Profesor uniwersytetu to zawód, także w Sejmie

Profesorskie głowy i słowa

Rz 29.06.2013

Naukowcy są we wszystkich partiach, bo przydają im splendoru. Ale niektórzy są nie do okiełznania.

Posłów z tytułem profesorskim jest w obecnym Sejmie niewielu. Można ich policzyć na palcach obu rąk. Za to, jak na tak nieliczną reprezentację, wywierają nadspodziewanie duży wpływ na naszą scenę polityczną. O kim mowa? Chociażby o Krystynie Pawłowicz z Prawa i Sprawiedliwości, Stefanie Niesiołowskim z Platformy Obywatelskiej czy Tadeuszu Iwińskim z Sojuszu Lewicy Demokratycznej, czyli profesorskich głowach polskiej polityki…

….Profesor uniwersytetu to zawód, który od wielu lat cieszy się w Polsce największym szacunkiem i prestiżem. W 2009 roku 84 proc. badanych przez CBOS uznało, że profesor to zawód najbardziej prestiżowy, dla 11 proc. badanych był średnio prestiżowy, a tylko dla 1 proc. – mało prestiżowy….

 

Spadek liczby studentów nie grozi uczelniom państwowym

Niż rujnuje prywatne uczelnie

Dziennik Polski

 

NAUKA. Spadek liczby studentów nie grozi uczelniom państwowym. Prywatne czekają kłopoty.

Według prognoz Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ciągu najbliższych 10 lat niż demograficzny „odbierze” polskim uczelniom 30 proc. studentów.

Dziś w Polsce studiuje prawie 1,7 mln osób, w roku akademickim 2022/23 ma być ich 1,2 mln. – Taką liczbę osób będą w stanie wykształcić same uczelnie publiczne…..

Najlepszy kapitał ludzki będzie z Polski nadal odpływał

Polska się wyludnia

Rz

..Za granicą przebywa 2 mln Polaków. Z tego 1,56 mln dłużej niż rok – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. – Nie ma większych szans, by ci ludzie wrócili do kraju – ocenia prof. Krystyna Iglicka, demograf, rektor Uczelni Łazarskiego…Priorytetem władz powinny być działania zmierzające do tego, by ich emigrację ograniczyć, a tych, którzy wyjechali, nakłonić do powrotu.  Radykalnie trzeba likwidować bariery utrudniające młodym dostęp do pracy i rozwoju zawodowego oraz wspierać rodziny z dziećmi – podkreśla Czarnik….. Jeżeli dalej będą w tym kierunku niewiele robić, rozmiary katastrofy demograficznej i zapaści gospodarczej będą się tylko pogłębiać, a najlepszy kapitał ludzki będzie z Polski nadal odpływał – dodaje Michał Czarnik.

Spóźnione żale minister

Kudrycka: żałuję, że sama nie napisałam ustawy o szkolnictwie wyższym

Dziennik Gazeta Prawna

Barbara Kudrycka zaznaczyła na antenie radiowej Trójki, że obowiązująca ustawa z 2005 roku jest dziełem środowiska akademickiego…

….Tymczasem wczoraj w Senacie na nadmierną szczegółowość ustawy skarżyli się rektorzy. Zapowiedzieli, że w październiku przygotują własne zmiany do ustawy o szkolnictwie wyższym. W ocenie Barbary Kudryckiej, jej resort powinien wcześniej podjąć działania deregulacyjne. Teraz żałuję, że nie była to moja autorska ustawa, tylko pozostaje ustawa profesora Woźnieckiego – przyznała…… Szefowa resortu nauki przypomniała również, że przyjęty przez rząd projekt nowelizacji ustawy zawiera wiele poprawek proponowanych przez środowiska akademickie.

Akademicki charakter pedofilskich scen

Pedofilskie sceny na UW

Nasz Dziennik

Władze Uniwersytetu Warszawskiego zgodziły się, aby na terenie uczelni odbył się pokaz filmu zawierającego sceny pedofilskie i pornograficzne.

Rzecznik prasowy UW Anna Korzekwa poinformowała, że uczelnia nie będzie interweniowała w sprawie wczorajszej projekcji filmu. W odpowiedzi udzielonej protestującym oceniła, że „jest to spotkanie organizowane przez Samorząd Studentów UW, a emisja będzie poprzedzona prelekcją pracownika naukowego UW, dr. hab. Jacka Kochanowskiego, co pozwala nam wierzyć, że spotkanie będzie miało akademicki charakter”. Ponadto argumentowała, że na uczelni odbywa się wiele rozmaitych spotkań i spora część z nich wzbudza kontrowersje. Zatem jej zdaniem pokaz filmu ze scenami pedofilskimi jest zaledwie „jednym z różnych poglądów”.

Przypomnijmy, że w 2010 r. tak deklaratywnie otwarte na różne poglądy władze UW uniemożliwiły przeprowadzenie międzynarodowej konferencji naukowej z udziałem światowej sławy psychologa dr. Paula Camerona z USA, który zajmuje się terapią homoseksualistów….

Zmierzamy ku edukacyjnej katastrofie.

Zmierzamy ku edukacyjnej katastrofie. Sowietyzację zastąpiła amerykanizacja

Dziennik Gazeta Prawna

Zmierzamy ku katastrofie. W PRL była sowietyzacja, dziś jest amerykanizacja w szczególnie uległy sposób. Choć akurat w Stanach Zjednoczonych już zrozumieli, że to ślepa uliczka, i odchodzą od testów. Testy nie mierzą głębi wiedzy i jej zakresu, ale powierzchowne umiejętności i kompetencje. Tymczasem wiedza uczniów jest wynikiem nie tylko pracy nauczyciela z uczniami, ale także ich samokształcenia, umiejętności i samodzielności uczenia się, a przede wszystkim jest uwarunkowana pozycją społeczno-ekonomiczną środowiska rodzinnego uczniów, zwłaszcza wykształceniem ich rodziców – mówi Bogusław Śliwerski.

……Władza centralna zawsze steruje bezwzględnie. Zresztą nawet Najwyższa Izba Kontroli w swoim ostatnim raporcie po przebadaniu trzech lat szkolnych 2008–2011 stwierdziła fikcyjność ewaluacji (oceny efektów kształcenia dokonywanej przez osoby spoza danej placówki – red.). Wprawdzie była prowadzona na zbyt małą skalę, bo skontrolowano tylko ułamek procenta szkół, ale odsłoniła mechanizm pozoranctwa. Nadzór pedagogiczny kuratorów oświaty i dyrektorów szkół nie przekłada się na poprawę jakości kształcenia. To tylko kolejne środowisko władzy. W efekcie od reformy ministra Mirosława Handkego spada odsetek nauczycieli, którym chce się uczyć młodzież, eksperymentować, bo to im się przestało opłacać. Nastąpiło zniewolenie tego środowiska. Ministerstwo określa dominanty, a nauczyciel ma pod nie produkować wiedzę.

……Szkoła nie uczy ich już umiejętności związanych z krytycyzmem, analizowaniem zjawisk w kategoriach przyczynowo-skutkowych, wyciąganiem wniosków. To zostało zredukowane przez samych nauczycieli……..

 

Studenci nie chcą wykładu filozofa Jana Hartmana

UMCS: Studenci nie chcą wykładu filozofa Jana Hartmana

Kurier Lubelski

– Chcemy, aby UMCS był miejscem, gdzie można prowadzić dyskusje na każdy temat (…), aby uczestnicy spotkań nie byli poddawani manipulacjom oraz indoktrynacji światopoglądowej – apelują studenci lubelskich uczelni. To cytat z listu, który żacy przesłali do prof. Stanisława Michałowskiego, rektora UMCS.

Studenci liczą na to, że władze uczelni odwołają lub zmienią formułę spotkania z prof. Janem Hartmanem, które zaplanowano na UMCS w najbliższy piątek. Hartman, filozof z UJ, jest m.in. wiceprzewodniczącym rady polityczno-programowej SLD. Żacy obawiają się więc, że spotkanie może mieć charakter wiecu partyjnego, a nie debaty naukowej……

W Polsce są młodzi i zadowoleni naukowcy

W Polsce są młodzi i zadowoleni naukowcy

GW

….My niżej podpisani powróciliśmy z zagranicznych staży naukowych, zbudowaliśmy już własne zespoły naukowe i z pracy naukowej w Polsce czerpiemy dużą satysfakcję. Nasze warunki prowadzenia badań nie odbiegają od warunków w prestiżowych zagranicznych laboratoriach w USA, Niemczech, Francji czy Wielkiej Brytanii, w których pracowaliśmy. Wracając do Polski, stawialiśmy sobie za cel to, aby nasze badania nie odbiegały jakością od tych prowadzonych za granicą. Uważamy, iż plany te udaje nam się realizować. Jest to możliwe przede wszystkim dzięki ciężkiej pracy naszych zespołów oraz skutecznemu pozyskiwaniu grantów, m. in. ze źródeł polskich, a także dzięki wsparciu zatrudniających nas polskich instytucji…

…Wierzymy, że konsekwentne finansowanie nauki w drodze konkursów grantowych przyczynia się do podnoszenia poziomu badań naukowych w Polsce. Z kolei ustanowienie grantów dla młodych naukowców pozwala osobom na wczesnych etapach kariery na szkolenie się w stawianiu ambitnych pytań naukowych oraz w pisaniu i realizacji projektów badawczych. Te umiejętności są niezbędne, aby w przyszłości jako dojrzali naukowcy mogli oni skutecznie konkurować o środki na finansowanie swoich badań i prowadzenie samodzielnych zespołów naukowych…..

Ideologiczne założenia sprawdzające się w rezultatach badań naukowych

Psychiatrycznie niepoprawni

Rz

Pod koniec lat 90. ukazały się w Polsce dwie książki: „Psychologia polityczna” pod redakcją Krystyny Skarżyńskiej oraz „Paranoja polityczna. Psychopatologia nienawiści” Roberta S. Robbinsa i Jerrolda M. Posta. Szczególną uwagę na łamach „GW” poświęcił im w tekście pod wymownym tytułem „Polityka na kozetce” Lesław Maleszka, zdemaskowany później jako gorliwy tajny współpracownik SB o kryptonimie „Ketman”.

Paranoja polityczna

W pierwszej z pozycji zainteresowanie Maleszki wzbudziły rezultaty badań nad „postawami autorytarnymi” Polaków. Publicysta „Wyborczej”, referując ich rezultaty, nie krył swojego zatroskania tym, że w latach 1990-1994 wzrosła „aprobata dla tezy, że istnieją dwa typy ludzi: słabi i silni” oraz „liczba osób uważających, że wychowanie dziecka polega na wpojeniu mu bezwzględnego posłuszeństwa wobec rodziców”.

To miało się przekładać na preferencje wyborcze. Maleszka konstatował: „Rzecz jasna, »wrogowie wolności« nie głosowali na Unię Wolności. Ale nie głosowali też na postkomunistów”. Wyborcy o „postawach autorytarnych” popierali bowiem szeroko pojęte formacje konserwatywne: prawicę postsolidarnościową (zwłaszcza ZChN) oraz – cokolwiek by o nim sądzić – PSL. A więc siły, które na warszawsko-krakowskich salonach przedstawiano jako kwintesencję prowincjonalnego obciachu. Tym samym dawny TW „Ketman” mógł mieć satysfakcję z tego, że jego ideologiczne założenia sprawdziły się w rezultatach badań naukowych…..

…..Wnioski Maleszki były porażające: „U nas, głosząc takie idee, nie do Tworek się trafia, lecz na przykład do Sejmu, do komisji przy Ministerstwie Kultury albo na prominentne stanowisko w telewizji publicznej”. I dlatego „póki nie zaczniemy myśleć racjonalnie, będziemy skazani na paranoików”…….

Schizofrenia 
bezobjawowa

Tymczasem państwo sowieckie uczyło swoich nieposłusznych obywateli racjonalnego myślenia, używając nie tylko tak prymitywnych narzędzi jak kolby. Swoistego „odkrycia” dokonała w ZSRR tamtejsza psychiatria. Chodzi o jednostkę chorobową, którą określono mianem „schizofrenii bezobjawowej”. Orzekano ją w przypadku ludzi inaczej odbierających rzeczywistość, niż chciała tego władza sowiecka. W efekcie lądowali oni w „psychuszkach”…

….W Polsce zatem poprawność polityczna pokrywa się z poprawnością psychiatryczną. Niepoprawny psychiatrycznie okazuje się ten, kto uważa, że polityka to nie sielanka, ale konflikt interesów (wyznaje więc „spiskową teorię dziejów”).

Przeznaczony do czczenia specjalnych okazji na krakowskiej uczelni

Winnica UJ zamierza wyprodukować wino lodowe

GW

Wino lodowe, uzyskiwane z zamarzniętych na krzewie winogron, zamierza wytworzyć w tym sezonie winnica Uniwersytetu Jagiellońskiego w Łazach koło Bochni. Na razie jej pracownicy czekają na odpowiedni mróz, aby zebrać owoce.

….Wino lodowe to trunek ekskluzywny. Ze 100 kg winogron wyciskanych przed rozmarznięciem powstaje 10-15 litrów moszczu. Potem wino musi fermentować dwa lata, a następnie leżakować. Dlatego trunek wytworzony w winnicy UJ prawdopodobnie zostanie przeznaczony do czczenia specjalnych okazji na krakowskiej uczelni. Do sprzedaży może trafić niewielka liczba butelek.