowiem tych ostatnich, w tym Wołyń i Zaporoże, za jednym pociągnięciem pióra przerzucono z Litwy do Polski. Gdyby więc ukraiński prezydent odebrał w tym dniu laur od polskiego uniwersytetu, to tak jakby polski prezydent w rocznicę pierwszego rozbioru odbierał laur od uniwersytetu w Wiedniu.” – pisze na łamach „Gazety Polskiej” ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Protest pod KUL

Znany ksiądz protestuje pod katolicką uczelnią

wp.pl

Przedstawiciele organizacji kresowych protestowali w Lublinie przeciwko nadaniu doktoratu honoris causa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Juszczence. Zarzucają mu, że gloryfikuje sprawców mordów popełnionych w czasie II wojny światowej na Wołyniu. „Doktorat dla Juszczenki – hańba dla KUL” – m.in. takie transparent przynieśli demonstrujący, wśród których był ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Wiktor Juszczenko ma otrzymać doktorat honoris causa KUL w środę, podczas uroczystości związanych z 440. rocznicą Unii Lubelskiej. Oprócz niego, wyróżnienie to uczelnia nadała także innym przedstawicielom państw, których obecne terytorium wchodziło niegdyś w obszar Rzeczypospolitej Obojga Narodów: prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, prezydentowi Litwy Valdasowi Adamkusowi, b. przewodniczącemu Rady Najwyższej Białorusi Stanisławowi Szuszkiewiczowi, prezydentowi Estonii Toomasowi Ilvesowi oraz prezydentowi Łotwy Valdisowi Zatlersowi.
„Krew kresowian domaga się prawdy”
Około 20 osób z księdzem Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim na czele zgromadziło się przed głównym wejściem do KUL. Trzymali transparenty z napisami „Doktorat dla Juszczenki – hańba dla KUL”, „Nie o zemstę lecz o pamięć wołają ofiary” oraz „Prezydencie Lechu Kaczyński, krew kresowian domaga się prawdy”.

– Wiktor Juszczenko, od jutra doktor honorowy KUL, stawia pomniki mordercom księży, Ukraińskiej Powstańczej Armii, nacjonalistom ukraińskim – powiedział ks. Isakowicz-Zaleski. Odczytał kilka nazwisk duchownych zamordowanych przez nacjonalistów ukraińskich i UPA w latach II wojny światowej na Wołyniu. Jak powiedział, ofiarą mordów padło wtedy 180 księży i sióstr zakonnych. – O tych osobach nie chce pamiętać katolicka uczelnia – dodał.

Protestujący usiłowali wejść na uczelnię, lecz drzwi były zamknięte. – Ksiądz rektor nie ma odwagi z nami porozmawiać – skomentował Isakowicz-Zaleski.

Wcześniej na konferencji prasowej ks. Isakowicz-Zaleski zapowiedział, że kresowiacy będą manifestowali trzymając transparenty z hasłami także w środę podczas uroczystości w Lublinie.

Protest przeciwko planowanemu nadaniu doktoratu honoris causa

Protest przeciwko planowanemu nadaniu

 doktoratu honoris causa  KUL

Prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Juszczence