Wyścigi naukowe

Chiny gonią Zachód w nauce. I wkrótce go prześcigną

Rz

Wydatki Pekinu na badania naukowe i techniczne rosną w rekordowym tempie. Unia i USA dostają zadyszki.

Do 2020 roku Chiny staną się największym centrum naukowym świata – wynika z raportu opracowanego przez ośrodek analityczny Thomson Reuters. To tam będzie się dokonywać największej liczby przełomowych odkryć, a kraj stanie się pionierem w dziedzinie nowoczesnych technologii. Raport wskazuje, że Unia Europejska i USA drepczą w miejscu, a Rosja przeżywa technologiczną zapaść.

– Nic nie powstrzyma marszu Chin w dziedzinie nauki. Nakłady na badania w Europie i Stanach Zjednoczonych maleją. Chińczycy to wykorzystają. Jedyna nadzieja to współpraca zachodnich naukowców z Chińczykami – mówi „Rz” Jonathan Adams, dyrektor ds. oceny badań w Thomson Reuters.

Chińskie władze od lat 80. prowadzą konsekwentną politykę wspierania sektora naukowego. Inwestują w uniwersytety i ściągają chińskich naukowców wykształconych za granicą, oferując im konkurencyjne warunki pracy. W ciągu ostatnich 20 lat kraj zdołał osiągnąć najwyższe światowe standardy w technologiach nuklearnych, kosmicznych, biologii i informatyce. W kolejnych latach błyskawiczny rozwój będzie przeżywał sektor naukowy związany z rolnictwem, a także biotechnologia i genetyka

W Państwie Środka często dochodzi do naukowych oszustw.

Lancet zarzuca Chinom naukowe oszustwa

IAR   
09.01.2010.
Prestiżowy tygodnik medyczny Lancet wezwał rząd Chin do poprawy standardów badań naukowych. Wydawcy magazynu piszą w najnowszym numerze, że w Państwie Środka często dochodzi do naukowych oszustw.

Po Stanach Zjednoczonych Chiny są drugim krajem na świecie o największej liczbie naukowych publikacji. Cztery lata temu światem naukowym wstrząsnęła fala prac wymyślonych przez chińskich badaczy; w zeszłym roku wykryto kolejnych 70 oszustw. Rząd Chin wprowadził nowe, restrykcyjne przepisy, jednak redaktor naczelny tygodnika Lancet, Richard Horton pisze, że są one nieefektywne. Chińscy badacze muszą publikować, by uzyskiwać stopnie naukowe, awansować i zarabiać pieniądze. Ponadto Chiny chcą uchodzić za mocarstwo trakże w świecie nauki, toteż motywacja do popełniania fałszerstw jest zbyt duża, podkreśla brytyjski tygodnik. Lancet apeluje do władz w Pekinie, by dołożyły wszelkich starań w celu poprawy wiarygodności chińskiej nauki.

Czy Chińczycy uratują polskie szkoły wyższe ?

Chiński profesor na każdym wydziale politechniki  

GW

Dlaczego nie? Z taką właśnie misją – pozyskania dla każdego wydziału Politechniki Opolskiej naukowca z Uniwersytetu Technicznego w Pekinie – pojechali tam wszyscy dziekani i dwóch prorektorów naszej politechniki.- Zależy nam na sprowadzeniu naszej współpracy z poziomu oficjalnego, z poziomu rektorów, do kwestii merytorycznych, szczegółowych – mówi prof. Jerzy Skubis, rektor PO. – Uznaliśmy, że jest wiele płaszczyzn, na których możemy współpracować, i wiele dziedzin, w których na takiej współpracy możemy skorzystać. Choćby medycyna chińska, choćby sport – w końcu Chińczycy wygrali olimpiadę, choćby nauki ekonomiczne – dokonali w ostatnich latach gigantycznego postępu.
Prof. Skubis dodaje, że jego uczelnia jest przygotowana na przyjęcie sześciu profesorów, po jednym na każdy wydział, na okres od roku do pięciu lat; ma już na to pieniądze, organizacyjnie także jest gotowa. – Zdaję sobie jednak sprawę, że to może być trudne, że może na początek przyjedzie do nas jedna osoba, ale docelowo interesowałaby nas szeroka współpraca – mówi.

Protesty studenckie na Tajwanie a studia w Polsce

niezalezna-pl-logo1PROTEST PODCZAS WIZYTY MA

Studenci tajwańscy protestujący przeciw otwarciu uczelni dla studentów z Chin zostali pobici i zatrzymani przez policję

Na posterunku zadawano studentom pytania, kto zorganizował protest i czy popierają ich profesorowie.
W tym tygodniu tajwański parlament ma zająć się ustawą, która pozwoli studentom z Chin Ludowych studiować na Tajwanie, a także uzna dyplomy wydawane w Chinach. Jeśli ustawa zostanie przegłosowana studenci z Chin będą mogli rozpocząć studia magisterskie lub doktoranckie na Tajwanie w lutym przyszłego roku, a studia licencjackie jesienią przyszłego roku. Przeciwko otwarciu uczelniom dla Chińczyków występuje opozycyjna partia DPP, a także duża część tajwańskich studentów i profesorów.

Politycy opozycyjni wskazują, że przybywający zagranicę studenci i naukowcy z ChRL często współpracują z chińskim wywiadem. W środowisku akademickim pojawiają się obawy, że studenci chińscy będą przyjmowani na uczelnie tajwańskie na podstawie fałszywych świadectw i dyplomów wydawanych w ChRL-u. Orędownikiem ustawy jest prezydent Tajwanu.

W tym samym czasie gdy na Tajwanie rozważana jest możliwość otwarcia uczelni dla studentów z Chin Ludowych, rząd utrudnia Tajwańczykom studia zagranicą m. in. w Polsce. Duża grupa Tajwańczyków studiuje obecnie medycynę w Polsce. Władze tajwańskie chcą jednak dokonać zmian w Ustawie o zawodzie lekarza.

Do tej pory powracający ze studiów z Polski po zdanym egzaminie mogli przystępować do pracy. Jednak po nowelizacji ustawy absolwenci polskich uczelni najpierw będą odbywali praktyki, nostryfikowali dyplomy i zdawali egzamin przed specjalną komisją. Wprowadzenie tych zapisów może spowodować, że Tajwańczycy nie będą zainteresowani studiami w Polsce.

WOLNOŚĆ DLA TYBETU

Stowarzyszenie Studenci dla Wolnego Tybetu

Students for a Free Tibet (SFT)

Program Tybetański Fundacja Inna Przestrzeń

Tybet Watch

tybetwatch

Pekin 2008

Seven Years in Tibet
Seven Years in Tibet