AHE robi kroki w dobrym kierunku

Dobra wiadomość dla AHE. Likwidacji (chyba) nie będzie

GW

Ministerstwo pozytywnie oceniło „istotną część” programu naprawczego łódzkiej uczelni.

Czy to oznacza, że Akademia Humanistyczno-Ekonomiczna przetrwa? – Procedura likwidacyjna trwa, ale uczelnia zrobiła krok w dobrym kierunku – mówi „Gazecie” Bartosz Loba, rzecznik Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Resort „przyjął do wiadomości” uchwały AHE powołujące 66 zamiejscowych ośrodków dydaktycznych – likwidując okryte złą sławą punkty rekrutacyjne, w których uczelnia kształciła dotychczas wbrew przepisom. Loba mówi, że to kluczowa część programu naprawczego, wdrażanego przez akademię na żądanie ministerstwa. – Zależało nam, by studenci mieli jasność, gdzie mogą studiować zgodnie z prawem. Dlatego jeszcze przed zakończeniem procedury likwidacyjnej poinformowaliśmy uczelnię, że do jej nowych ośrodków nie mamy zastrzeżeń – wyjaśnia Loba.

Lipna uczelnia.Na pożegnanie fałszują indeksy

Lipna uczelnia. Na pożegnanie fałszują indeksy

Afera lipnej uczelni. Wczorajsze południe, bydgoska filia łódzkiej AHE. Na schodach do piwnicy kolejka studentów. Za drzwiami profesor poświadcza nieprawdę, od ręki wpisując do indeksów – w imieniu swoim i nieobecnych kolegów – zaliczenia egzaminów, których nikt u nikogo nie zdawał.

Gmach przy ul. Wojska Polskiego, trwa zaplanowana wcześniej na 19-20 września sesja poprawkowa. Kilkuset studentów informatyki czeka w ogonkach do egzaminatorów. Przyjechali z całego województwa kujawsko-pomorskiego wezwani nagłymi e-mailami od władz uczelni: „Sesja przeniesiona na 8 września, prosimy przynieść indeksy i karty egzaminacyjne”.


Nikt nikogo jednak nie odpytuje. Zaliczenia wpisywane są taśmowo, ze wstecznymi datami albo bez dat. Nasz fotoreporter, udając studenta, wchodzi do sali 201 i robi zdjęcie, po którym zostaje wyproszony……

Rzecznik minister Barbary Kudryckiej Bartosz Loba: – Decyzja o natychmiastowym cofnięciu uprawnień na informatyce została wysłana 3 września pocztą poleconą za potwierdzeniem odbioru. Dodatkowo, żeby ostrzec studentów, zamieściliśmy komunikat na stronach internetowych ministerstwa. Informacji o wpisywaniu ocen i zaliczeń z datą wsteczną nie chcę komentować na podstawie ustaleń dziennikarskich, jednak w razie ich potwierdzenia należy to uznać za jawne łamanie prawa, czym powinny się zająć organy ścigania.

Wczoraj prokuratora w Łodzi wszczęła – po artykule „Gazety” – śledztwo w sprawie wystawiania przez brytyjskie filie AHE fałszywych dokumentów o studiowaniu, które pozwalały rodakom z wysp płacić niższe podatki.