Badania nad habilitacją rektora Andrzejaka

Wymuszona kontrola habilitacji rektora Andrzejaka

GW

Pod naciskiem Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów Akademia Medyczna zbada pracę habilitacyjną obwinianego o plagiat rektora prof. Ryszarda Andrzejaka.

W piątek na posiedzeniu rady Wydziału Lekarskiego AM powołano komisję „do oceny zaistnienia przyczyn wznowienia przewodu habilitacyjnego prof. dr. hab. Ryszarda Andrzejaka”. – Nazwa dziwaczna, ale rozumiem, że przygotuje ona procedurę habilitacją i wybierze recenzentów, którzy jeszcze raz ocenią pracę rektora – domyśla się jeden z profesorów AM.

– Jakkolwiek komisja by się nie nazywała, ma wszcząć w sprawie habilitacji rektora postępowanie – twardo mówi prof. Osman Achmatowicz, sekretarz Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów…

Sprawa Rektora R. Andrzejaka, niekończąca się historia…

Blog prof. Pluskiewicza

Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów porządkuje

Dziennik Polski

WYŻSZE UCZELNIE. Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów postanowiła zrobić porządek z przewodami doktorskimi

Doktoranci wydziałów nauk o zdrowiu w polskich uczelniach, choć piszą prace na temat systemu zdrowotnego w Turcji, przedstawiają biografie lekarzy albo badają wypalenie zawodowe menedżerów służby zdrowia, otrzymują stopień doktora nauk medycznych. Tak samo, jak doktoranci wydziałów lekarskich. Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów postanowiła zrobić porządek z przewodami doktorskimi, których tematyka z naukami klinicznymi niewiele ma wspólnego.

Na wydziałach nauk o zdrowiu doktoryzują się z reguły fizjoterapeuci, ratownicy medyczni i pielęgniarki. Co oczywiste, nie mają prawa wykonywania zawodu lekarza. Część środowiska lekarskiego uważa jednak, że to za mało; takie osoby powinny mieć stopień naukowy, który będzie odróżniał ich od lekarzy.

– Tak jak my, mają pieczątki i wizytówki ze stopniem doktora nauk medycznych. Uważam, że pacjenci są wprowadzani w błąd. To nie jest jednak wina uczelni, lecz polskiego systemu prawnego – mówi lekarz, który prosi o niepodawanie jego nazwiska.

Uczelnie medyczne w Krakowie, Warszawie, Łodzi, Poznaniu i na Śląsku, by zapewnić pielęgniarkom, fizjoterapeutom czy ratownikom medycznym kontynuację nauki na studiach doktoranckich, ubiegały się w Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów o uprawnienia do nadawania stopnia doktora. Do tej pory Kraków nadawał stopnie w dziedzinie medycyny, ale w zakresie biologii medycznej. Takiego rozróżnienia nie ma w Poznaniu czy w Warszawie. Autor rozprawy doktorskiej na temat „personelu medycznego pracującego w służbie polityki eksterminacyjnej władz niemieckich na terenie ziem polskich wcielonych do Rzeszy” uzyskał na poznańskiej uczelni stopień doktora medycyny w zakresie medycyny.

Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów postanowiła zrobić w końcu porządek. Podjęła uchwałę o wprowadzeniu nowej dziedziny: nauki o zdrowiu.

Recenzje profesora Drewsa w prokuraturze

Recenzje profesora Drewsa w prokuraturze

GW

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie dwóch skrajnie różnych recenzji habilitacji wrocławskiego lekarza, które napisał prof. Krzysztof Drews, znany poznański ginekolog.

Sprawa wywołała poruszenie w środowisku medycznym. Rektor poznańskiego UM prof. Jacek Wysocki polecił powołanie komisji, która ma ją wyjaśnić. Komisja nie zaczęła jednak jeszcze działać. – Dziekan wydziału lekarskiego poprosił dziekana wrocławskiej uczelni o obie prace prof. Drewsa. Ale wciąż ich nie dostaliśmy – mówi rzecznik UM Marek Ruchała. 

Sprawą zajęła się natomiast prokuratura. – Sprawdzamy, czy nie doszło do niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez recenzentów. Na razie przesłuchujemy świadków – mówi Bogdan Wrzesiński z Prokuratury Rejonowej Wrocław Krzyki-Wschód.

Wyjaśnienia sytuacji chce także Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów, która wyznaczyła prof. Drewsa na recenzenta pracy habilitacyjnej Pająk. – To uczelni, której pracownikiem jest prof. Drews, powinno najbardziej zależeć na rzetelnym zbadaniu wszystkich okoliczności tej sprawy – mówi prof. Osman Achmatowicz. 

Sekretarz Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów już zapowiedział, że prof. Drews prawdopodobnie nie dostanie już zleceń z komisji jako recenzent prac naukowych. – Naszym zadaniem jest wskazywanie kompetentnych i rzetelnych recenzentów. A cała sytuacja i tłumaczenia prof. Drewsa są kuriozalne. Sądzę, że z takich recenzentów trzeba zrezygnować.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław