Badania nad habilitacją rektora Andrzejaka

Wymuszona kontrola habilitacji rektora Andrzejaka

GW

Pod naciskiem Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów Akademia Medyczna zbada pracę habilitacyjną obwinianego o plagiat rektora prof. Ryszarda Andrzejaka.

W piątek na posiedzeniu rady Wydziału Lekarskiego AM powołano komisję „do oceny zaistnienia przyczyn wznowienia przewodu habilitacyjnego prof. dr. hab. Ryszarda Andrzejaka”. – Nazwa dziwaczna, ale rozumiem, że przygotuje ona procedurę habilitacją i wybierze recenzentów, którzy jeszcze raz ocenią pracę rektora – domyśla się jeden z profesorów AM.

– Jakkolwiek komisja by się nie nazywała, ma wszcząć w sprawie habilitacji rektora postępowanie – twardo mówi prof. Osman Achmatowicz, sekretarz Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów…

Sprawa Rektora R. Andrzejaka, niekończąca się historia…

Blog prof. Pluskiewicza

Konflikt interesów w sprawie plagiatu

Akademia Medyczna: Wraca sprawa prof. Grybosia

GW

Zwrot wydarzeń w sprawie podejrzewanego o popełnienie plagiatu prof. Mariana Grybosia z wrocławskiej AM. Oceną jego dorobku naukowego zajmą się teraz aż dwie uczelniane komisje.

Drugie podejście do sprawy szefa I Kliniki i Katedry Ginekologii i Położnictwa AM zrobi uczelniana komisja dyscyplinarna. Komisja już badała, czy prof. Marian Gryboś dopuścił się plagiatu w swojej pracy habilitacyjnej oraz w artykule opublikowanym w podręczniku „Ginekologia onkologiczna”. W pierwszym orzeczeniu uznano, że plagiatu nie było i umorzono postępowanie. 

Jednak wątpliwości wzbudził skład zespołu orzekającego. W trójce oceniających zarzuty był prof. Mieczysław Woźniak, który z prof. Grybosiem jest współautorem co najmniej trzech publikacji naukowych. W komentarzach, jakie wywołała ta sytuacja, padła teza o konflikcie interesów…

Teraz komisja musi wskazać nowy trzyosobowy zespół orzekający. 
Förster: – Wybrane osoby będą musiały złożyć deklarację, że nie mają żadnych związków z prof. Grybosiem, które mogłyby stawiać orzeczenie zespołu orzekającego w niekorzystnym świetle.
Drugą, nadzwyczajną komisję powołała w piątek dziekan Wydziału Lekarskiego prof. Jolanta Antonowicz-Juchniewicz. Zadaniem sześcioosobowego zespołu jest analiza całego dorobku naukowego ginekologa. Z wnioskiem o to wystąpił do pani dziekan prof. Wojciech Noszczyk z Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów. 
Decyzję o powołaniu komisji nadzwyczajnej dziekan ogłosiła na piątkowej radzie Wydziału Lekarskiego.
– W komentarzach na radzie wydziału dominował pogląd, że nie możemy chować głowy w piasek i udawać, że nie ma sprawy plagiatu prof. Grybosia, tylko się z nią zmierzyć – mówi jeden z profesorów Akademii.

Nowy kierunek studiów – spychologia

spychacz

źródło

Już po sprawie plagiatu prof. Grybosia z AM

GW

Ani Ministerstwo Nauki, ani Ministerstwo Zdrowia nie będą badały sprawy podejrzewanego o popełnienie plagiatu prof. Mariana Grybosia z wrocławskiej Akademii Medycznej. Tym samym mocy nabiera postanowienie uczelnianej komisji dyscyplinarnej o umorzeniu postępowania.

Szef I Katedry i Kliniki Ginekologii i Położnictwa wrocławskiej Akademii Medycznej był podejrzewany o popełnienie plagiatu w pracy doktorskiej i w podręczniku „Ginekologia Onkologiczna”. Prof. Stanisław Pielka, rzecznik dyscyplinarny uczelni, ustalił, że Gryboś przepisał fragmenty pracy swojego promotora. Natomiast w podręczniku skopiował co najmniej kilkadziesiąt fragmentów artykułów innych autorów. Prof. Pielka wystąpił o naganę dla ginekologa. Ostateczna decyzja należała do komisji dyscyplinarnej uczelni, która wybiera spośród swoich członków trzyosobowy zespół orzekający. Ten ostatecznie odrzucił oskarżenia wobec prof. Grybosia. 
Po ogłoszeniu werdyktu wyszło na jaw, że w zespole orzekającym był prof. Mieczysław Woźniak, współautor kilku publikacji z prof. Grybosiem. Prof. Woźniak nie widział w tym konfliktu interesów.

Prof. Ryszard Andrzejak, rektor AM nie chciał komentować ani werdyktu, ani udziału w zespole orzekającym prof. Woźniaka. Poprosił o pomoc prawną Ministerstwo Nauki i Ministerstwo Zdrowia. – Być może sprawą zajmie się komisja ministerialna – powiedział nam.

Jednak tak się nie stanie. – W sprawie dotyczącej pracowników naukowych AM nadzór należy do Ministerstwa Zdrowia – twierdzi Bartosz Loba, rzecznik ministra nauki.

Z kolei Jakub Gołąb z Ministerstwa Zdrowia mówi: – Przepisy nie przewidują udziału resortów w postępowaniu dyscyplinarnym. Minister jest wymieniony jedynie wśród otrzymujących orzeczenie. W przypadku, gdy któraś ze stron ma zasadne uwagi, to może odwołać się do komisji przy Radzie Głównej Szkolnictwa Wyższego.  

Komentuje Tomasz Wysocki: Spychologia zastosowana

Podejrzewany o popełnienie plagiatu prof. Marian Gryboś może odetchnąć. Już po sprawie. Ani rektor Akademii Medycznej, ani żadne z ministerstw nie chcą weryfikować wątpliwego werdyktu. To przykład ewidentnej spychologii. Przekaz dla młodych kadr jest jasny: jak cię złapią na ściąganiu, to nie wolno ci się przyznać. A ściągać oczywiście można.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

W Akademii Medycznej nie dzieje się nic złego ?

logo-am-wroclaw

Rektor Andrzejak nie widzi problemów na AM

GW

– Nie ma plagi plagiatów, nie ma też kantów przy dzierżawie lokali. W Akademii Medycznej nie dzieje się nic złego – przekonywał w czwartek prof. Ryszard Andrzejak, rektor uczelni.

Prof. Andrzejak odniósł się do opisanych w „Gazecie” nieprawidłowości na wrocławskiej uczelni. 

W ciągu ostatnich kilku tygodni ujawniliśmy wątpliwości związane m.in. z umorzeniem przez uczelnianą komisję dyscyplinarną postępowania w sprawie ewentualnego plagiatu prof. Mariana Grybosia i podejrzanej podwójnej recenzji pracy habilitacyjnej dr. Jarosława Pająka. Pisaliśmy też o niejasnościach przy dzierżawie lokali dla firmy zajmującej się sprzedażą aparatów słuchowych oraz małżeńskiej firmy dyrektora Akademickiego Szpitala Klinicznego Piotra Pobrotyna. 

– Nie ma u nas plagi plagiatów – zapewniał podczas czwartkowej konferencji prasowej prof. Andrzejak. – W ciągu trzech ostatnich lat mieliśmy tylko trzy takie sprawy, łącznie z przypadkiem prof. Mariana Grybosia. To niedużo. 

Rektor nie zaangażował się także w wyjaśnienie sprawy dwóch skrajnie różnych recenzji, które o habilitacji wrocławskiego ginekologa dr. Jarosława Pająka napisał prof. Krzysztof Drews z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. – To sprawa uczelni w Poznaniu. Łączenie jej z Akademią Medyczną we Wrocławiu jest dla nas krzywdzące – mówi prof. Ryszard Andrzejak

Rektor Andrzejak nie również próbował weryfikować informacji, że to prof. Janusz Woytoń naciskał na recenzentów, aby wystawili Pająkowi negatywne opinie. O tych podejrzeniach mówił Pająk.

Jak przepisuje profesor, to plagiatu nie ma !

akademia-medyczna-we-wroclawiu

Profesor przepisywał, ale plagiatu nie było

GW

Wątpliwa decyzja w sprawie podejrzewanego o popełnienie plagiatu prof. Mariana Grybosia z Akademii Medycznej. Komisja dyscyplinarna uznała, że profesor wprawdzie przepisywał z prac innych autorów, ale plagiatu nie popełnił. Nazwała ten fakt „złym smakiem” i umorzyła całe postępowanie.

Sprawa prof. Mariana Grybosia ciągnęła się od sierpnia ubiegłego roku. Szef I Katedry i Kliniki Ginekologii i Położnictwa wrocławskiej Akademii Medycznej był podejrzewany o popełnienie plagiatu w swojej pracy doktorskiej i w rozdziale podręcznika „Ginekologia Onkologiczna”. Jak ustalił rzecznik dyscyplinarny wrocławskiej Akademii Medycznej, który pełnił rolę prokuratora w tej sprawie, prof. Gryboś przepisał fragmenty z pracy swojego promotora prof. Mieczysława Cisły. A w podręczniku skopiował co najmniej kilkadziesiąt fragmentów innych opracowań. Nie zaznaczył wyraźnie, że cytuje innych autorów, chociaż wskazał teksty źródłowe.

Uczelniany rzecznik dyscyplinarny złożył wniosek o udzielenie prof. Grybosiowi nagany. Jednak ostateczna decyzja należała do komisji dyscyplinarnej Akademii Medycznej, a ta umorzyła postępowanie wobec lekarza.

Teraz nie ma już przeszkód, żeby wznowić procedurę nadania wrocławskiemu lekarzowi tytułu profesora belwederskiego. Proces ten wstrzymał w sierpniu ówczesny dziekan Wydziału Lekarskiego.

Prof. Tadeusz Kaczorek z Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów: – Kandydat do tytułu profesora powinien być także autorytetem moralnym. Jeśli uznamy, że w tej sprawie naruszone zostały dobre obyczaje, jeszcze raz ją zbadamy. Możemy powołać swoich ekspertów, nie uwikłanych osobiście, bo wiemy, że w takich sytuacjach środowisko wywiera presję.

———

Przedawnienie ratuje profesury na Medycznej

GW

Bez względu na wyniki śledztw w sprawie podejrzewanych o nieuczciwość naukową prof. Ryszarda Andrzejaka, rektora Akademii Medycznej, oraz ginekologa prof. Mariana Grybosia nie stracą oni stopni naukowych. Ich sprawy już się przedawniły.

——–