Kudrycka: podpisano porozumienie w sprawie zwolnień na UMCS

Kudrycka: podpisano porozumienie w sprawie zwolnień na UMCS

PAP – Nauka w Polsce

Przedstawiciele władz i związkowców Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej podpisali 30 października porozumienie dotyczące restrukturyzacji zatrudnienia. Zakłada ono m.in. zwiększenie sprzątanych powierzchni i likwidację stanowisk szatniarzy i woźnych – poinformowała w czwartek posłów minister nauki Barbara Kudrycka. 

Kudrycka, odpowiadając na pytanie posłów PO dotyczące sytuacji finansowej UMCS, przypomniała, że uczelnie wyższe w Polsce działają na zasadzie pełnej suwerenności i samorządności, także w obszarze możliwości finansowych uczelni.

„Najważniejszym elementem autonomii uczelni jest autonomia w zakresie polityki finansowej. Sytuacja UMCS jest trudna i narastała od wielu lat, od wielu lat następował tam przerost zatrudnienia i funduszu płac. Można jednak powiedzieć, że obecne władze wprowadziły działania restrukturyzacyjne, które mają szansę doprowadzić do tego, że uczelnia poradzi sobie z tymi problemami” – mówiła minister nauki i szkolnictwa wyższego…

Przypomniała także, iż dotychczas prawo nie pozwalało ministrowi na szybką reakcję na doniesienia o problemach finansowych uczelni. „Dlatego w założeniach reformy szkolnictwa wyższego przyjętej w października zakładamy wprowadzenie większej wrażliwości władz uczelni na prowadzenie gospodarki finansowej. Zastanawiamy się też w związku z tym czy rachunki uczelni nie powinny być prowadzone na dwóch oddzielnych kontach – jednym dotyczących środków publicznych, drugim – środków zewnętrznych” – mówił minister.

„Przewidujemy również, że jeżeli zadłużenie uczelni będzie wyższe niż 25 proc. środków przeznaczonych na dotację stacjonarną, to będziemy problem sygnalizować uczelni i postulować program naprawczy. Jeżeli nie zostanie on zrealizowany efektywnie przez okres dwóch lat, wówczas przewidujemy, że minister wyznaczy osobę pełniącą obowiązki rektora w zakresie gospodarki finansowej, które pomoże uczelni wyjść z kryzysu” – dodała Kudrycka.

ZMARNOWANA SZANSA

ZMARNOWANA SZANSA

Forum Akademickie, Krzysztof Pawłowski

Niewątpliwie stan obecny szkolnictwa wyższego i sektora nauki jest konsekwencją tego, że 20 lat temu politycy (ja też) naiwnie myśleli, iż zapewnienie szkołom wyższym bardzo rozwiniętej autonomii (chyba najszerszej w świecie) spowoduje, że uczelnie same się zreformują i przystosują do nowej rzeczywistości, szczególnie gospodarczej. Tak się nie stało i w efekcie pozostały rozdrobnione, branżowe uczelnie państwowe, zbudowane według narzuconego wcześniej systemu radzieckiego (niewielkie działania konsolidacyjne zaczęły się dopiero w latach 2000.). Niedostosowany do nowych warunków pozostał sektor nauki („postradziecki” PAN, system państwowych, branżowych instytutów badawczych i OBR w sytuacji, gdy większość przedsiębiorstw, które poprzednio instytuty obsługiwały, upadła lub została sprywatyzowana). Skutkiem zaniechania odgórnych reform z początku lat 90. jest funkcjonowanie części instytutów i OBR, które „zarabiają na przeżycie” na dzierżawie pomieszczeń czy budynków. Skutkiem jest też histeria w środowisku, gdy 18 października 2006 weszła w życie ustawa o lustracji, cokolwiek by o niej myśleć.

Jedną z przyczyn obecnego stanu rzeczy jest nadmierna autonomia uczelni publicznych i dominacja korporacji samodzielnych pracowników naukowych, która w sposób oczywisty działa na rzecz interesu grupowego i obrony status quo.

Policja nie musi pytać rektora

Policja nie musi pytać rektora
Gazeta Wyborcza, 18.06.2008
Uniwersytet Opolski jest drugą w mieście uczelnią, która podpisała z policją umowę o współpracy, w myśl której ta nie będzie już musiała pytać rektora o pozwolenie, żeby wejść na jej teren. Czy szkoły wyższe wyrzekają się swojej autonomii? …..Mamy ogromny problem z zatrudnieniem ludzi pewnych specjalizacji, np. prawników czy specjalistów, którzy mogli by pracować przy przestępstwach gospodarczych lub korupcyjnych, również informatyków. Teraz każdy, kto chce się dostać do pracy w policji ma już wyższe studia, ale nikomu nie możemy na początku zaoferować w związku z tym jakiegoś wyższego stanowiska. No i przede wszystkim nie możemy im zapewnić odpowiednio atrakcyjnego wynagrodzenia – mówił wczoraj Klimek, który spotkał się ze zrozumieniem prof. Nicieji. Rektorzy mają bowiem ten sam problem. Z kariery naukowej wybitni studenci też często rezygnują, bo prywatny sektor płaci im więcej.