Elementarne zasady bezpieczeństwa w sieci

Z BEZPIECZEŃSTWEM JESTEŚMY NA BAKIER

Tak Polacy obnażają się w sieci

Dziennik – Gazeta Prawna

Gdyby nieznajomy człowiek zaczepił cię na ulicy i zapytał o numer telefonu, adres mailowy i dopytywał o rodzinę, odpowiedziałbyś? Zapewne nie. Jednak te właśnie informacje Polacy ochoczo ujawniają na portalach społecznościowych, zapominając o elementarnych zasadach bezpieczeństwa w sieci. Pokazał to nasz eksperyment.

Internet nie jest miejscem, gdzie można dowolnie zniesławiać ludzi

Obrażasz na blogu? Nie ukryjesz się

GOOGLE MUSI UJAWNIĆ DANE BLOGERA

tvn24

Nowojorski sąd nakazał Google ujawnienie danych blogera, który obraził na swojej stronie modelkę Liskulę Cohen – podaje CNN. 37-latkę zirytowało umieszczenie jej zdjęć z podpisami w rodzaju „kaszalot” i „stara wiedźma” i pozwała autora bloga. Według jego adwokata wyrok zagraża wolności słowa w internecie.

Liskula Cohen nie zamierzała puścić tego płazem i skierowała sprawę do sądu. I wygrała. Sędzia nakazał Google ujawnienie danych, czyli adresu IP i maila blogera. – Cieszę się, że sąd przyznał, że internet nie jest miejscem, gdzie można dowolnie zniesławiać ludzi – skomentował prawnik Cohen. Obrońca blogera natomiast uważa, że wyrok nowojorskiego sądu „ma potencjalnie niszczące skutki dla wolności słowa w internecie”.

Google z kolei zapowiada, że będzie kontynuować swoją politykę ujawniana takich informacji tylko po nakazie sądowym. To nie pierwszy taki proces internetowego giganta. W Indiach trwa postępowanie, które firma budowlana wytoczyła blogerowi umieszczającemu w sieci (a konkretnie na należącym do google serwisie) negatywne komentarze na jej temat. Podobny proces ma w USA inny dostawca, AO