UJ – uczelnia, na której ambitnym ludziom wręcz przeszkadza się w rozwoju naukowym

cm-uj

Jak Kraków nie nęci profesorów

GW

Wydział Lekarski UJ ogłosił bez mała 20 konkursów na stanowiska profesorskie. Jest tylko jeden problem: spoza krakowskiej uczelni nikt w nich nie chce startować.

Trudno znaleźć klinikę w Collegium Medicum UJ bez konkursu na stanowisko profesorskie. Uczelnia szuka kandydatów na profesorów m.in. na patomorfologii, radiologii, dermatologii, kardiologii, pulmunologii, chirurgii dziecięcej, neurologii, neurochirurgii, onkologii i hematologii, pediatrii, kardiologii dziecięcej czy endokrynologii dzieci. 

Większość konkursów właśnie została ogłoszona, czas składania dokumentów do części z nich mija z początkiem maja. – Otwierają one drogę doktorom habilitowanym do profesorskich stopni. Co prawda, jest się tylko profesorem uczelnianym, a nie belwederskim, ale ta zmiana i tak wiąże się z podwyżką płac i zawodową satysfakcją – mówi jeden z lekarzy, który zastanawia się, czy wystartować. Wygląda na to, że wydział lekarski otwiera się na naukowców z zewnątrz. Jak nigdy dotąd, bo w ubiegłych latach takich konkursów było najwyżej 10 rocznie. Jest tylko jeden problem: do tej pory nikt spoza Collegium Medicum się nie zgłosił. Dlaczego lekarze z zacięciem naukowym nie są zainteresowani pracą na jednej z najlepszych uczelni w kraju? 

Może dlatego, że CMUJ żąda m.in. dostarczenia „oświadczenia o podstawowym miejscu zatrudnienia w UJ CM”. To sugeruje, jakby poszukiwania zostały zawężone do pracowników uczelni. Tymczasem prawnicy CMUJ zaprzeczają: to otwarty konkurs, trzeba się tylko zdeklarować, że Collegium stanie się podstawowym miejscem zatrudnienia wybranego profesora. Ale prawda jest taka, że to mylący i zniechęcający zapis….
Dużo gorzkich słów o pracy w CM można też usłyszeć od byłych pracowników naukowych uczelni. – To uczelnia, na której ambitnym ludziom wręcz przeszkadza się w rozwoju naukowym. Drugi raz nie zdecydowałbym się na podjęcie pracy w Krakowie – mówi jeden z nich. Jego słowa znajdują potwierdzenie w opiniach wykładowców z innych uczelni medycznych w Polsce: fakt, że nikt z zewnątrz nie widzi swojej przyszłości na CMUJ, ani nie wierzy w konkursy, może zaważyć na rozwoju krakowskiej medycyny – twierdzą.

Doktoraty zawieszone !

cm-uj

Doktoranci, brońcie się gdzie indziej!

GW

Na Wydziale Nauk o Zdrowiu UJ bez mała 60 osób musi do końca stycznia poszukać sobie nowych miejsc do obrony prac doktorskich. To efekt zawieszenia uprawnień do nadawania tytułów doktorskich na tym wydziale

W poniedziałek prodziekan do spraw tytułów naukowych poinformował nas, że tylko kilka osób na prawie 60, które pracowały nad doktoratami, ma szansę na ich obronę na Wydziale Lekarskim, reszta musi sobie szukać promotorów na innych kierunkach i wydziałach – opowiada uczestnik spotkania. – Trzeba będzie zdawać dodatkowe egzaminy, modyfikować prace. A to oznacza, że zaczynamy całą pracę od początku – dodaje.

W poniedziałek doktoranci usłyszeli, że otwarte przewody doktorskie mogą przenosić na inne wydziały uczelni: na prawo czy zarządzanie.

W wakacje okazało się, że… – Wydziałowi Nauk o Zdrowiu Collegium Medicum UJ, z powodu czasowych trudności kadrowych, zostały z mocy prawa zawieszone uprawnienia do nadawania stopnia doktora nauk medycznych w dyscyplinie biologia medyczna. Wydział podjął intensywne starania zmierzające do przywrócenia zawieszonego uprawnienia – wyjaśniał Maciej Rogala, rzecznik prasowy Collegium Medicum UJ.

Pracowników z tytułami udało się przekonać do pracy w CM UJ, ale wtedy pojawił się kolejny problem. Zgodnie z uchwałą Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów z 2005 r. w naukach medycznych doktoraty można robić w dyscyplinie o nazwie biologia medyczna, ale nie z tematyki zdrowie publiczne, ratownictwo medyczne i pielęgniarstwo. Dotychczas prace o reformach zdrowotnych, restrukturyzacji, public relations upychano w biologii medycznej. Nie wolno tego już robić. Nie jest to tylko problem Krakowa, ale wszystkich uczelni w kraju, które mają takie kierunki, a zarazem pokłosie sytuacji z lat 90., gdy uczelnie wystąpiły o utworzenie specjalności ze zdrowia publicznego, ale środowiska naukowe nie pozwoliły na podjęcie takiej decyzji.

Ruchy pozorowane czy początek uczelnianego ruchu antynepotycznego

 

Chcą skończyć z faworyzowaniem krewnych

GW 

W katedrach Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego rodzice profesorowie są zwierzchnikami swoich dzieci! Władze krakowskiej uczelni od tego roku akademickiego zapowiadają walkę z nepotyzmem. Czy na dobrych chęciach się skończy?

Jak Collegium Medicum zamierza sobie poradzić z nepotyzmem? – pytaliśmy na początku nowego roku akademickiego. – Ten problem dotyczy większości polskich uczelni, a w szczególności medycznych. Idea wdrażana w Uniwersytecie Medycznym w Łodzi jest więc absolutnie pożądana. Władze naszej uczelni będą oceniać skalę problemu i poproszą Rady Wydziałów: Lekarskiego, Farmaceutycznego i Nauk o Zdrowiu o zajęcie stanowiska w tej sprawie i podjęcie dalszych koniecznych działań – informował nas Maciej Rogala, rzecznik prasowy CMUJ.

W trzy tygodnie od deklaracji pytamy o postęp w sprawie. – Prorektor prof. Wojciech Nowak na pierwszym posiedzeniu Komisji ds. Collegium Medicum zobowiązał dziekanów trzech wydziałów: Lekarskiego, Farmaceutycznego i Nauk o Zdrowiu, aby na najbliższych posiedzeniach Rad Wydziału podjęli dyskusję ze społecznością akademicką nad rozwiązaniem tego problemu – odpisał rzecznik.

Wiemy o jednej takiej dyskusji. 16 października prof. dr hab. Tomasz Grodzicki, dziekan Wydziału Lekarskiego, na posiedzeniu Rady Wydziału zaapelował o działania wszędzie tam, gdzie zatrudnieni są bliscy krewni kierowników, aby zlikwidować bezpośrednią zależność (kierownik – podwładny) pomiędzy bliskimi krewnymi. – Propozycja została przyjęta. A to oznacza, że w najbliższych miesiącach niektórzy pracownicy będą zmuszeni przeorganizować swoje życie zawodowe. Moje stanowisko w tej sprawie jest jasne: chcę postawić tamę temu zjawisku – mówi dziekan Grodzicki.

——–

UNIWERSYTET MEDYCZNY
w ŁODZI

UCHWAŁA nr 6 / 2008
z dnia 4 września 2008 r.
SENATU UNIWERSYTETU MEDYCZNEGO W ŁODZI

§ 1

Na podstawie § 38 ust. 5 Statutu Uniwersytetu Medycznego w Łodzi Senat Uniwersytetu Medycznego wyraża przekonanie, iż zatrudnianie w tych samych jednostkach organizacyjnych krewnych w I stopniu pokrewieństwa jest niezgodne z zasadą dobrych obyczajów, jakie powinny panować w publicznej uczelni wyższej.

§ 2

Uchwała wchodzi w życie z dniem uchwalenia.

REKTOR
Prof. dr hab. Paweł Górski