Pogwałcenie fundamentalnych reguł życia naukowego

Krajewski bez habilitacji. Była nieuprawniona

GW, Bydgoszcz

Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów cofnęła habilitację prof. Mirosławowi Krajewskiemu, historykowi z UKW. Eksperci uznali, że uzyskanie przez niego tytułu naukowego było nieuprawnione.

Komisja działania profesora, któremu udowodniono plagiat, określiła jako „pogwałcenie fundamentalnych reguł życia naukowego”. W jej postanowieniu czytamy m.in.: „Opracowanie pana Mirosława Krajewskiego pt. »Powstanie Styczniowe między Skrwą a Drwęcą «, będące podstawą do uzyskania stopnia naukowego doktora habilitowanego nie jest publikacją oryginalną ani samodzielną pracą naukową. Autor dopuścił się naruszenia dobrych obyczajów obowiązujących w środowisku naukowym poprzez podanie nieprawdziwych informacji o przeprowadzonej przez siebie kwerendzie archiwalnej. Dlatego jego opracowanie nie mogło stanowić podstawy do uzyskania stopnia naukowego doktora habilitowanego”.

Decyzja CK nie jest prawomocna. Naukowiec może się odwołać do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Jeśli sąd podtrzyma stanowisko Komisji, to historyk straci również profesurę nadaną mu przez prezydenta RP.

Przez ostatnie pół roku sprawą prof. Krajewskiego zajmowała się także komisja dyscyplinarna na UKW, która miała zdecydować, czy naukowiec, który dopuścił się plagiatu, może nadal pracować na uczelni. Miesiąc temu komisja dyscyplinarna UKW uznała, że nie ma podstaw, żeby zwolnić go z pracy.,

Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz

Niedostatek honoru naukowego

ZAWIESZONE UPRAWNIENIA

Powoli dobiegają końca i formalizują się wyniki kontroli prawidłowości nadawania stopni doktorskich i habilitacyjnych, jakie w ostatnich dwóch latach na licznych wydziałach prowadziła Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów, zdopingowana do tego krytycznym raportem NIK.

I tak w drugiej połowie 2008 r. CK przeprowadziła ocenę losowo wybranych 15 przewodów doktorskich i 8 przewodów habilitacyjnych obronionych w okresie od 1 września 2005 do 1 maja 2008 na Wydziale Wychowania Fizycznego Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku.

Więcej niż połowie ocenionych doktoratów postawiono ocenę złą (2) lub bardzo złą (1).

Winę w tej i podobnych sprawach ponoszą tzw. grzecznościowi recenzenci. Niedostatek honoru naukowego pozwala im podpisywać się pod pozytywną opinią na temat pracy, której się to absolutnie nie należy.